Premierka Japonii zamierza rozwiązać parlament i rozpisać przedterminowe wybory
Premierka Japonii Sanae Takaichi poinformowała w środę koalicjantów o zamiarze rozwiązania Izby Reprezentantów na początku przyszłotygodniowej sesji parlamentu – przekazali przedstawiciele rządzącej koalicji. Decyzja ta otwiera drogę do przyspieszonych wyborów powszechnych, mających ugruntować mandat jej rządu.
– Zostaliśmy poinformowani przez panią premier, że zamierza rozwiązać izbę na wczesnym etapie sesji zwyczajnej parlamentu – przekazał Hirofumi Yoshimura, lider współrządzącej Partii Innowacji. Sesja rozpoczyna się 23 stycznia.
Z kolei sekretarz generalny rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej (PLD) Shunichi Suzuki dodał, że szefowa rządu chce „wyraźnie przedstawić swoje stanowisko opinii publicznej” podczas konferencji prasowej zaplanowanej na 19 stycznia.
Według agencji Kyodo wybory mogą odbyć się 8 lub 15 lutego.
Takaichi dąży do stabilizacji bazy politycznej nowej koalicji PLD i Partii Innowacji, która w obecnej kadencji izby niższej ma nieznaczną większość. Była to znacząca zmiana na japońskiej scenie politycznej, gdyż PLD zakończyła trwającą ponad ćwierć wieku koalicję z partią Komeito.
Kierownictwo partii rządzącej podkreśla, że celem jest uzyskanie przez nowy sojusz silnego mandatu i stabilnej większości, co pozwoli na skuteczną realizację strategii wzrostu gospodarczego. Od objęcia 21 października 2025 r. funkcji szefa rządu Japonii przez Takaichi, pierwszą kobietę na tym stanowisku, jej gabinet notuje wzrost poparcia społecznego, co może tłumaczyć chęć rozpisana przedterminowych wyborów.
Analitycy i opozycja ostrzegają jednak, że kampania wyborcza może opóźnić przyjęcie budżetu na rok fiskalny 2026, którego wartość przekracza 122 bln jenów (ok. 786 mld dolarów). Jeśli ustawa nie zostanie uchwalona do końca marca, rząd będzie zmuszony do wprowadzenia prowizorium budżetowego, co po raz ostatni miało miejsce w 2015 roku za rządów Shinzo Abego.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/ grg/