Netanjahu dla CNBC: między mną i Trumpem są rozbieżności, ale zgadzamy się w głównych sprawach
Premier Izraela Benjamin Netanjahu przyznał w środę w rozmowie ze stacją CNBC, że między nim i prezydentem Donaldem Trumpem istnieją „taktyczne rozbieżności", ale zgadzają się w głównych sprawach. Skrytykował też przywódców europejskich.
Netanjahu zaznaczył, że zgadzają się z Trumpem w sprawie tego, że Teheran nie może mieć broni jądrowej i straszyć Izraela jej wykorzystaniem.
- Czasami mamy, jak w najlepszych rodzinach, takie taktyczne nieporozumienia – powiedział premier. - Ale zawsze znajdujemy sposób, żeby je rozwiązać i robimy to jako wspaniali przyjaciele - dodał. - Możemy nie zgadzać się rano, a po południu podejmować wspólne działania - kontynuował Netanjahu.
Nie odpowiedział na pytanie, czy Trump w rozmowie telefonicznej powiedział mu, że oszalał. - Nie będę wdawać się w szczegóły - odparł Netanjahu. Dodał, że rozmawia z amerykańskim liderem co dwa dni. Podkreślił, że obaj mają wspólne cele, które chcą osiągnąć. Sam Trump w środę przyznał, że miał ostrą wymianę zdań z premierem Izraela, gdyż jest niezadowolony z atakowania przez Izrael Libanu.
W rozmowie z CNBC Netanjahu zaatakował europejskich przywódców, w tym prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który krytykuje izraelskie działania wojskowe.
- Sposób, w jaki europejscy przywódcy ulegają radykalnym mniejszościom islamskim w swoich własnych krajach, jest haniebny – powiedział Netanjahu. - Oni wiedzą, że chronimy także ich, ale nie mają odwagi stanąć w obronie i opowiedzieć się po stronie tego, co właściwe, co uratuje naszą cywilizację przed tymi barbarzyńcami - kontynuował premier.
Zapytany o to, co chciałby zobaczyć w potencjalnym porozumieniu z Iranem, Netanjahu przyznał, że „to otwarte pytanie, jak powinna zakończyć się wojna”.
- Iran z pewnością wie, co powiedział (Trump): że w razie potrzeby nastąpi pełnoskalowy powrót do działań wojennych – dodał Netanjahu. - To decyzja prezydenta, Izrael jest gotowy, siły USA również są gotowe - oświadczył premier. - Sądzę, że biorą pod uwagę, że igrają z ogniem, to jasne - podkreślił.
Premier ocenił, że obecne władze w Iranie zostały bardzo osłabione i spodziewa się, że ostatecznie dojdzie do zmiany reżimu.
Netanjahu powiedział też, że ci, którzy są uzależnieni od ropy transportowanej przez cieśninę Ormuz, już „opracowują alternatywne trasy”, które pozwolą zrekompensować niedobór dostaw spowodowany zamknięciem tego kluczowego szlaku wodnego przez Iran podczas wojny.
We wtorek amerykański dziennik „Wall Street Journal” napisał, że Trump i Netanjahu spierają się o to, jak zakończyć wojnę z Iranem. Prezydent USA chce rozwiązania dyplomatycznego, a premier Izraela jest pod presją, by wzmocnić operację przeciwko Hezbollahowi.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/ grg/