Naukowcy o związkach między infekcjami wirusowymi a chorobami układu nerwowego. "Zagrożenie chorobą Alzheiemera wzrosło aż 20-krotnie"

2023-01-31 15:24 aktualizacja: 2023-01-31, 15:46
Fot. Pixabay (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Pixabay (zdjęcie ilustracyjne)
Różnym infekcjom wirusowym towarzyszy większe ryzyko zaburzeń układu nerwowego. Naukowcy wymieniają m.in. chorobę Alzheimera, inne demencje, chorobę Parkinsona stwardnienie rozsiane, czy stwardnienie zanikowe boczne.

Badanie opisane właśnie na łamach magazynu „Neuron”, choć nie udowodniło związków przyczynowo-skutkowych, to wskazało na zależności między 22 zaburzeniami neurologicznymi i wcześniejszymi, wymagającymi hospitalizacji zakażeniami wirusowymi.

„Zaburzenia neurodegeneracyjne to zespół chorób, przeciwko którym istnieje niewiele skutecznych terapii, a którym sprzyja wiele czynników ryzyka” - zwraca uwagę dr Andrew B. Singleton, dyrektor NIH Center for Alzheimer’s Related Dementias (CARD), autor badania.

„Nasze wyniki wspierają teorię, według której zakażenia wirusowe i związane z nimi zapalenia w układzie nerwowym mogą być powszechnym - i potencjalnie możliwym do uniknięcia - czynnikiem ryzyka dla tego typu problemów” - dodaje.

Choroby takie niszczą różne części układu nerwowego. Zwykle rozwijają się w późniejszy wieku i powodują problemy z pamięcią, myśleniem, czy poruszaniem się.

Zwiększone ryzyko wystąpienia chorób układu nerwowego po zakażeniu wirusowym 

Już wcześniejsze badania wskazywały na związek wirusów z neurologicznymi schorzeniami. Sugerowały np. korelację między infekcją wirusem opryszczki pospolitej i chorobą Alzheimera czy między wirusem Epsteina-Barra i stwardnieniem rozsianym.

„Po zapoznaniu się z badaniem na temat wirusa Epsteina-Barra zorientowaliśmy się, że przez lata naukowcy kolejno poszukiwali pojedynczych związków między neurologicznymi zaburzeniami i specyficznymi wirusami” - mówi dr Michael Nalls, współautor nowej publikacji.

„Wtedy to zdecydowaliśmy się spróbować innego, opartego na nauce o danych podejścia. Korzystając z medycznych rekordów byliśmy w stanie, za jednym razem, systematycznie przeanalizować wszelkie możliwe związki” - wyjaśnia badacz.

Masowa analiza medycznych rekordów odnośnie setek tys. osób ujawniła 22 związki między wirusowymi zakażeniami i chorobami układu nerwowego.

Najwięcej związków dotyczyło demencji. Jej ryzyko rosło po przejściu m.in. wirusowego zapalenia mózgu, wirusowych brodawek, grypy, grypy z zapaleniem płuc, wirusowego zapalenia płuc. Wirusowe zapalenie mózgu podnosiło zagrożenie chorobą Alzheiemera aż 20-krotnie.

Wśród chorób związanych z przebyciem wirusowych chorób znalazły się także, m.in. choroba Parkinsona, stwardnienie rozsiane czy stwardnienie zanikowe boczne.

Przebycie ciężkiej grypy wiązało się z ryzykiem rozwoju najszerszego spektrum różnych zaburzeń, a grypa z zapaleniem płuc - ze wszystkimi schorzeniami oprócz stwardnienia rozsianego. „Trzeba pamiętać, że badane przez nas osoby nie cierpiały po prostu na zwykłe przeziębienie. Infekcja zmusiła je do pobytu w szpitalu” - podkreśla dr Nalls.

"Szczepionki osłabiają nasilenie wielu chorób wirusowych"

„Niemniej jednak fakt, że powszechnie stosowane szczepionki zmniejszają ryzyko lub osłabiają nasilenie wielu wirusowych chorób uwzględnionych w tym badaniu może oznaczać, że redukują także zagrożenie zaburzeniami neurodegeneracyjnymi” - stwierdza ekspert.

Naukowcy podkreślają, że aż 80 proc. z wymienionych w badaniu wirusów może atakować układ nerwowy i powodować w nim stany zapalne.

Dobra wiadomość jest taka, że niektóre korelacje słabną wraz z upływem czasu.

16 z 22 wykrytych związków nadal utrzymywało się z dużą siłą po roku od zakażenia, jednak tylko 6 z nich miało duże znaczenie, jeśli infekcja miała miejsce 5-15 lat wcześniej.

„Wyniki tego badania dostarczają kolejnych, kluczowych elementów układanki dotyczącej zaburzeń neurodegeneracyjnych. W przyszłości planujemy wykorzystać najnowsze narzędzia z dziedziny nauki o danych, aby nie tylko odkryć kolejne elementy, ale także pomóc specjalistom w zrozumieniu one, w tym geny i inne czynniki ryzyka razem działają” - mówi dr Nalls.(PAP)

Autor: Marek Matacz

mmi/