O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Kontrowersyjna oficjalna mapa Chin. Rosja "straciła" na niej część wyspy na rzece Amur

Malezja i Filipiny w ślad za Indiami wydały stanowcze oświadczenia oskarżające Pekin o roszczenia do ich terytoriów w związku z opublikowaną w poniedziałek nową "standardową" mapą Chin – pisze agencja AP. Rosja, która na mapie "straciła" część wyspy na rzece Amur, dotychczas nie zareagowała.

Kontrowersyjna oficjalna mapa Chin oprotestowana przez Malezję, Filipiny, Tajwan i Indie. Fot. PAP/EPA/JEROME FAVRE (zdjęcie ilustracyjne)
Kontrowersyjna oficjalna mapa Chin oprotestowana przez Malezję, Filipiny, Tajwan i Indie. Fot. PAP/EPA/JEROME FAVRE (zdjęcie ilustracyjne)

Indie jako pierwsze wydały notę ze "zdecydowanym protestem" w związku z włączeniem indyjskiego stan Arunaćal Pradeś i spornego płaskowyżu Aksai Chin do chińskiego terytorium.

"Wysuwanie absurdalnych roszczeń do terytorium Indii nie czyni go terytorium Chin" – powiedział szef resortu dyplomacji Indii Subrahmanyam Jaishankar w wywiadzie dla NDTV we wtorek.

MSZ Malezji w oświadczeniu wydanym we środę odrzuciło "jednostronne roszczenia" Chin wobec obszarów u wybrzeży stanów Sabah i Sarawak na wyspie Borneo. Obszary te znalazły się na mapie wewnątrz tzw. linii dziewięciu kresek.

Dziewięciokreskowa linia na Morzy Południowochińskim w kształcie języka opiera się na chińskich zapisach historycznych sprzed prawie 4000 lat, z czasów dynastii Xia. Pekin używa jej w ostatnich latach, aby zaznaczyć swoje roszczenia do Morza Południowochińskiego.

Więcej

Prezydent Rosji Władimir Putin. Fot. PAP/EPA/MICHAEL KLIMENTYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Prezydent Rosji Władimir Putin. Fot. PAP/EPA/MICHAEL KLIMENTYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

Prezydent Rosji w październiku odwiedzi Chiny

"Mapa nie ma wiążącego wpływu na Malezję" – powiedział szef resortu dyplomacji w czwartek.

Portal "Channel News Network" zauważa, że publikacja w rzeczywistości zawiera linię "10 kresek" z dodatkową kreską na wschód od Tajwanu - co stanowi odejście od dotychczasowej praktyki Pekinu

Publikacja jest "najnowszą próbą legitymizacji rzekomej suwerenności i jurysdykcji Chin nad filipińskimi obszarami i strefami morskimi (i) nie ma podstaw w prawie międzynarodowym" – oświadczył filipiński Departament Spraw Zagranicznych w czwartek. Obszary te były przedmiotem orzeczenia międzynarodowego trybunału w 2016 r., który orzekł na korzyść Manili – przypomniano.

Rzecznik chińskiego MSZ Wagn Wenbin, poproszony o komentarz w tej sprawie, stwierdził w środę: "Mamy nadzieję, że strony zachowają obiektywizm i spokój oraz powstrzymają się od nadinterpretacji tej kwestii".

To nie jedyne terytoria należące do innego kraju, które znalazły się w granicach Chin. Północne Chiny powiększyły się o wyspę Bolszoj Ussuryjski położoną na rzece Amur.

Rosja i Chiny spierały się o tę wyspę od lat sześćdziesiątych 20. wieku. Podczas gdy traktat podpisany w 2008 pomiędzy Moskwą a Pekinem przyznał zachodnią część wyspy Chinom, "standardowa mapa" pokazuje całą wyspę jako terytorium Chin.

"Nowa mapa prawdopodobnie nie pomoże stosunkom rosyjsko-chińskim" – powiedział amerykańskiemu Newsweekowi Mark Katz, profesor z George Mason University.

Katz dodał, że jeśli Putin jest zdenerwowany, to "nie jest w stanie głośno na to narzekać, ponieważ Moskwa stała się mocno zależna od stosunków gospodarczych z Chinami w wyniku zachodnich sankcji". (PAP)
gn/

Tematy

Zobacz także

  • Ataki na Iran. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Ataki na Iran. Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Państwa Zatoki Perskiej rozważają nowe sojusze - z Iranem, Chinami i Rosją

  • Austriacka wioska Hallstatt. Fot. JFL Photography/Adobe stock
    Austriacka wioska Hallstatt. Fot. JFL Photography/Adobe stock

    Austriacka wioska, która doczekała się własnej kopii w Chinach

  • Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Fot. PAP/EPA/TOLGA AKMEN
    Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Fot. PAP/EPA/TOLGA AKMEN

    Brytyjski premier przed wizytą w Pekinie: nie musimy wybierać między USA a Chinami

  • Tankowiec (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/HENRY CHIRINOS
    Tankowiec (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/HENRY CHIRINOS

    Mniej dostaw ropy z Wenezueli do Chin po amerykańskiej blokadzie

Serwisy ogólnodostępne PAP