Igrzyska 2026. Tłusty czwartek w konsulacie RP w Mediolanie
Z udziałem wielu polskich i włoskich gości, a także przedstawicieli korpusów dyplomatycznych innych krajów, w konsulacie RP w Mediolanie obchodzono tłusty czwartek. Na uroczystości pojawili się też m.in. przedstawiciele polskiej misji olimpijskiej i zawodniczki: Karolina Bosiek i Gabriela Topolska.
W czasie, gdy trwają igrzyska Mediolan-Cortina d’Ampezzo, z zaproszenia Konsul Generalnej RP w Mediolanie Agnieszki Glorii Kamińskiej oraz wiceministra sportu Ireneusza Rasia skorzystali też m.in. szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki, attache olimpijski Czesław Lang, prezesi Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego Rafał Tataruch oraz Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego Magdalena Tascher, a także byłe gwiazdy polskiego sportu: Robert Korzeniowski i Małgorzata Glinka-Mogentale.
Tłusty czwartek na igrzyskach
- Chciałem bardzo serdecznie podziękować pani konsul za to spotkanie, bo jego waga przerosła moje wyobrażenie, które zacząłem budować dwa dni temu. Z dniem dzisiejszym związana jest wspaniała polska tradycja: tłusty czwartek. (...) Tradycja jest bardzo ważna i ona buduje związki międzyludzkie, które prowadzą do pokoju, a nie do wojny - powiedział Raś i przypomniał, że same igrzyska olimpijskie przekazują podobne wartości, a sport im tylko towarzyszy.
Jedyny medal spośród biało-czerwonych wywalczył dotychczas skoczek narciarski Kacper Tomasiak, który zajął drugie miejsce na normalnym obiekcie.
- Na razie mamy jeden medal, ale mamy nadzieję, że Włochy, które Polacy bardzo kochają, będą dla nas szczęśliwe, że to nie było ostatnie słowo i jeszcze w tym tygodniu ten dorobek powiększymy - powiedział Niedźwiedzki.
Po części oficjalnej zaproszono byłe i obecne gwiazdy polskiego sportu do podpisania koszulek i plakatów, które trafią później na aukcję charytatywną. Gościom podano pączki, faworki i szampana. Ceremonię muzyką okrasił Zespół im. Klimka Bachledy z Zakopanego.
Bosiek: pączek może nawet pomóc
- To jest polska tradycja, którą warto szanować, warto kontynuować i jak najbardziej ten dzień celebruję - powiedziała PAP Karolina Bosiek, która w poniedziałek zajęła 22. miejsce w biegu na 1000 m.
Sportowcy przestrzegają sztywnych reguł, jeśli chodzi o wyżywienie, więc przyjmowanie większej liczby tłuszczy czy słodyczy nie jest możliwe w trakcie najważniejszych zawodów. Nie oznacza to jednak, że należy zupełnie zapomnieć o tłustym czwartku.
- Symboliczny jeden pączek nie zmieni za dużo. Nawet czasem może pomóc, doładować energię. Jako sportowcy zawsze z tego korzystamy - wyjaśniła.
Sama obserwuje już igrzyska w roli kibica i zapewniła, że będzie trzymać kciuki przede wszystkim za polskich sprinterów. W środę na 1000 m czwarte miejsce zajął Damian Żurek, który wystartuje jeszcze na swoim koronnym dystansie 500 m.
- Liczymy, że chłopaki pokażą swoje świetne przygotowanie. Cieszyliśmy się z tego czwartego miejsca i występu naszych chłopaków. Jesteśmy razem z nimi, kibicujemy - powiedziała Bosiek.
Dodała, że choć wystąpiła w igrzyskach po raz trzeci, także tym razem doświadczyła czegoś nowego.
- Pierwszy raz mogłam gościć w Domu Polskim, w konsulacie Rzeczpospolitej, to nowe przeżycia dla mnie. To moje trzecie igrzyska, ale na takie doświadczenia nie miałam okazji. Te igrzyska we Włoszech pozostaną w moim sercu - zakończyła.
Zmagania olimpijskie Mediolan-Cortina d’Ampezzo potrwają do 22 lutego.
Z Mediolanu - Maciej Machnicki (PAP)
mm/ pp/ know/ grg/