11-latek poszedł do pracy i za zarobione pieniądze kupił kamerę termowizyjną dla ukraińskiego wojska
W czasie wojny około 6,5 mln Ukraińców stało się przesiedleńcami wewnętrznymi. Tak stało się z rodziną 11-letniego Maxima, który wraz z matką przeprowadził się z okolic Doniecka do Czerniowiec. Ludzie muszą zarabiać na życie w nowym miejscu. "Nazywam się Maxim. Mam 11 lat. Jestem imigrantem z miasta Pokrowsk. Mieszkam teraz w Czerniowcach. Chcę pomóc mojej rodzinie i krajowi. Szukam pracy" - to słowa ogłoszenia zamieszczonego przez chłopca, którego historię przytacza "Ukraińska Prawda".
Notatka zawiera listę prac, które Maxim może wykonać: wyprowadzanie psów, dostarczanie wody czy wynoszenie śmieci.
Chłopiec i jego matka opuścili rodzinny Pokrowsk z powodu wojny na początku marca. „Ranek 24 lutego zaczął się dla nas, jak dla wszystkich innych, telefonem. Mój najstarszy syn zadzwonił i powiedział: "Mamo, wojna się rozpoczęła"” – wspomina matka chłopców, Elena. Rodzina zamieszkała w jednym z internatów. Później dołączył do nich ich 17-letni najstarszy syn, który dość szybko znalazł pracę. Maxim również postanowił pomóc swojej rodzinie.
Pomysł pracy w niepełnym wymiarze godzin przyszedł chłopcu z książki Bodo Schaefera o świecie pieniędzy, którą Maxim czytał z matką w zeszłym roku. „W książce jest historia, że dziewczyna zarabiała na wyprowadzaniu psów. Maximowi spodobał się ten pomysł” – wspomina matka.
Chłopak sam napisał ogłoszenie i powiesił je obok swojego domu. Za dwa dni rodzina otrzymała pierwszy telefon z propozycją pracy - wyniesienia śmieci lub przyniesienia wody.
Od tej pory Maxim otrzymał ponad 30 zgłoszeń, a chętnych do pomocy rodzinie jest jeszcze więcej.
Ogłoszenie Maxima rozprzestrzeniłow sieciach społecznościowych. Za zebrane pieniądze rodzina zdecydowała się na zakup kamery termowizyjnej dla wojska. Miejscowa policja postanowiła pomóc w realizacji tego celu. „Aby Maksymko mógł jak najszybciej zrealizować swój szlachetny pomysł, policja postanowiła przekazać część zarobków na zakup urządzenia” – poinformowała policja.
Największym marzeniem Maxima jest zwycięstwo Ukrainy, powrót do domu i wyjazd do dziadka na cały miesiąc. „Chce iść z nim nad rzekę, łowić ryby, jeździć z nim na motorowerze” – mówi Elena.
Kamila Wronowska