O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

"LA jak Disneyland dla muzyków". Od Róż Europy do Miasta Aniołów

W maju ukazał się nowy projekt muzyczny Sebastiana Miłkowskiego HOLLYWAND. Wieloletni basista Róż Europy przez ponad dekadę pracował nad albumem „White Magic” z uznanymi muzykami w Los Angeles. - LA jest niesamowitym miejscem, to taki Disneyland dla muzyków - powiedział Miłkowski w rozmowie z PAP.

Sebastian Miłkowski Fot. James Reeves
Sebastian Miłkowski Fot. James Reeves

Sebastian Miłkowski przez wiele lat był gitarzystą basowym w zespole Róże Europy. W maju premierę płyty „White Magic” miał jego nowy projekt muzyczny HOLLYWAND.

Nie próbowałem być w żaden sposób Krzysztofem Kamilem Baczyńskim, który napisał piękny wiersz o tym samym tytule - „Biała magia”. Chciałem zasugerować, że w każdym z nas jest magia. Wydaje mi się, że życie jest magiczne. Wiem, że to brzmi trochę tanio, ale otacza nas wiele rzeczy, których nie rozumiemy, a jednak się dzieją

Sebastian Miłkowski

Od Róż Europy do Hollywand

Jak przyznał, pierwsze nagrania do płyty „White Magic” rozpoczęły się w 2014 r. - Pracowaliśmy wtedy nad jedną piosenką z Warrenem Huartem, amerykańskim producentem muzycznym znanym ze współpracy z legendarną grupą Aerosmith. Wtedy jeszcze myślałem, że będę nagrywał polski album i może wrócę do Polski, ale zainteresowanie było niewielkie, więc dałem sobie z tym spokój. Później kontynuowałem pisanie piosenek już tylko po angielsku. Z wielu utworów które napisałem na płytę wybrałem tylko osiem - mówił.

Image
Okładka albumu HOLLYWAND White Magic
Okładka albumu HOLLYWAND White Magic

Pierwsze nagrania zostały zarejestrowane w studiu amerykańskiego producenta muzycznego Davida Trumfio (Wilco, Ok Go) Kingsize Soundlabs w Eagle Rock. - Mieliśmy tam do dyspozycji fantastycznie brzmiącą konsoletę Ruperta Neve 8068 z 1975 roku - na której nagrywał ponoć sam Santana - i „the greatest hits” jak mówił David o kolekcji swojego sprzętu studyjnego - dodał.

Legendarna perkusja Nirvany

- Większość ścieżek nagrałem sam - gitary rytmiczne, solowe, gitary basowe, syntezatory, wokale, chórki, ale miałem też kilkoro wspomagających muzyków, którzy zagrali ze mną i odpowiadają za ostateczne brzmienie „White Magic” - powiedział. Na bębnach zagrał m.in. Zak St. John znany ze współpracy ze Steviem Wonderem, Brucem Kulickiem czy Philem X. Zaka polecił mu specjalista od perkusji Ross Garfield, który współpracował z Nirvaną, Metallicą, Paulem McCartney’em i RHCP.

- Ross przyszedł też do studia. Skompletował specjalny zestaw, który dostroił do wszystkich utworów. Swoją drogą wiąże się z tym się fajna historia. Od zawsze byłem zafascynowany płytą „Nevermind” Nirvany. Przypadek sprawił, że poznaliśmy się z Rossem przez jakieś wspólne kontakty i okazało się, że on pracował przy tym albumie. To on przygotował i nastroił perkusję, na której grał David Grohl. Zapytałem czy może nadal ma te bębny i czy mógłbym coś z nimi nagrać - poprosiłem o werbel „Terminatora”. Przyznał, że ma takie trzy i nikomu nie mówi który jest który, żeby zminimalizować ryzyko kradzieży. Zgodził się go pożyczyć, ale nie miałem pewności, który to był. Domyślam się, że pożyczył mi ten właściwy. Myślę, że chciał mi zrobić taką przyjemność. Oczywiście to są detale, ale one pokazują, że Los Angeles jest wyjątkowe dla muzyków - opowiadał.

Poza Zakiem St. Johnem na perkusji zagrała również Alicia Warrington (Tracy Chapman, Kate Nash, Kelly Osbourne) oraz Logan Miles Nix (John 5, The Creatures). Wśród zaproszonych do nagrań muzyków znalazł się także Mike Mangan, który zagrał na organach Hammonda. Jak zaznaczył Miłkowski, w przeszłości Mangan współpracował z zespołem The Cult i Glennem Hughesem. Za aranżacje smyczkowe oraz nagrania sekcji smyczkowej odpowiadał Pablo Hopenhayn, który na co dzień wspiera produkcje Disneya i Pixar. Przy „White Magic” pracował również Jonny Polonsky, amerykański solowy artysta współpracujący z zespołem Puscifer z Tomem Morello i Stonem Gossardem, saksofonista Alexander Mathias (Amy Winehouse, Shane MacGowan) oraz jedyny polski muzyk poza Sebastianem, Wojtek Olszak znany ze współpracy z Edytą Górniak i Lady Pank.

Więcej

Maria Sobocińska: „Proud” jest o potencjale, który tkwi w każdym z nas [WYWIAD]

- Będąc kilka miesięcy w Polsce dograłem wokale w studiu „Chróst” w Sulejówku, gdzie, jako jeszcze młody chłopak, nagrałem swoją pierwszą płytę z Różami Europy. Mam sentyment do tego miejsca i pomyślałem, że jeśli będąc w Polsce będę musiał coś dograć, to zrobię to tylko w tym miejscu. Ostatecznie dokończyłem tam wokale do trzech piosenek - mówił.

Ostateczny szlif nadał albumowi Alex Pasco, sześciokrotny zdobywca Grammy. – Miksowaliśmy płytę w EastWest Studios, miejscu będącym prawdziwą legendą branży muzycznej. Nagrywali tam m.in. Frank Sinatra i The Beach Boys. Korzystaliśmy tam z kompresorów Fairchild, używanych niegdyś przez The Beatles. Dziś taki sprzęt potrafi kosztować nawet 100 tys. dolarów. Wykorzystaliśmy praktycznie wszystko, czym dysponowało studio, i z pewnością miało to wpływ na brzmienie płyty – tłumaczył.

Więcej

Kadr z filmu „Mniej obcy”. Fot. Z.WOIŃSKA/Materiały prasowe
Kadr z filmu „Mniej obcy”. Fot. Z.WOIŃSKA/Materiały prasowe

Znamy datę premiery filmowej biografii Jana Borysewicza na Netfliksie

- Los Angeles jest niesamowitym miejscem, to taki Disneyland dla muzyków i producentów. Pamiętam, że jak nagrywaliśmy w Polsce nie było to tak przemyślane. Ważne było, żeby mieć zaklepane studio z mikrofonem i jakoś się pracowało. Oczywiście teraz wiele nowych miejsc otworzyło się też w Polsce, a przez Internet można sięgać do wiedzy, którą dzielą się znani producenci. Pokazują wszystko od kuchni a do tego każdy ma w laptopie studio, za które kiedyś trzeba było zapłacić dwa miliony dolarów. Nie jest to dokładnie to samo, ale można sobie nagrać przyzwoita płytę bez wychodzenia z domu - ocenił. Jak zaznaczył, że w Los Angeles jest masa studiów nagraniowych. – Przynajmniej jeszcze. Te wielkie studia w miarę się utrzymują, ale wiele mniejszych się zamknęło. A jednak fajnie mieć doświadczenie nagrywania w studio, w których nagrywali wielcy muzycy – przyznał.

Sebastian Miłkowski to polski muzyk. Jako gitarzysta basowy w latach 1994–2007 grał w zespole rockowym Róże Europy. W tym czasie nagrał z zespołem dwie płyty. Jest autorem kilku utworów dla zespołu Róże Europy, współpracował również z innymi muzykami m.in. Arturem Gadowskim. Jako prezenter i dziennikarz telewizyjny zadebiutował w 1995 roku w programie muzycznym „Pozytywka” w TVP2, który prowadził przez dwa lata. Był prezenterem w pierwszej polskiej telewizji muzycznej Sir Boba Geldofa – Atomic TV. (PAP)

maku/ aszw/ ał/

Zobacz także

  • Ralph Kamiński (L) i Gabi Drzewiecka (P) na konferencji 63. Opolskiego Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki. Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Ralph Kamiński (L) i Gabi Drzewiecka (P) na konferencji 63. Opolskiego Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki. Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Oto gwiazdy tegorocznego Opola

  • Hajnówka 2026. Występ warszawskiego Chóru Filharmonii Narodowej Fot. PAP/Artur Reszko
    Hajnówka 2026. Występ warszawskiego Chóru Filharmonii Narodowej Fot. PAP/Artur Reszko

    Białystok. Przyznano pierwsze nagrody na festiwalu muzyki cerkiewnej

  • NIFC
    NIFC

    Fryderyk Chopin i George Sand w Palma de Mallorca

  • Michael Jackson z wizytą w warszawskim liceum im. Stefana Batorego Fot. PAP/Jacek Turczyk
    Michael Jackson z wizytą w warszawskim liceum im. Stefana Batorego Fot. PAP/Jacek Turczyk

    Anna Mucha o kulisach spotkania z Michaelem Jacksonem

Serwisy ogólnodostępne PAP