Cichanouska: sprawa Poczobuta to jeszcze jeden dowód, że Łukaszence nie można ufać [WIDEO]
Sprawa więzionego na Białorusi Andrzeja Poczobuta to jeszcze jeden dowód na to, że samozwańczemu prezydentowi tego kraju Alaksandrowi Łukaszence nie należy ufać – powiedziała PAP Swiatłana Cichanouska, liderka białoruskich sił demokratycznych na emigracji.
- Polska zrobiła dużo, zrobiła kroki w kierunku Łukaszenki, żeby uwolnić Andrzeja Poczobuta. Polska zrobiła dużo, Łukaszenka nie uwolnił tej wspaniałej osoby. Dyktatorzy rozumieją tylko język siły - oceniła w wywiadzie dla PAP Swiatłana Cichanouska, przewodnicząca Zjednoczonego Gabinetu Przejściowego Białorusi.
Poczobuta, dziennikarza i działacza zrzeszającego polską mniejszość Związku Polaków na Białorusi, Cichanouska nazwała „naszym białoruskim i polskim bohaterem”.
Od marca 2021 r. Poczobut, który jest obywatelem Białorusi, przebywa za kratami. Najpierw był przetrzymywany w areszcie, a po procesie i skazaniu w politycznym procesie, został wysłany do kolonii karnej w Nowopołocku w obwodzie witebskim na północy Białorusi. W 2023 r. Poczobut został skazany na osiem lat więzienia za „wzniecanie nienawiści” oraz „wezwania do działań przeciwko bezpieczeństwu państwa”. Został uznany za więźnia politycznego przez organizacje białoruskie i międzynarodowe.
(Andrzej Poczobut) jest przetrzymywany w stanie incomunicado (w odosobnieniu - PAP), ostatnio mamy o nim bardzo mało informacji
Polski rząd od chwili zatrzymania Poczobuta na Białorusi podejmuje wielokierunkowe działania na rzecz jego uwolnienia, w tym poufne rozmowy, których szczegóły nie są ujawniane. Kilkukrotnie oczekiwano, że Poczobut znajdzie się w grupach uwalnianych przez reżim więźniów politycznych, jednak dotąd do tego nie doszło.
(Poczobut - PAP) jest tak pryncypialny, tak pewny, że Białoruś jest państwem europejskim. Z tego, co wiem, nie zgodził się, by prosić Łukaszenkę o ułaskawienie i by reżim wydalił go z Białorusi
Takie informacje rzeczywiście pojawiają się od dawna w przestrzeni publicznej. Należy jednak podkreślić, że są one trudne do zweryfikowania ze względu na brak możliwości kontaktu z Poczobutem.
Cichanouska podkreśliła, że celem polityki wobec Mińska powinno być dążenie do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych i zaprzestania represji, tak by do aresztu nie trafiały kolejne osoby.
- Naszym celem jest uwolnienie wszystkich więźniów. Bo część z nich będzie trzymana do końca jako zakładnicy ze względu na to, że są ważnymi, silnymi postaciami. Ale widzimy też, że uwolniony został mój mąż (Siarhiej Cichanouski), wypuszczono Maryję Kalesnikawą. Łukaszenka jest gotów uwolnić nawet swoich największych wrogów w zamian za jakiś zysk. Dlatego teraz trzeba nie przeszkadzać tym działaniom w ramach ścieżki amerykańskiej (na rzecz uwolnienia więźniów politycznych - PAP) – zaznaczyła. Jednocześnie, jej zdaniem, należy utrzymać sankcje unijne, dopóki na Białorusi nie dojdzie do realnych zmian systemowych.
W listopadzie 2025 r. Polska otworzyła przejście graniczne z Białorusią w Bobrownikach, zamknięte w reakcji na skazanie Poczobuta. Doszło również do otwarcia przejścia w Kuźnicy Białostockiej, zamkniętego w związku z kryzysem migracyjnym. We wrześniu otwarto inne przejścia (w Terespolu i Kukurykach), wyłączone czasowo w związku z rosyjsko-białoruskimi manewrami wojskowymi Zapad 2025.
W grudniu 20205 r. doszło do uwolnienia przez Mińsk kolejnej grupy więźniów politycznych, co było efektem negocjacji prowadzonych przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa. Wśród 123 uwolnionych osób nie było jednak Poczobuta. MSZ w Warszawie podkreśla, że jego uwolnienie pozostaje dla Polski priorytetem.
Autorka: Justyna Prus (PAP)
just/ akl/ ktl/ kgr/