O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Rzeczniczka praw dziecka wniosła o kasację wyroku dla matki, która znęcała się nad niemowlęciem

Rok pozbawienia wolności dla matki, która znęcała się nad swoją 3,5-miesięczną córką, to kara nieadekwatna i niewspółmierna do skali okrucieństwa – oceniła rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak, wnosząc do Sądu Najwyższego o kasację wyroku.

Monika Horna-Cieślak. Fot. PAP/Piotr Polak
Monika Horna-Cieślak. Fot. PAP/Piotr Polak

We wtorek rzeczniczka praw dziecka poinformowała o wniesieniu do Sądu Najwyższego kasacji od prawomocnego wyroku sądu rejonowego wydanego pod koniec stycznia 2025 r.

Napisała, że matka 3,5-miesięcznej wówczas Zuzi uderzyła ją w twarz, szarpała ją i nią rzucała. Choć spowodowane w ten sposób obrażenia zostały zakwalifikowane jako średni uszczerbek na zdrowiu, kobieta została skazana za nękanie, a sąd wymierzył jej karę roku pozbawienia wolności, mimo że maksymalny wymiar kary za takie przestępstwo to pięć lat.

Jej zdaniem naruszone zostały m.in.: prawo do ochrony godności i nietykalności osobistej, prawo do ochrony zdrowia, prawo do sprawiedliwego procesu oraz prawo do ochrony przed przemocą i okrucieństwem wynikające z art. 72 Konstytucji RP i z Konwencji o prawach dziecka.

„Sąd nie uwzględnił wagi czynu, jego brutalności oraz konieczności wysłania jasnego sygnału, że przemoc wobec dzieci spotyka się z odpowiednią reakcją wymiaru sprawiedliwości” – napisała w komunikacie Monika Horna-Cieślak, podkreślając, że zasądzona kara nie realizuje celów prewencyjnych ani społecznych.

Według niej każde działanie przemocowe wobec tak małego dziecka ma charakter szczególnie okrutny, a co za tym idzie sąd powinien zastosować surowszą kwalifikację opisaną w Kodeksie karnym jako „znęcanie się fizycznie lub psychicznie nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny”, co jest zagrożone karą pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

Rzeczniczka zarzuciła też sądowi, że nie zastosował wobec skazanej obligatoryjnych środków karnych, jak zakaz pracy z dziećmi czy zakaz zajmowania stanowisk związanych z opieką nad małoletnimi.

Sąd ma obowiązek orzec taki zakaz, jeśli sprawca zostaje skazany za umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu dziecka. (...) Brak tego zakazu naraża inne dzieci na potencjalne niebezpieczeństwo i narusza konstytucyjne prawo małoletnich do ochrony przed przemocą

Monika Horna-Cieślak

W kasacji wniosła o uchylenie wyroku sądu rejonowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Jej zdaniem tylko ponowny proces z prawidłową kwalifikacją czynu i zastosowaniem odpowiednich środków karnych może zapewnić pełną ochronę praw dziecka. (PAP)

ksc/ joz/ kgr/

Zobacz także

  • Aleksandra Gajewska. Fot. PAP/Rafał Guz
    Aleksandra Gajewska. Fot. PAP/Rafał Guz

    Umieszczenie w pieczy zastępczej Oskara i jego siostry. Gajewska: to była słuszna decyzja

  • Monika Horna-Cieślak. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
    Monika Horna-Cieślak. Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Rzeczniczka Praw Dziecka: w Polsce nie ma wojny, a dzieci giną

  • Kamil z Częstochowy. Fot Facebook
    Kamil z Częstochowy. Fot Facebook

    Prokuratura umorzyła śledztwo ws. nadzoru rodziny Kamilka z Częstochowy

  • Zdjęcie ilustracyjne. Telefon komórkowy. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski
    Zdjęcie ilustracyjne. Telefon komórkowy. Fot. PAP/Grzegorz Michałowski

    Horna-Cieślak: telefony komórkowe w szkole nie będą zakazane [WIDEO]

Serwisy ogólnodostępne PAP