ITS: wysoka temperatura obniża koncentrację i wydłuża czas reakcji kierowcy

2019-06-11, 07:39 aktualizacja: 2019-06-11, 12:57
Fot. PAP/Adam Warżawa
Fot. PAP/Adam Warżawa
Wzrost temperatury w aucie wzmaga zmęczenie, obniża koncentrację, a ta wydłuża czas reakcji - mówi w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Instytutu Transportu Samochodowego Mikołaj Krupiński. Według ekspertów optymalna temperatura do prowadzenia auta to 20 - 22 stopnie.

Eksperci przypominają, że komfort termiczny podczas prowadzenia auta jest bardzo ważny. Zaznaczają, że w trakcie upałów kierowcy powinni zadbać o odpowiednią temperaturę w aucie, częstsze przerwy i zabierać duże ilości wody, która nie tylko ugasi pragnienie, ale w czasie awarii układu chłodzenia można ją dolać do chłodnicy. Natomiast policja zapowiada stanowcze reakcje w przypadkach pozostawiania w nagrzanych samochodach dzieci lub zwierząt.

Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego podkreśla w rozmowie z PAP, że w upalny dzień temperatura w nagrzanym aucie może przekroczyć 60 stopni Celsjusza, dlatego auto najlepiej parkować – o ile jest taka możliwość – w cieniu.

"Przed wejściem do nagrzanego auta należy je przewietrzyć (otworzyć wszystkie szyby), a po ruszeniu dopiero schłodzić z pomocą klimatyzacji. Temperatura wewnątrz pojazdu powinna być tylko kilka stopni niższa niż na zewnątrz, by organizm nie doznał szoku termicznego" - radzi Krupiński.

Zaznacza, że temperatura w pojeździe ma wpływ na sprawność motoryczną kierowcy oraz, że optymalna temperatura w samochodzie to 20-22 stopnie Celsjusza. "Wzrost temperatury w aucie wzmaga zmęczenie, obniża koncentrację, a ta zaś wydłuża czas reakcji. Doskwierający upał może powodować również osłabienie, senność i irytację" - wyjaśnia.

Krupiński przypomina, że zwłaszcza podróżując z dziećmi bądź osobami starszymi warto robić częste postoje, a w słoneczne dni chronić pasażerów przed promieniami słońca za pomocą rolet. "Dzieci mają zmniejszoną termoregulację, zaś osobom starszym mogą doskwierać dolegliwości związane z układem krążenia" - wyjaśnia.

Zdaniem mł. asp. Antoniego Rzeczkowskiego z Komendy Głównej Policji komfort termiczny podczas podróży autem jest kluczowy. Zaznacza on, że szczególnie ważne jest, by podczas upałów pić duże ilości wody, zaś osobom mającym problemy zdrowotne, np. z sercem zaleca powstrzymanie się od jazdy w największym upale.

"Pamiętajmy, że nawet przy normalnych warunkach zalecane jest, by co dwie godziny zrobić 15 minut przerwy. Jeżeli są duże upały, a nie mamy samochodu wyposażonego w klimatyzację to proponowałbym, żeby te przerwy robić dużo częściej, a jeżeli poczujemy się słabo za kierownicą to natychmiast powinniśmy się zatrzymać, odpocząć w cieniu tak, żeby nie doprowadzić do nieszczęścia" - mówi Rzeczkowski.

Policjant przypomina, że szczególnie w słoneczne dni, gdy drogi są suche kierowcy przeceniają swoje możliwości i ryzykują jazdę z nadmierna prędkością. "To jest ułamek sekundy. Ktoś wtargnie nam na drogę, inny kierujący niewłaściwie się zachowa, wymusi pierwszeństwo i dochodzi do nieszczęść, których moglibyśmy uniknąć gdybyśmy jechali z przepisową prędkością" - ocenia.

Rzeczkowski poinformował, że w czasie upałów policjanci będą szczególna uwagę zwracać na pozostawianie dzieci i zwierząt w zamkniętym samochodzie. "Liczymy na dużą współpracę ze społeczeństwem, że ludzie będą nas od razu informowali o przypadkach zauważenia dziecka czy też zwierzęcia zamkniętego w samochodzie, wtedy będziemy z całą stanowczością podejmowali interwencje" - zapowiedział. Dodał, że w takich przypadkach policjanci mają prawo do tego, żeby rozbić szybę.

Rzeczkowski wyjaśnia, że takie prawo ma także obywatel działający w stanie wyższej konieczności. Zaznacza jednak, że każdy taki przypadek jest później rozpatrywany indywidualnie. "Dla mnie nie ulega wątpliwości, że jeżeli widzimy w samochodzie słabnące dziecko, zwierzę, które słania się z gorąca, a wiadomo że przyjazd służb ratunkowych zajmie od kilku do kilkunastu minut to wtedy nie powinniśmy się zastanawiać ani chwili, tylko ratować życie i zdrowie, bo to jest najważniejsze" - ocenił.(PAP)

autor: Marcin Chomiuk

mchom/ mark/
 

PAP/Maria Samczuk