Kosiniak-Kamysz: cieszę się z deklaracji prezydenta Trumpa, że ws. Grenlandii nie użyje siły
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w środę, że cieszy go deklaracja prezydenta USA Donalda Trumpa, że w sprawie Grenlandii nie użyje siły. Najważniejsze jest to, by nie wysyłać sygnałów o możliwości użycia wojsk przeciwko sojusznikom w ramach NATO i to się stało - podkreślił.
Trump w Davos o Grenlandii: bez użycia siły, ale z presją negocjacyjną
- Prawdopodobnie nie pozyskamy Grenlandii bez użycia nadmiernej siły; bylibyśmy nie do zatrzymania, ale tego nie zrobię - powiedział w środę prezydent USA Donald Trump podczas wystąpienia w Davos. Oznajmił jednak, że zwraca się o natychmiastowe negocjacje w sprawie pozyskania wyspy.
Kosiniak-Kamysz pytany w środę na konferencji prasowej w Sejmie o tę wypowiedź amerykańskiego przywódcy powiedział, iż cieszy się, że ta deklaracja prezydenta Trumpa idzie w tym kierunku, „że żadnego użycia siły nie będzie”.
Zdaniem wicepremiera najważniejsze jest zachowanie sojuszu, jakim jest NATO, do którego należy zarówno Dania, jak i Stany Zjednoczone. - Najważniejsze jest niewysyłanie w żaden sposób sygnałów o możliwości użycia wojsk przeciwko sojusznikom w ramach NATO. To się dzisiaj stało, więc to jest dobra informacja - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
Wcześniejsza retoryka Trumpa
Na początku stycznia Trump ponownie powtórzył swoją wcześniejszą retorykę, zgodnie z którą Stany Zjednoczone powinny przejąć pełną kontrolę nad Grenlandią – największą wyspą świata – nie wykluczając przy tym użycia siły militarnej. Argumentował, że posiadanie tego terytorium przez USA jest kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego. Ostrzegł, że w przeciwnym razie wyspę mogą przejąć Rosja lub Chiny.
W czwartek w związku ze sprawą amerykańskich roszczeń wobec Grenlandii odbędzie się nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej. Szef RE Antonio Costa podkreślił, że państwa UE wspierają Danię i Grenlandię, solidaryzują się z nimi oraz zgodnie oceniają, że cła, którymi grozi Trump, osłabiłyby stosunki transatlantyckie. Costa zaznaczył też, że UE jest gotowa do obrony przed wszelkimi formami przymusu.
W sobotę amerykański przywódca jeszcze bardziej zaostrzył kurs, zapowiadając możliwość nałożenia od 1 lutego dodatkowych 10-procentowych ceł na osiem państw europejskich, w tym Danię, za ich postawę wobec roszczeń USA do Grenlandii. W czerwcu taryfy mają wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy, będącej terytorium autonomicznym Danii. Amerykański prezydent powiązał tę groźbę z wysyłaniem przez te kraje niewielkich kontyngentów wojskowych na Grenlandię, będącą autonomicznym terytorium zależnym Danii. (PAP)
ero/ mro/ ep/