SG: po nocnych atakach na granicy z Białorusią ranny polski żołnierz

2022-03-09 11:04 aktualizacja: 2022-03-09, 14:17
Fot. PAP/Artur Reszko
Fot. PAP/Artur Reszko
Po nocnych atakach nielegalnych migrantów na granicy z Białorusią w rejonie posterunku Straży Granicznej Czeremcha (Podlaskie) polski żołnierz został ranny - uderzony kamieniem w twarz - powiedziała w środę PAP rzeczniczka prasowa SG por. Anna Michalska.

Rzeczniczka powiedziała, że ataki w rejonie tego posterunku rozpoczęły się we wtorek po 22 i trwały do rana w środę, kiedy to ranny został żołnierz.

"Pierwsze zdarzenie miało miejsce po godz. 22. Polskie patrole zgłosiły, że zostały obrzucone kamieniami ze strony białoruskiej. Po tym osoby te oddaliły się w głąb terytorium Białorusi" - powiedziała PAP Michalska.

"Po północy doszło do kolejnego ataku kilkunastoosobowej grupy, która ze strony białoruskiej rzucała kamieniami i oślepiała funkcjonariuszy latarkami. W tym czasie została też przecięta concertina, osoby próbowały przejść na stronę polską, ale zawróciły po przybyciu naszych patroli" - zrelacjonowała nocne wypadki.

"Podczas tego zdarzenia został uszkodzony przygraniczny posterunek żołnierzy - wybito w nim szyby. Rzucano nie tylko kamieniami, ale też elementami ogrodzenia - metalowymi rurkami" - zaznaczyła rzeczniczka SG. "Ta grupa oddaliła się po przybyciu dodatkowych patroli" - dodała.

Michalska: do następnego zdarzenia w rejonie Czeremchy doszło nad ranem 

Do następnego zdarzenia w rejonie Czeremchy doszło nad ranem - przed godz. 4. Wówczas grupa również atakowała kamieniami polskie patrole, ale napastnicy wycofali się w głąb lasu.

"Przed godziną piątą doszło do kolejnych ataków kilkunastoosobowej grupy: przecięcie concertiny, znowu kamienie i oślepiające latarki. Tym razem jeden z żołnierzy został uderzony w twarz. Został opatrzony, potem trafił do szpitala, ale obecnie nie ma zagrożenia. Stan jego zdrowia - jak informuje nas wojsko - jest dobry" - powiedziała PAP porucznik.

"W wyniku tych działań granicę przekroczyło 15 nielegalnych imigrantów. Wszyscy zostali zatrzymani. To dziesięciu obywateli Iraku i czterech Iranu oraz jeden z Konga" - mówiła Michalska.

Na zdjęciach, które straż umieściła w środę rano na Twitterze widać m.in. przygraniczny posterunek - kontener z wybitymi szybami w oknach oraz leżącą obok niego rurkę użytą do nocnego ataku na strzegących polskiej granicy.

2 marca 2022 r. weszło w życie rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie wprowadzenia czasowego zakazu przebywania na obszarze 183 miejscowości przy granicy z Białorusią, w tym w 115 w województwie podlaskim i w 68 w województwie lubelskim. Obowiązuje ono do 30 czerwca 2022 r.

To przedłużenie rozporządzenia, które obowiązywało od 1 grudnia 2021 do 1 marca 2022 r. Wcześniej od 2 września do 30 listopada 2021 r. na tym samym terenie był wprowadzony stan wyjątkowy.

W rozporządzeniu napisano, że dalszy zakaz przebywania na wyznaczonym obszarze przy granicy jest uzasadniony, bo wciąż mają miejsce próby nielegalnego przekraczania granicy i incydenty w bezpośredniej bliskości granicy i mogą być one wykorzystywane do - jak napisano - "eskalacji trwającego obecnie kryzysu migracyjnego, a w konsekwencji do spowolnienia trwających prac inwestycyjnych związanych z budową bariery technicznego i elektronicznego zabezpieczenia granicy państwowej".

Podano także, że wydłużony zakaz przebywania w strefie nadgranicznej ma także umożliwić zakończenie budowy tej zapory.(PAP)

Autor: Aleksander Główczewski

dsk/