Ziobro: Środowisko prezydenckie jest skłonne do kompromisu. Przedstawiciel premiera prezentuje nieprzejednaną postawę

2022-05-11 12:37 aktualizacja: 2022-05-11, 16:27
Konferencja prasowa Solidarnej Polski. Fot. PAP/Rafał Guz
Konferencja prasowa Solidarnej Polski. Fot. PAP/Rafał Guz
Solidarna Polska jest gotowa szukać kompromisu z PiS ws. nowelizacji przepisów o Sądzie Najwyższym – zadeklarował prezes SP, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Dodał, że o ile widzi wolę kompromisu ze strony ośrodka prezydenckiego, to przedstawiciel premiera prezentuje "nieprzejednaną postawę".

W środę sejmowa komisja sprawiedliwości powróciła do rozpatrywania projektów zmian w przepisach o Sądzie Najwyższym - prezydenta i posłów PiS, ale to projekt Andrzeja Dudy został uznany za wiodący; zakłada on m.in. likwidację Izby Dyscyplinarnej. Solidarna Polska do projektu prezydenta złożyła ponad 20 poprawek. Główne z nich dotyczą wykreślenia "testu bezstronności i niezawisłości sędziego" - procedury, która według SP jest niezgodna z konstytucją.

Nieprzejednana postawa 

Ziobro podczas konferencji prasowej w Sejmie był w środę pytany o możliwość kompromisu w tej sprawie. Powiedział, że skłonność do kompromisu dostrzega w ośrodku prezydenckim, podczas gdy przedstawiciel premiera prezentuje "nieprzejednaną postawę".

Ziobro, pytany o zapowiedź, że jeśli SP nie porze prezydenckiego projektu, PiS tak czy inaczej podda go pod głosowanie, powiedział, że jego ugrupowanie "wykazuje daleko idącą gotowość do zawarcia kompromisu z PiS". "To, co nas zastanawia, to gotowość do szukania kompromisu ze strony przedstawicielki prezydenta" – dodał. Wyraził przekonanie, że "to porozumienie jest całkiem bliskie".

Mówił też, że różnica między "zrozumieniem dla takiego kompromisu i naszych poprawek", jakie wyrażał prezes PiS Jarosław Kaczyński, "a nieprzejednaną postawą przedstawiciela premiera, który na każdą propozycje kompromisu mówi jedno słowo: +nie+, zastanawia". "Mamy powód sądzić, że to +nie+ dotyczy też takich rozwiązań, które nie mają znaczenia dla Komisji Europejskiej. Pytanie, czy nie ma drugiego dna. I my o to inne dno się pytamy publicznie. Uważamy, że premier Morawiecki popełnił bardzo poważny błąd, godząc się na warunkowość i na takie głosowanie nad Funduszem Odbudowy, które nie zawierało bezpieczników dla Polski, że te pieniądze dostaniemy" – powiedział Ziobro dziennikarzom.

Konieczność zmian dotyczących Izby Dyscyplinarnej SN ma związek z tym, że Trybunał Sprawiedliwości UE latem 2021 r. zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Za niewykonanie tego postanowienia TSUE nałożył na Polskę karę 1 mln euro dziennie.

Komisja Europejska wciąż nie zaakceptowała złożonego już ponad rok temu przez rząd Krajowego Planu Odbudowy, czyli dokumentu opisującego sposób wydatkowania środków z Funduszu Odbudowy UE. Pod koniec października zeszłego roku przewodnicząca KE Ursula von der Leyen postawiła warunek, by w polskim KPO znalazło się zobowiązanie rządu do likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN.

Komplementy od PO 

Atak ze strony PO to dla mnie i dla Solidarnej Polski komplement. Bylibyśmy zaniepokojeni, gdyby Platforma zaczęła nagle nas chwalić - mówił minister sprawiedliwości, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro odnosząc się do złożonego przez opozycję wniosku o wotum nieufności wobec niego.

W środę w Sejmie zostanie złożony wspólny wniosek klubów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Koła Polska 2050 ws. wyrażenia wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości. "Nie ma dziś większego szkodnika dla polskiej racji stanu, aniżeli minister sprawiedliwości, prokurator generalny" - mówił szef klubu KO Borys Budka. "Człowiek odpowiedzialny za degradację polskiego wymiaru sprawiedliwości, za wielki konflikt z Unią Europejską, za blokadę środków europejskich" - podkreślił.

Do zarzutów Ziobro odniósł się podczas konferencji prasowej w Sejmie. "Atak ze strony partii, której liderzy mówią prawdę tylko wtedy, kiedy się pomylą, to dla mnie i dla nas - jako Solidarnej Polski - tylko komplement" - podkreślił minister sprawiedliwości. "Bylibyśmy zaniepokojeni, gdyby Platforma zaczęła nagle nas chwalić" - dodał.

"Platforma to nie tyle totalna opozycja, co fatalna opozycja, zacietrzewiona, kłótliwa i pozbawienia elementarnego, państwowego instynktu i myślenia o polskiej racji stanu" - ocenił Ziobro.

"To opozycja, która działa w myśl powiedzenia: złodziej najgłośniej krzyczy wtedy, kiedy sam jest złodziejem i woła +chwytaj złodzieja+, bo tym złodziejem jest Platforma Obywatelska w podwójnym tego słowa znaczeniu" - ocenił Ziobro. Dodał, że PO oskarża o swoje własne czyny tych, którzy za nie odpowiadają, a także wspierają w organach europejskich działania UE bezprawnie blokujące pieniądze dla Polski - jak wskazał - "tak naprawdę współodpowiada za okradanie Polaków z należnych im pieniędzy" (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski, Mieczysław Rudy

an/