Gliński: Andrzej Duda jest wiarygodny faktami i dokonaniami; Trzaskowski to "produkt marketingowy"

2020-07-10 09:10 aktualizacja: 2020-07-10, 11:50
Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Fot. PAP/Roman Zawistowski
Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Fot. PAP/Roman Zawistowski
Prezydent Andrzej Duda jest wiarygodny faktami i swoimi dokonaniami; Rafał Trzaskowski to "produkt marketingowy", nie bardzo wiemy, jakie ma poglądy, bo co chwilę je zmienia - powiedział w piątek wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.

Wicepremier Gliński pytany na antenie Polskiego Radia 24, co się może się wydarzyć na ostatniej prostej w kampanii wyborczej, odpowiedział: "myślę, że będzie dalej dzisiaj intensywny dzień kampanijny, obaj kandydaci będą przekonywali do siebie wyborców, ja wierzę w Andrzeja Dudę, w jego energię, więc myślę, że będzie dobry, energiczny dzień, podsumowujący ciężką, 5-letnią pracę, bo to jest najważniejsze".

Podkreślił, że "to nie jest tylko kampania ostatnich miesięcy, ale to jest ciężka praca i po tej pracy będą ludzie oceniali i wybierali polskiego prezydenta".

Minister kultury zaapelował do wyborców PiS oraz wszystkich Polaków o "odpowiedzialność i mobilizację". Jak mówił, "my wszyscy musimy pamiętać, że ten wybór jest bardzo ważny, to jest wybór cywilizacyjny w jakimś sensie".

"Albo Polska będzie miała szansę na dynamiczny, ambitny rozwój dalej, i rząd z panem prezydentem będzie wprowadzał kolejne reformy; w tej chwili będziemy na pewno robili wielką reformę gospodarczą, wielki rozwój gospodarczy, który jest zaplanowany tak, żeby szybko wyjść z kryzysu pandemicznego i rozwijać Polskę (...), ale do tego jest potrzebna kontynuacja i ciężka, spokojna praca, a nie jakieś niesprawdzone pomysły, jakiś produkt marketingowy, kolejny zresztą, bo ta druga strona ciągle nam prezentuje jakieś tego typu podróbki" - mówił Gliński.

"Duże poczucie hucpy, żeby jechać teraz na Śląsk do górników"

"My nie bardzo wiemy, jakie poglądy ma ten drugi kandydat, bo co chwila je zmienia, natomiast mamy po drugiej stronie kandydata wiarygodnego faktami i swoimi dokonaniami" - zaznaczył.

Wicepremier Gliński wskazał, że "wyczuwa straszliwą, niebywałą hipokryzję, obłudę tamtej strony, gdy oni mówią o wspólnocie, niszczą tę wspólnotę przemysłem pogardy od bardzo dawna, takimi metodami odczłowieczania przeciwnika, agresją". "Widzimy, co pan Sławomir Nitras wyprawia, co pani Agnieszka Pomaska wyprawia. Ich zachowanie także w Sejmie można było obserwować przez ostatnie lata. Ale to się zaczęło niestety od czasów Lecha Kaczyńskiego, tym bardziej szczytem obłudy jest powoływanie się na Lecha Kaczyńskiego przez tego kandydata" - wskazał.

Ocenił, że Trzaskowski to jest "produkt marketingu politycznego, jest zaprzeczeniem tego, co mówi". "Jeżeli on opowiada, że on będzie uczestniczył w Marszach Niepodległości, czy że będzie wprowadzał ulicę Lecha Kaczyńskiego, gdy ją właśnie skasował, to to już jest kompletnie niewiarygodne, a jeszcze dzisiaj kończy swoją kampanię ten kandydat na Śląsku, to ja przypominam, że to jego rząd strzelał do górników, całkiem niedawno" - mówił.

Polityk wskazał, że trzeba mieć w sobie "duże poczucie hucpy, żeby jechać teraz na Śląsk do górników". "Zresztą on już tam był, opowiadał, że będzie bronił Śląska, tylko że to jego rząd strzelał do polskich górników" - dodał.

Pytany, czy ludzie to "kupują", odpowiedział: "myślę, że większość Polaków nie +kupuje+, dlatego przegrają te wybory, bo Polacy nie są już naiwni, nie można już nimi manipulować do tego stopnia, tak bardzo bezczelnie, stosując różne triki socjotechniczne, marketingowe".  (PAP)

autor: Katarzyna Krzykowska