O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Jest nowa teoria na temat przyczyny śmierci Bruce'a Lee. Miał go zabić… nadmiar wody

Legendarny aktor i mistrz sztuk walki zmarł w 1973 roku w wieku zaledwie 32 lat. Oficjalną przyczyną jego śmierci był obrzęk mózgu spowodowany przyjęciem zbyt dużej dawki środków przeciwbólowych. Inne zdanie na ten temat mają naukowcy z Hiszpanii. Po przeprowadzeniu badania stwierdzili, że Bruce Lee mógł umrzeć wskutek hiponatremii – zaburzenia wodno-elektrolitowego, do którego dochodzi za sprawą tzw. zatrucia wodnego organizmu.

Bruce Lee. Fot. PAP/Photoshot
Bruce Lee. Fot. PAP/Photoshot

Mimo że od śmierci Bruce’a Lee minęło niemal 50 lat, na temat przyczyn jego zgonu wciąż krąży mnóstwo mniej lub bardziej wiarygodnych teorii. Oficjalna wersja głosi, że aktor zmarł z powodu obrzęku mózgu wywołanego przyjęciem nazbyt dużej ilości środków przeciwbólowych. Są też jednak teorie, że słynny aktor i mistrz sztuk walki został zamordowany przez chińskich gangsterów. 

Nowe wyjaśnienie przedstawili właśnie naukowcy z Hiszpanii. W swoim badaniu, którego wyniki zostały opublikowane w grudniowym numerze czasopisma akademickiego „Clinical Kidney Journal”, przekonują oni, iż do śmierci Lee mógł doprowadzić na pozór zdrowy nawyk, a mianowicie... picie dużych ilości wody. Uczeni doszli do tego wniosku po analizie wyników sekcji zwłok gwiazdora oraz informacji na temat jego stylu życia. Żona Bruce'a Lee wspominała przed laty, że stosował on dietę opartą na płynach, z kolei jego biograf donosił, że w dniu śmierci aktor wypił znaczną ilość wody, a ponadto nie stronił od alkoholu i silnych leków przeciwbólowych. 

Na podstawie tych danych hiszpańscy badacze stwierdzili, że Lee mógł umrzeć wskutek hiponatremii – zaburzenia wodno-elektrolitowego objawiającego się niedoborem sodu w surowicy krwi. Dochodzi do niego m.in. za sprawą przewodnienia hipotonicznego, zwanego inaczej zatruciem wodnym organizmu. „Postawiliśmy hipotezę, że Bruce Lee zmarł z powodu określonej formy dysfunkcji nerek: niezdolności do wydalania ilości płynów wystarczającej do utrzymania homeostazy wodno-elektrolitowej. Gdy nadmiernemu spożyciu wody nie towarzyszy wydalanie jej wraz z moczem, może to prowadzić do hiponatremii, obrzęku mózgu i śmierci w ciągu kilku godzin” – wyjaśniają naukowcy w raporcie opublikowanym na łamach „Clinical Kidney Journal”. 

Hiszpańscy badacze przestrzegają też, że to, co spotkało Bruce'a Lee, może być niebezpieczne dla każdego z nas. „Biorąc pod uwagę to, że hiponatremia występuje bardzo często, nawet u młodych, zdrowych osób, należy rozpowszechniać koncepcję, że nadmierne spożycie wody może zabić” – konkludują autorzy badania. (PAP Life) 

kgr/

Zobacz także

  • Anna Roller. Fot. Anna Roller/Instagram
    Anna Roller. Fot. Anna Roller/Instagram
    Specjalnie dla PAP

    76. Berlinale. Anna Roller: „Allegro Pastell” to rzecz o dwojgu tęskniących za sobą ludziach

  • Eryk Kulm Jr. Fot. https://dystrybucjakinowa.tvp.pl/ (domena publiczna)
    Eryk Kulm Jr. Fot. https://dystrybucjakinowa.tvp.pl/ (domena publiczna)

    „Chopin, Chopin!” wchodzi do włoskich kin

  • Plakat promujący film "A Prayer for Dying" w reż. Dary Van Dusen. Fot. Instagram/garagefilm
    Plakat promujący film "A Prayer for Dying" w reż. Dary Van Dusen. Fot. Instagram/garagefilm
    Specjalnie dla PAP

    Dara Van Dusen: bohaterowi filmu „A Prayer for the Dying” bliżej do człowieka niż do supermana

  • Kadr z filmu "Dom dobry" Fot. Materiały prasowe
    Kadr z filmu "Dom dobry" Fot. Materiały prasowe

    „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego faworytem wyścigu po PNF Orły 2026

Serwisy ogólnodostępne PAP