Białoruski batalion walczący po stronie Ukrainy coraz większy. Cichanouska: ochotnicy szkolą się w innych krajach

2022-06-05 23:47 aktualizacja: 2022-06-06, 14:49
Swiatłana Cichanouska. Fot. Andreas Gora PAP/EPA
Swiatłana Cichanouska. Fot. Andreas Gora PAP/EPA
1500 mężczyzn wchodzi w skład batalionu ochotników z Białorusi, którzy przyłączyli się do ukraińskiego wojska - poinformowała liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska na łamach włoskiego dziennika "Corriere della Sera". Jej zdaniem liczba ta wzrośnie, bo następni się szkolą.

Cichanouska zapytana przez gazetę, czy istnieje batalion ochotników z Białorusi w wojsku ukraińskim, odparła: "Kiedy rozpoczęła się wojna, wielu na Białorusi pomyślało, że należy pomóc Ukraińcom i zorganizowali się w bataliony".

"Obecnie jest w nich około 1500 mężczyzn. Są w różnych miastach, pod nadzorem wojska ukraińskiego" - dodała.

Zdaniem liderki białoruskiej opozycji liczba ta zwiększy się.

Cichanouska: wiele osób na Białorusi chce pomóc Ukrainie i teraz szkolą się w innych krajach

"Wiele osób na Białorusi chce pomóc Ukrainie i teraz szkolą się w innych krajach. Ilu ich jest i gdzie są, nie mogę powiedzieć. Często są to osoby, które potrzebują przeszkolenia, bo nie mają doświadczenia wojennego. Ale na pewno liczba białoruskich bojowników u boku Ukrainy wzrośnie" - oświadczyła Cichanouska.

Odnosząc się do słów prezydenta Rosji Władimira Putina o tym, że Moskwa odblokuje eksport ukraińskiego zboża, jeśli zostaną zniesione sankcje przeciwko Białorusi, stwierdziła: "Zniesienie sankcji wobec Putina i (prezydenta Białorusi Alaksandra) Łukaszenki dałoby im finansowy oddech i fałszywe poczucie zwycięstwa".

"To umocniłoby ich przekonanie, że przemoc się opłaca. Doprowadziłoby to do zaostrzenia represji na Białorusi i agresji na Ukrainie" - ostrzegła.

Następnie oceniła: "Rosyjską blokadę portów trzeba znieść natychmiast i należy wywierać presję na Moskwę; nie na narody białoruski i ukraiński, kosztem ich bezpieczeństwa oraz przyszłości". (PAP)

dsk/