Nastolatek z Karoliny Północnej miał 15 lat, gdy zabił pięć osób - w tym brata. Teraz usłyszał wyrok
Sąd w USA skazał w piątek 18-letniego Austina Davida Thompsona na dożywocie bez możliwości warunkowego zwolnienia. W październiku 2022 r. w Raleigh w Karolinie Północnej zastrzelił on pięć osób. W chwili ataku napastnik miał 15 lat, dlatego – zgodnie z prawem USA – nie groziła mu kara śmierci.
Jak przypomniała stacja CNBC, najpierw Thompson śmiertelnie zaatakował w domu swojego 16-letniego brata, a następnie, uzbrojony w broń palną, zastrzelił cztery kolejne osoby w okolicy, w tym policjanta po służbie. Został zatrzymany po postrzeleniu się w głowę. W ubiegłym miesiącu przyznał się do pięciu zarzutów morderstwa pierwszego stopnia.
⚖️ North Carolina vs Austin Thompson⚖️
Teen Killing Spree Sentencing Sentenced to life without possibility of parole Friday for all five counts of first-degree murder #TrueCrime #Sentenced pic.twitter.com/owOspsvlxJ— American Crime Stories (@AmericanCrime01) February 13, 2026
Co kierowało napastnikiem?
– Powodem, dla którego to zrobiłem, jest nienawiść do ludzi – niszczą planetę/Ziemię – napisał Thompson w odręcznej notatce z datą strzelaniny, którą znaleziono w jego domu. Dodał również, że zabił brata, „bo mu przeszkadzał”.
Prokuratorzy wskazywali też na historię wyszukiwań internetowych dotyczącą wcześniejszych strzelanin i broni, co miało świadczyć o planowaniu ataku.
Po masakrze gubernator Karoliny Północnej Roy Cooper przyznał, że „terror dotarł do naszych drzwi”, a „koszmar każdej społeczności dotarł do Raleigh”. Nazywał strzelaninę „bezsensownym, przerażającym i irytującym aktem przemocy”.
Now 18-year-old Austin Thompson is led away by deputies today after receiving 5 life sentences without the chance of parole for his 2022 killing spree. He shot and killed 5 people, including his 16-year-old brother who he also stabbed 57 times in the neck. @WNCN pic.twitter.com/LvhgJPn0xr
— Deana Harley (@Deanaharleynews) February 13, 2026
Argumenty obrony i planowana apelacja
Adwokaci Thompsona argumentowali, że do ataku doszło podczas epizodu dysocjacyjnego wywołanego przez lek, który ich klient regularnie przyjmował na trądzik. Psychiatra przesłuchujący nastolatka oraz genetyk zeznawali na poparcie tej teorii. Sędzia sądu wyższej instancji Paul Ridgeway odrzucił tę teorię twierdząc, że fakty przeczą argumentacji obrońców. Zapowiedzieli oni apelację od wyroku.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ sp/ kp/