Izrael poinformował o śmierci jednego z dowódców Hezbollahu. „Centralna postać”
Dowódca frontu południowego Hezbollahu Jusuf Ismail Haszem, odpowiedzialny za działalność militarną tej organizacji terrorystycznej w południowym Libanie, zginął w Bejrucie w wyniku ataku izraelskiej marynarki wojennej - poinformowała w środę armia Izraela w komunikacie.
Haszem został dowódcą frontu południowego w 2024 r., po śmierci Alego Karakiego, który zginął wówczas w izraelskim ataku wraz z wieloletnim przywódcą Hezbollahu, Hasanem Nasrallahem.
Siły zbrojne Izraela poinformowały, że Haszem był „starszym dowódcą z ponad 40-letnim doświadczeniem i centralną postacią w organizacji terrorystycznej”.
„Przez lata, a zwłaszcza w ostatnich czasach, Haszem (...) realizował tysiące planów ataków terrorystycznych przeciwko cywilom izraelskim i żołnierzom (naszych) sił zbrojnych” – przekazała izraelska armia, dodając, że „jego wyeliminowanie stanowi poważny cios dla zdolności Hezbollahu do przeprowadzania operacji terrorystycznych przeciwko cywilom izraelskim i zarządzania trwającymi walkami z żołnierzami Izraelskich Sił Zbrojnych w południowym Libanie”.
Hezbollah dołączył do wojny, rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, ostrzeliwując południowego sąsiada. Izrael odpowiedział ogniem, a następnie izraelskie wojska rozpoczęły operacje zbrojne na terytorium Libanu, wymierzone w Hezbollah. W rezultacie rząd w Bejrucie zakazał Hezbollahowi działań militarnych, co jednak zostało zignorowane przez tę szyicką organizację, wspieraną przez Iran.
Haszem był najwyższym rangą dowódcą Hezbollahu, który został zabity przez Izraelczyków od czasu eskalacji działań wojennych na przełomie lutego i marca. (PAP)
os/ rtt/ ppa/