Takich obrazów z wraku Titanica świat nie widział od 1912 roku. Udostępniono nowe nagranie [WIDEO]

2022-09-05 12:22 aktualizacja: 2022-09-06, 07:32
Film powstał podczas drugiej z corocznych wypraw firmy OceanGate Expeditions na Titanica, Fot. First 8K Video of the RMS Titanic
Film powstał podczas drugiej z corocznych wypraw firmy OceanGate Expeditions na Titanica, Fot. First 8K Video of the RMS Titanic
Piętnastotonowa kotwica, brązowe kabestany i kocioł parowy, który pierwszy opadł na dno, kiedy Titanic złamał się na pół - na udostępnionym przez OceanGate Expeditions filmie uwieczniono części statku, których nie widziano od czasu jego zatonięcia w 1912 roku. Nagrania w tak dobrej jakości nie pokazano nigdy dotąd.

Dzięki nagraniu wykonanemu przez zajmującą się ekspedycjami nurkowymi firmie OceanGate Expeditions po raz pierwszy możemy tak dokładnie przyjrzeć się wrakowi Titanica, który spoczywa od 110 lat prawie 4 km pod powierzchnią północnego Atlantyku. Na filmie wyraźnie widać dziób statku, potężną kotwicę i jej łańcuch, mosiężne kabestany i kocioł. Nagranie ma jakość 8K, czyli 7680 × 4320 pikseli. Tak wysoka rozdzielczość zapewnia „zdumiewający poziom szczegółowości” i kolorów obrazu, a także pozwala powiększać wybrane fragmenty bez utraty jakości. Dzięki temu można dostrzec nigdy wcześniej nie widziane szczegóły, np. wyryty na kotwicy na lewej burcie napis „Noah Hingley & Sons Ltd”.

Nagrania dokonano z pokładu batyskafu Titan, który jest wyposażony w supernowoczesne kamery rejestrujące obraz w wysokiej rozdzielczości. "Załoga natrafiła na ogromną, 15-tonową kotwicę, która wciąż znajduje się na pokładzie wraku i szekle, pierwotnie przymocowane do głównego masztu, który teraz się zapadł. W dalszej części filmu widać trzy okrągłe konstrukcje wzdłuż wewnętrznej strony relingu. Są to potrójne kluzy, przez które prowadzone były liny cumownicze, aby podczas pobytu w porcie przymocować statek do nabrzeża" – relacjonuje ostatnią wyprawę PH Nargeolet, nurek i podwodny pilot. Członkowie ekspedycji po raz pierwszy w historii mieli możliwość zobaczyć też luk ładowni numer jeden i wykonane z brązu kabestany. Na filmie uchwycono też liczne elementy konstrukcji, które zawaliły się lub odpadły od wraku, wskutek postępującego rozkładu statku.

"Ten niesamowity film pokazuje jeden z kotłów, który spadł na dno oceanu, gdy Titanic rozpadł się na dwie części. Warto zauważyć, że jest to ten sam pojedynczy kocioł, który po raz pierwszy zauważono, gdy w 1985 r. zidentyfikowano wrak Titanica" - powiedział Rory Golden, ekspert OceanGate Expeditions, który wielokrotnie nurkował we wraku słynnego liniowca.

Kolejne nagrania

W najbliższych latach możemy się spodziewać kolejnych takich filmików, bo badacze mają już zaplanowane kolejne eksploracje wraku. „Dzięki niezwykłej szczegółowości nagranie pomoże naszemu zespołowi naukowców i archeologów morskich dokładniej opisać rozpad Titanica, gdy będziemy rejestrować nowy materiał filmowy w roku 2023 roku i kolejnych” - poinformował w oświadczeniu Stockton Rush, prezes OceanGate Expeditions.

Film powstał podczas drugiej z corocznych wypraw firmy OceanGate Expeditions na Titanica, w czasie których „specjaliści misji” i badacze mają możliwość oglądać wrak transatlantyku z wnętrza batyskafu Titan. Ośmiodniowe misje odbyły się w maju i czerwcu, a każdy komercyjny pasażer, nazywany „specjalistą misji” musiał zapłacić 250 tys. dolarów - o 125 tys. więcej niż przed rokiem. Komercyjni uczestnicy misji, czyli “specjaliści”, do miejsca, w którym spoczywa wrak Titanica, popłynęli statkiem ekspedycyjnym z St John's w Nowej Fundlandii w Kanadzie. Następnie, razem z archeologami, nurkowali pięcioosobowym batyskafem. Na każde nurkowanie, które trwa 8-10 godzin, “Titan” zabiera maksymalnie trzech “specjalistów misji”.

Wyprawy takie jak ta wywołują wiele emocji. Nie tylko dlatego, że ujawniają skrywane w głębinach sekrety legendarnego statku, lecz także dlatego, że budzą obawy o zachowanie integralności wraku. Szczególnie kontrowersyjne były nurkowania Jamesa Camerona w 2001 roku, kiedy to uderzenie łodzi podwodnej o kadłub Titanica naruszyło stabilność promenady. Zdaniem ekspertów z Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej konstrukcja statku prawdopodobnie zawali się w ciągu najbliższych 40 lat. (PAP Life)

gn/