O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Naukowcy: 30 minut biegu nie „spali” pączka

Przeliczniki typu „30 minut biegu za pączka” są mylące i utrwalają szkodliwy model kompensacji – ostrzegli przed Tłustym Czwartkiem naukowcy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Zamiast „odpracowywać” słodycze, warto spojrzeć na bilans tygodnia, glikemię i rolę umiarkowanej aktywności.

Pączki Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Pączki Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Popularne przeliczniki sugerujące, że jednego pączka trzeba „odpracować” 30 minutami biegu czy godziną intensywnego sprzątania, są uproszczeniem i mogą utrwalać szkodliwy model myślenia o aktywności fizycznej jako karze za jedzenie – podkreślili w informacji prasowej naukowcy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jak przypomnieli, planowany trening (ang. Exercise Activity Thermogenesis, EAT) stanowi zwykle jedynie 5–10 proc. całkowitego dziennego wydatku energetycznego (ang. Total Daily Energy Expenditure, TDEE). Największy udział ma podstawowa przemiana materii (60–75 proc.), następnie spontaniczna aktywność niezwiązana z treningiem (ang. Non-Exercise Activity Thermogenesis, NEAT – 15–30 proc.) oraz efekt termiczny pożywienia (ok. 10 proc.).

Więcej

Produkcja pączków na Tłusty Czwartek. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Produkcja pączków na Tłusty Czwartek. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Dietetyczka: jeden lub dwa pączki w tłusty czwartek nam nie zaszkodzą, ale umiar to podstawa

„Próba zrównoważenia nadwyżki kalorycznej wyłącznie poprzez trening ignoruje fizjologię” – wskazują badacze.

Zwrócili uwagę, że urządzenia monitorujące aktywność, np. smartwatch, często zawyżają wydatek energetyczny, a organizm reaguje adaptacyjnie. Intensywny wysiłek podjęty w celu „spalenia” słodyczy może prowadzić do nieświadomego ograniczenia spontanicznej aktywności w dalszej części dnia, co zmniejsza realny deficyt energetyczny.

Średni pączek (ok. 80 g) dostarcza 250–400 kcal, zawiera znaczną ilość cukrów prostych i tłuszczów przy niewielkiej ilości błonnika. Taka kompozycja sprzyja gwałtownemu wzrostowi glukozy i insuliny, co czasowo hamuje spalanie tłuszczu. Zdaniem ekspertów kluczowe jest więc nie to, „ile spalimy”, lecz jak wpłyniemy na gospodarkę hormonalną i glikemię w ciągu całego dnia.

Image
Autorzy: PAP/Maciej Zieliński, Adam Ziemienowicz
Autorzy: PAP/Maciej Zieliński, Adam Ziemienowicz

Zamiast kompensacyjnego cardio naukowcy rekomendują krótką aktywność po posiłku. Energiczny, 15–30-minutowy spacer wykonany kilkanaście minut po zjedzeniu słodkiego produktu może skutecznie obniżyć poposiłkowy wzrost glukozy. Pomocny jest także trening oporowy, który poprawia wrażliwość insulinową, oraz zwiększenie codziennej aktywności typu NEAT.

Eksperci zwrócili również uwagę na aspekt psychologiczny. Traktowanie ruchu jako formy „pokuty” za jedzenie może sprzyjać rozwojowi zachowań kompensacyjnych i utrwalać poczucie winy. W dłuższej perspektywie to podejście utrudnia utrzymanie zdrowych nawyków.

Więcej

Proces wytworzenia paprypączka trwa około godziny. Fot. PAP/	Marcin Bielecki
Proces wytworzenia paprypączka trwa około godziny. Fot. PAP/ Marcin Bielecki

Przysmak na tłusty czwartek. Pączek nadziany paprykarzem [NASZE WIDEO + INFOGRAFIKA]

Jak podkreślili, o przyroście tkanki tłuszczowej decyduje przewlekła nadwyżka energii, a nie pojedynczy dzień. Dodatkowe 1000 kcal jednorazowo podnosi średnią tygodniową w umiarkowanym stopniu i – jeśli nie jest regułą – może zostać zrównoważone przez naturalne mechanizmy regulacyjne.

Zamiast „detoksu” dzień po Tłustym Czwartku naukowcy zalecili powrót do rutyny: odpowiednie nawodnienie, posiłki bogate w białko i błonnik, umiarkowany ruch oraz rezygnację z gwałtownych restrykcji. Przejściowy wzrost masy ciała wynika głównie z retencji wody związanej z magazynowaniem glikogenu i zwykle ustępuje w ciągu kilku dni.

Organizm jest systemem adaptacyjnym, a nie kalkulatorem kalorii. Długofalowe nawyki mają większe znaczenie niż jeden dzień kulinarnych odstępstw” – podsumowali naukowcy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.(PAP)

jms/ bar/ know/

Zobacz także

  • Peruwiańskie picarones. Fot. Javier/Adobe Stock
    Peruwiańskie picarones. Fot. Javier/Adobe Stock

    Peruwiańczycy zajadają się pączkami z dyni i batatów

  • Od lewej: Konsul generalna RP Agnieszka Gloria Kamińska, wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś, prezes PZŁS Rafał Tataruch, Robert Korzeniowski, doradca ministra sportu ds. strategii, była siatkarka, Małgorzata Glinka-Mogentale, Magdalena Tascher prezes PZŁF, Czesław Lang, attache olimpijskiej reprezentacji Polski Fot. PAP/Grzegorz Momot
    Od lewej: Konsul generalna RP Agnieszka Gloria Kamińska, wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś, prezes PZŁS Rafał Tataruch, Robert Korzeniowski, doradca ministra sportu ds. strategii, była siatkarka, Małgorzata Glinka-Mogentale, Magdalena Tascher prezes PZŁF, Czesław Lang, attache olimpijskiej reprezentacji Polski Fot. PAP/Grzegorz Momot

    Igrzyska 2026. Tłusty czwartek w konsulacie RP w Mediolanie

  • produkcja pączków Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    produkcja pączków Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    Smażone w domu, z marketu czy piekarni? Tyle zapłacimy za pączki

  • Fot. PAP/Marian Zubrzycki
    Fot. PAP/Marian Zubrzycki

    Słodkie pożegnanie karnawału. 27 lutego obchodzimy tłusty czwartek [WIDEO]

Serwisy ogólnodostępne PAP