Kowal o expose Sikorskiego: słyszałem tony pełne racji stanu i rozumienia ducha czasu
Poseł KO i szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Paweł Kowal ocenił w parlamentarnej debacie, że czwartkowe expose szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego było pełne „racji stanu i rozumienia ducha czasu”. Krytycznie odniósł się też do reakcji na expose polityków opozycji z PiS.
Szef MSZ przedstawił w czwartek w Sejmie informację dotyczącą priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2026 r.
Kowal występując podczas debaty sejmowej w imieniu klubu KO, stwierdził, że słuchając expose Sikorskiego słyszał „tony, pełne racji stanu i rozumienia ducha czasu”. Zauważył, że Sikorski w swoim wystąpieniu mówił o konsolidacji i - dodał, że - „mądre narody” w sytuacji zagrożenia ich interesów konsolidują się.
Czyli - jak mówił polityk - „wskazują i rozumieją, kto jest sojusznikiem, a kto przeciwnikiem i wrogiem”. A także - jak dodał - zbroją się, poprawiają gospodarkę i „stawiają na swój przemysł”.
Podkreślił też, że słuchając wypowiedzi swojego przedmówcy b. szefa MSZ i posła PiS Zbigniewa Raua, słyszał „dalszy ciąg antyniemieckiego »fixum dyrdum«”.
Słyszałem kręcenie, „merkosurzenie”, „szachrajenie”, jeżeli chodzi o przedstawianie realnej rzeczywistości i sposobu na to, jak bronić Rzeczypospolitej. To nie są gierki słowne panie ministrze Rau. Stawką jest poważna dyskusja o tym, co my dzisiaj robimy i historia nas z tego będzie rozliczała i rząd i was jako opozycję też
- Jak ty się też zachowywałeś panie pośle, jak ty się w tych czasach zachowywałeś i z tych uśmieszków ironicznych, kiedy my staramy się bronić Rzeczypospolitej, też cię Bóg i historia rozliczy. Nie unikniesz tego - podkreślił Kowal zwracając się do b. szefa MSZ.
Polityk KO ocenił też, że siłą obecnego rządu jest stawianie spraw w bardzo prosty sposób. Zaznaczył, że rząd ma prawo zmieniać relacje z sąsiadami i - jak mówił - „te relacje z sąsiadami pozytywnie zmieniamy, a w relacjach polsko-ukraińskich to były najlepsze dwa lata”.
Zaznaczył też, że naszym sojusznikiem są Stany Zjednoczone.
Nauczcie się tego - nie jedna partia, nie jeden polityk w jednej partii - tylko Stany - oświadczył Kowal, zwracając się do posłów PiS. - Wspólny pogląd na to, że Europę trzeba zdynamizować, że tego europejskiego żubra faktycznie w tej sprawie trzeba ugryźć w dupę, żeby się ruszył i żeby się zbroił. To jest nasz pogląd, i to jest pogląd obecnej administracji prezydenta Donalda Trumpa
Polityk nawiązał też, do wypowiedzi szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza. Według niego, słowa szefa BPM skierowane do polskich dyplomatów nie powinny paść z mównicy sejmowej.
Ten ageism to wstyd i hańba. Tak sobie to zapamiętajcie
Podkreślił przy tym, że jest mu wstyd za prezydenckiego ministra.
Następnie złożył hołd „wszystkim polskim dyplomatom, którzy służyli dla wolnej III Rzeczpospolitej, nie patrząc na to, jak się nazywa prezydent czy minister spraw zagranicznych”. - »Si Vis Pacem Parabellum«. Niech opatrzność ma w opiece Rzeczpospolitą - tymi słowami zakończył swoje wystąpienie.
pab/ mro/ sma/