Cichanouska: Łukaszenka nie chce dobrych relacji z Litwą
Litwa stała się bezpiecznym schronieniem dla tysięcy Białorusinów, uciekających przed represjami - podkreśliła w poniedziałek Swiatłana Cichanouska podczas wizyty w Wilnie. Liderka białoruskiej opozycji wyraziła też pogląd, że białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka nie chce dobrych relacji z Litwą.
Cichanouska zaapelowała do Stanów Zjednoczonych, aby nie wywierały presji na rzecz zniesienia sankcji wobec Białorusi.
Opozycjonistka przybyła do Wilna na obchody Dnia Wolności, które odbyły się w Sejmie Litwy. Uroczystość rozpoczęła się od wywieszenia biało-czerwono-białej flagi przy gmachu Sejmu. W ceremonii wzięli udział przewodniczący Sejmu Litwy Juozas Olekas oraz wicemarszałek Senatu RP Michał Kamiński. – Ten dzień symbolizuje historyczne dążenie Białorusinów do własnego niepodległego i demokratycznego państwa – podkreślił Olekas.
Cichanouska poinformowała na konferencji prasowej, że nieustannie kontaktuje się z partnerami w Europie i Stanach Zjednoczonych.
Jesteśmy w stałym kontakcie z amerykańskimi partnerami i prosimy ich, by nie naciskali na kraje Unii Europejskiej, w szczególności na Litwę, aby znosiły europejskie sankcje (wobec Białorusi)
Do tego apelu doszło kilka dni po tym, gdy specjalny wysłannik USA ds. Białorusi John Coale wezwał Wilno w wywiadzie dla litewskiego nadawcy publicznego LRT, aby wznowiło tranzyt białoruskich nawozów i podjęło bezpośrednie rozmowy z Mińskiem.
Liderka białoruskiej opozycji argumentowała w poniedziałek, że ewentualne zniesienie sankcji tylko wzmocni reżim w Mińsku. – Łukaszenka nie chce dobrych relacji z Litwą. Potrzebuje jedynie pieniędzy na represje, wojnę przeciwko Ukrainie oraz służenie Rosji, a także na wymazanie wszystkiego, co białoruskie – ostrzegła.
Zdaniem Cichanouskiej sojusznicy muszą zachować żelazną konsekwencję w polityce wobec przywódcy Białorusi. Opozycjonistka przestrzegła przed powielaniem strategii prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w odniesieniu do Łukaszenki.
Trump podziękował w poniedziałek liderowi Białorusi za uwolnienie 250 więźniów politycznych, do którego doszło 19 marca. Było to efektem rozmów Łukaszenki z Coale'em podczas wizyty amerykańskiego urzędnika w Mińsku tego samego dnia. Strony omówiły też wówczas m.in. możliwą wizytę Łukaszenki w Waszyngtonie oraz perspektywy amerykańsko-białoruskiej współpracy gospodarczej.
Cichanouska zaznaczyła w Wilnie, że choć uwolnienie osób bezprawnie przetrzymywanych na Białorusi jest priorytetem, kluczowym celem pozostaje całkowite wyzwolenie kraju spod dyktatury Łukaszenki. Według danych Centrum Praw Człowieka Wiasna, białoruskiej organizacji broniącej praw człowieka, na Białorusi przetrzymywanych jest obecnie 907 więźniów politycznych.
W poniedziałek poruszony został również temat przeprowadzki Cichanouskiej z Wilna do Warszawy. Pod koniec 2025 r. Litwa zmieniła poziom ochrony opozycjonistki. Za jej bezpieczeństwo miała odpowiadać odtąd nie Państwowa Służba Ochrony, tylko policja. Cichanouska napisała w tej sprawie list do litewskiej premier Ingi Ruginiene, który pozostał bez odpowiedzi.
Litwa stała się bezpiecznym schronieniem dla tysięcy osób uciekających przed represjami, zachowując jednocześnie stanowcze stanowisko wobec nacisków reżimu (w Mińsku). Dlatego naprawdę nie chcę robić z tej sytuacji (przeprowadzki do Warszawy - PAP) żadnego politycznego dramatu
W Wilnie nadal działa oficjalne biuro Cichanouskiej. Szef tego biura Dzianis Kuczynski ocenił w rozmowie z PAP, że współpraca ze stroną litewską przebiega wzorowo. – Wiem, że były pewne spekulacje. Moim zdaniem nic się nie zmieniło. Nadal odczuwamy wsparcie strony litewskiej. Premier Inga Ruginiene powiedziała po spotkaniu z Johnem Coale'em, jakie jest stanowisko Litwy w odniesieniu do obecnych władz białoruskich. Jesteśmy po tej samej stronie. To pokazuje również decyzja Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK), który - na wniosek Litwy - wszczął oficjalne śledztwo w sprawie możliwych zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionych przez reżim białoruski. Jest to dobry przykład, pokazujący, że Litwa pozostaje w tej kwestii jednym z liderów – oświadczył przedstawiciel białoruskiej opozycji.
Litwa skierowała 30 września 2024 r. wniosek do MTK w sprawie możliwej przymusowej deportacji Białorusinów z kraju oraz prześladowań ze względu na przekonania obywatelskie lub polityczne. 12 marca 2026 r. MTK postanowił wszcząć oficjalne śledztwo w sprawie możliwych zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionych przez reżim białoruski wobec przedstawicieli białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego oraz przeciwników politycznych.
Dzień Wolności jest obchodzony jest 25 marca i upamiętnia proklamowanie niepodległości Białoruskiej Republiki Ludowej w 1918 r. Święto to, obchodzone przez białoruską opozycję, nie jest uznawane przez reżim Łukaszenki.
Na Litwie mieszka około 60 tys. Białorusinów.
rda/ yb/ rtt/ sma/