Upadł przyczółek czerniakowski. Niemcy zamordowali ponad 200 rannych oraz łączniczki i sanitariuszki

2022-09-23 10:38 aktualizacja: 2022-09-23, 10:38
Obchody trzeciej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Uroczystości na Przyczółku Czerniakowskim, fot. PAP/CAF
Obchody trzeciej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Uroczystości na Przyczółku Czerniakowskim, fot. PAP/CAF
78 lat temu upadł przyczółek czerniakowski. Niemcy zamordowali ponad 200 rannych oraz łączniczki i sanitariuszki wzięte do niewoli. Jedną z ofiar zbrodniarzy z SS był pallotyn ks. Józef Stanek. Trwały walki na Mokotowie i Żoliborzu.

23 września 1944 r. upadł przyczółek czerniakowski. W nocy z 22 na 23 września podjęto ostatnią próbę ewakuacji do Śródmieścia. W walce przy ul. Solec poległ ppor. AK Jerzy Gawin "Słoń" (1922-44). Był uczestnikiem wielu akcji bojowych i dywersyjnych Szarych Szeregów, m.in. w odbiciu Jana Bytnara "Rudego" pod Arsenałem w marcu 1943 r. Na Zagórnej zginęła m.in. sanitariuszka Batalionu AK "Zośka", Zofia Jarkowska-Krauze ps. „Zosia”

SS-mani zamordowali ok. 200 wziętych do niewoli na Czerniakowie powstańców. Według relacji świadków, kapelan Zgrupowania AK "Kryska" ks. Józef Stanek (1916-1944) po torturach został powieszony na własnej stule. Wśród zamordowanych były liczne sanitariuszki i łączniczki. Na ul. Okrąg podkomendni generała SS i policji Heinza Reinefartha zamordowali m.in. 18-letnią łączniczkę AK Annę Nelken ps. "Inka".

Do niewoli trafił mjr Stanisław Łatyszonek i żołnierze 9 Pułku Piechoty 1 AWP broniący przyczółka.

Tego dnia Niemcy przegrupowali siły przed atakiem na Mokotów. Trwały silne naloty i ostrzał artyleryjski rejonów, w których bronili się powstańcy.

Z ul. Sobieskiego Niemcy wypędzili ludność cywilną.

Walki toczyły się również na Żoliborzu. "Oddziały własne wyparły nieprzyjaciela z kilu domów na Marymoncie, a po zniszczeniu jego stanowisk - wycofały się" - relacjonował "Biuletyn Informacyjny" z 23 września 1944 r. (PAP)

Autor: Maciej Replewicz

js/