Müller: w poniedziałek rządowy zespół kryzysowy o nowej odmianie koronawirusa

2020-12-20 18:31 aktualizacja: 2020-12-21, 07:47
Rzecznik prasowy rządu Piotr Mueller. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Rzecznik prasowy rządu Piotr Mueller. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
W poniedziałek, o godz. 10 zbierze się Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego, zajmie się m.in. sprawą nowej odmiany koronawirusa w Wielkiej Brytanii; nie wykluczamy ograniczenia lotów z Wielkiej Brytanii - przekazał PAP rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu potwierdził w rozmowie z PAP, że w poniedziałek przedmiotem posiedzenia Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego będzie również kwestia związana z informacjami dotyczącymi nowej odmiany koronawirusa, która pojawiła się w Wielkiej Brytanii.

"W tej chwili zbieramy informacje i analizujemy informacje medyczne z Wielkiej Brytanii oraz jest wymiana informacji między krajami członkowskimi UE. Jutro na posiedzeniu RZZK będzie omawiana ta kwestia. W tej chwili nie wykluczamy żadnego wariantu łącznie z tym, że możliwe jest ograniczenie lotów z Wielkiej Brytanii" - powiedział Müller.

W niedzielę Holandia i Belgia poinformowały, że zawiesiły połączenia lotnicze z Wielką Brytanią w związku z nowym wariantem koronawirusa wykrytym w tym kraju. Analogiczne kroki zapowiedziały Włochy i Austria, ograniczenia rozważają także Niemcy. Hiszpania wezwała do ogólnoeuropejskich działań.

O wykryciu w Wielkiej Brytanii nowego wariantu wirusa SARS-CoV-2 poinformował 14 grudnia brytyjski minister zdrowia Matt Hancock. Przekazał wówczas, że odnotowano ponad 6 tys. zakażeń nową odmianą, głównie w południowej i południowo-wschodniej Anglii. Hancock dodał, że nowy wariant rozprzestrzenia się szybciej niż znana dotychczas odmiana, ale nie wydaje się, by powodował poważniejszy przebieg choroby i nie miał zareagować na opracowane już szczepionki przeciwko Covid-19.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), oprócz zakażeń w Wielkiej Brytanii, dziewięć infekcji nowym wariantem koronawirusa potwierdzono w Danii, a pojedyncze przypadki również w Holandii i Australii. (PAP)