Uczniowie zaszczepią się przed maturami? Wiceminister: nie ma takiej potrzeby

2021-04-20 19:47 aktualizacja: 2021-04-21, 07:51
Maturzyści podczas tegorocznych próbnych egzaminów dojrzałości w XIII LO w Szczecinie. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Maturzyści podczas tegorocznych próbnych egzaminów dojrzałości w XIII LO w Szczecinie. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Nie ma potrzeby szczepienia uczniów przeciw COVID-19 przed maturami. Dystans społeczny podczas egzaminów pozwala przyjąć taką perspektywę, że ryzyko zakażenia koronawirusem jest minimalne – powiedział wiceminister edukacji i nauki Włodzimierz Bernacki. Szef resortu Przemysław Czarnek w środę odniesie się natomiast do kwestii testowania maturzystów przed egzaminami.

Egzaminy maturalne rozpoczną się 4 maja, potrwają do 20 maja. Wiceminister edukacji i nauki pytany był we wtorek w TV Republika o to, czy przed zbliżającymi się maturami maturzyści nie powinni zostać zaszczepieni przeciwko Covid-19.

Odpowiadając, Bernacki przypomniał, że zbliżają się nie tylko matury, ale także inne egzaminy: w drugiej połowie maja będzie egzamin ósmoklasisty, a po nim egzaminy zawodowe. "Ministerstwo, ale również kuratorzy, dyrektorzy szkół i nauczyciele są bardzo dobrze przygotowani do przeprowadzenia egzaminów maturalnych" – zapewnił.

"Pamiętajmy – ja to pamiętam ze swoich czasów – ten tryb usadzania nas w tych czy innych miejscach sali i ta metoda nie zmieniła się. Ten dystans społeczny w trakcie przeprowadzanych egzaminów, jak i wszystko związane z przygotowaniem do egzaminów, pozwala przyjmować taką perspektywę, że ryzyko jakiegokolwiek kontaktu, który mógłby powodować zakażenie koronawirusem jest minimalne" – wskazał wiceminister.

Przypomniał też, że nauczyciele w większości zostali zaszczepieni przeciw COVID-19. Dodał, że dotyczy to zarówno nauczycieli ze szkół podstawowych, jak i nauczycieli ze szkół średnich. "Zatem nie ma potrzeby wprowadzenia tego trybu szczepienia uczniów" – powiedział Bernacki.

Nie będzie szczepień, to może testy?

Z kolei dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik pytany we wtorek w RMF FM, czy rozważana jest opcja testowania przed egzaminami maturzystów na obecność koronawirusa stwierdził, że "jest to bardzo problematyczna kwestia". Poinformował, że minister Przemysław Czarnek w środę na konferencji prasowej odniesie się do tej kwestii.

Smolik przyznał, że rozmowy na ten temat są prowadzone. "Ostateczne rozstrzygnięcia będą należały do ludzi, którzy się na tym znają dużo lepiej niż my – do Ministerstwa Zdrowia, do służb sanitarnych. Trzeba mieć świadomość, że takie testy są obarczone dosyć dużym marginesem błędu, testy mogą wyjść i pozytywnie i negatywne fałszywe" – zaznaczył dyrektor CKE.

Odniósł się też do stwierdzenia, że przecież testy na obecność SARS-CoV-2 są codziennie wykonywane. "Tak, ale stosujemy na co dzień inne testy. Nie stosujemy testów takich szybkich pięciominutowych" – zauważył. Mówił, że w przypadku egzaminów wykonywanie testów z tygodniowym wyprzedzeniem nie miałoby sensu, bo od ich wykonania do egzaminów trzeba by 300 tys. ludzi trzymać w izolacji.

"Stanowisko Centralnej Komisji Egzaminacyjnej było takie, że jest to problematyczne rozstrzygnięcie i nie jest to takie proste, że testujemy i wszystko wiemy, bo może się okazać, że test wykazał, że ktoś ma covid, a tak naprawdę tego covidu nie ma. To powoduje problemy, stres, nerwy, konieczność przystępowania do egzaminu w późniejszym terminie" – wskazał Smolik.

Przypomniał, że CKE wspólnie z MEiN i GIS przygotowały wytyczne sanitarne na egzaminy. Sprawdziły się one w roku ubiegłym, a także w styczniu i lutym tego roku podczas egzaminów zawodowych. "Sprowadzają się do tych samych zasad, które znamy z całej przestrzeni publicznej: dystans, dezynfekcja, wietrzenie pomieszczeń. To wszystko tak naprawdę działa. Przestrzegajmy podstawowych zasad, naprawdę będzie dobrze" – powiedział. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

mmi/