Morawiecki: 770 mld zł dla Polski to bardzo dobry budżet

2020-12-11 11:36 aktualizacja: 2020-12-12, 12:54
Premier Polski Mateusz Morawiecki na rozpoczęciu dwudniowego bezpośredniego szczytu UE w Brukseli, Belgia. Fot. PAP/EPA / JOHN THYS / POOL
Premier Polski Mateusz Morawiecki na rozpoczęciu dwudniowego bezpośredniego szczytu UE w Brukseli, Belgia. Fot. PAP/EPA / JOHN THYS / POOL
770 mld zł dla Polski to bardzo dobry budżet; dzięki negocjacjom, które były dość długotrwałe, trudne, żmudne doszło do porozumienia, które zaakceptowało wszystkie nasze warunki - mówił premier Mateusz Morawiecki w Brukseli.

W piątek zakończył się szczyt UE, na którym doszło do porozumienia w sprawie kolejnego unijnego budżetu i funduszu odbudowy.

Premier Morawiecki podczas piątkowej konferencji prasowej podkreślił, że "mamy budżet razem z Funduszem Odbudowy, czyli duże środki inwestycyjne, duże środki na wsparcie rozwoju polskiej gospodarki, na jej innowacyjność, na wiele celów, które muszą być realizowane, zwłaszcza przy szybkim wychodzeniu z pandemii".

"To 770 miliardów dla Polski, rzeczywiście dobry, bardzo dobry budżet" - ocenił. Zwrócił jednocześnie uwagę, że jeśli chodzi o Fundusz Odbudowy, to Komisja Europejska zaleca wykorzystanie go w sposób jak najbardziej szybki i efektywny.

"Dzięki wcześniejszym negocjacjom, które były dość długotrwałe, żmudne (...) niełatwe mówiąc delikatnie, doszło do porozumienia, które zaakceptowało wszystkie nasze warunki, które wcześniej zostały przez nas przedstawione, przez nas wynegocjowane" - zaznaczył.

Szef polskiego rządu poinformował też, że strona polska oczekuje, że Komisja Europejska - jak mówił - w bardzo niedługim czasie wszystkie zapisy, które tam się znajdują przełoży na konkretne wytyczne, które będzie stosowała".

"Na tym nam bardzo zależało, oprócz tego, aby dokonać jasnego rozgraniczenia między tak zwaną procedurą praworządności - do której jest osoby artykuł w traktatach, art. 7 -  a ochroną, kontrolą budżetu" - powiedział premier.

W projekcie konkluzji, który widziała PAP, znalazł się zapis, że stosowanie mechanizmu warunkowości na podstawie rozporządzenia dotyczącego warunkowości będzie obiektywne, uczciwe, bezstronne i oparte na dowodach, zgodne z odpowiednimi procedurami, zasadą niedyskryminacji i równego traktowania państw członkowskich.

Ponadto - w konkluzjach - ma znaleźć się zapis, że celem rozporządzenia w sprawie ogólnego systemu warunkowości służącego ochronie budżetu Unii jest ochrona budżetu UE, należytego zarządzania finansami oraz ochrona interesów finansowych Unii. Budżet UE musi być chroniony przeciwko wszelkiego rodzaju nadużyciom finansowym, korupcji, konfliktowi interesów.

Zgodnie z konkluzjami, samo ustalenie, że doszło do naruszenia praworządności, nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu warunkowości wypłat z budżetu. Środki w ramach mechanizmu warunkowości będą musiały być proporcjonalne do wpływu naruszeń praworządności na należyte zarządzanie finansami Unii lub na interesy finansowe Unii, a związek przyczynowy między takimi naruszeniami a ich negatywnymi konsekwencjami dla interesów finansowych Unii będzie musiał być wystarczająco bezpośredni i należycie ustalony.

Negocjacje budżetowe trwały do ostatnich godzin przed szczytem RE oraz w trakcie samego szczytu. Konkluzje były konsultowane w różnych formatach, a ich podstawą jest kompromis wypracowany przez prezydencję niemiecką, Warszawę i Budapeszt. Porozumienie osiągnięto w czwartek po południu. 

Premier: środki na transformację polskiej energetyki to około 230 mld zł

Udało się wbudować zapisy, które pozwolą nam na skompensowanie ewentualnie wyższych wydatków związanych z systemem emisji uprawnień; środki na transformację polskiej energetyki to około 230 mld zł - powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji po szczycie UE.

Szef rządu poinformował na piątkowej konferencji prasowej w Brukseli, że podczas unijnego szczytu omówiono kwestie związane z polityką klimatyczną. "Bardzo zależało nam na tym, żeby wypracować dobre porozumienie, w wyniku którego Polska będzie mogła mieć środki na sprawiedliwą, w naszym tempie transformację klimatyczną, transformację gospodarczą, bo w ślad za transformacją klimatyczną zmienia się gospodarka" - mówił Morawiecki.

Podkreślił, że polityka klimatyczna UE jest jednym z kluczowych narzędzi polityki gospodarczej. "Dlatego dobrze się stało, że wbudowaliśmy tam kilka elementów, które bardzo służą polskiej gospodarce, w szczególności uwzględniają jej bardzo nietypowy charakter" - mówił premier.

"Nasi partnerzy o tym wiedzą, dlatego dobrze się stało, że przyznali nam rację i udało się wbudować takie zapisy, które pozwolą nam na skompensowanie ewentualnie wyższych wydatków w przyszłości związanych z systemem emisji uprawnień, tzw. system ETS. Będziemy mieli odpowiednią legislację, która będzie dawała nam środki na transformację energetyczną, a już dzisiaj te środki to powyżej 220, nawet około 230 mld zł" - powiedział Morawiecki.

Szef Rady Europejskiej Charles Michel poinformował w piątek, że przywódcy UE osiągnęli w piątek porozumienie w sprawie zwiększenia celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do 2030 roku. "Postanowiliśmy zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 roku" - napisał. Obecny cel to ograniczenie emisji o 40 proc. do 2030 roku w porównaniu z poziomem z roku 1990. 

Premier: zadbaliśmy, by w ślad za rozwojem polityki klimatycznej UE znalazło się więcej środków dla Polski 

Zadbaliśmy o to, by w ślad za rozwojem polityki klimatycznej Unii Europejskiej znalazło się więcej środków dla Polski - mówił w piątek w Brukseli premier Mateusz Morawiecki.

Podczas konferencji prasowej szef rządu mówił m.in. o transformacji energetycznej, ale też o termomodernizacji w kontekście obszarów, w których Polska ma otrzymać pomoc w sfinansowaniu dużych inwestycji.

"Takim najbardziej wyrazistym elementem całego systemu jest tak zwany fundusz modernizacyjny i poprzez odpowiednie wprowadzone przez nas zapisy zadbaliśmy, żeby w tym funduszu modernizacyjnym w ślad za rozwojem polityki klimatycznym Unii Europejskiej znalazło się więcej środków dla Polski" - mówił. "To bardzo ważne, ponieważ my musimy mieć środki na transformację energetyczną" - podkreślał premier Morawiecki.

"Znalazła się również w zapisach delegacja do Komisji Europejskiej, aby opracowała system opłaty granicznej, bo to, co szczególnie podkreślam bardzo często na naszych spotkaniach Rady Europejskiej, iż nie ma sensu likwidowanie miejsc pracy w Polsce, odtworzenie ich zaraz 100 kilometrów za wschodnią granicą (...) ten obszar państwowy nie należy do systemu ETS, nie należy do Unii Europejskiej" - mówił premier.

Jak dodał, "po raz pierwszy Komisja Europejska przyznała, że rzeczywiście potrzebny jest tutaj system wyrównywania szans, szans na konkurencyjność dla polskich przedsiębiorców". "Podkreśliliśmy i utrzymaliśmy wiodącą rolę Rady Europejskiej w tym procesie" - zaznaczył szef rządu. (PAP)

autor: Rafał Białkowski, Mateusz Roszak, Aleksandra Rebelińska, Grzegorz Bruszewski
 

TEMATY: