"Rzeczpospolita": Teatr Telewizji upada. Stracił samodzielność organizacyjną i finansową

2021-04-21 07:28 aktualizacja: 2021-04-21, 07:36
Była dyrektor agencji Kreacji Teatru Telewizji Polskiej Ewa Millies-Lacroix (2P) podczas przedpremierowego pokazu prasowego sztuki Teatru TV "Inkarno" Fot. PAP / Tomasz Gzell
Była dyrektor agencji Kreacji Teatru Telewizji Polskiej Ewa Millies-Lacroix (2P) podczas przedpremierowego pokazu prasowego sztuki Teatru TV "Inkarno" Fot. PAP / Tomasz Gzell
Teatr TVP stracił samodzielność organizacyjną i finansową. Może to oznaczać koniec zasłużonej instytucji i jedynej sceny, do której mają dostęp Polacy z terenów, gdzie nie ma teatrów – alarmuje środowa "Rzeczpospolita".

Dziennik pisze też, że Teatr Telewizji nie ma obecnie szefa – pod koniec marca odwołana została Kalina Zalewska, pełniąca na tym stanowisku obowiązki przez ostatnich dziesięć miesięcy.

"Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez +Rz+ wynika, że kierowanie Teatrem TV powierzono Kalinie Cyz, dotychczasowej dyrektorce TVP Kultura. Pod jej kierownictwem ciekawa i barwna jeszcze przed kilku laty antena kontynuuje drogę ku nicości rozpoczętą przez Mateusza Matyszkowicza (dziś członek biura Zarządu TVP)" – pisze dziennik.

"Rz" pisze, że w ostatnich miesiącach dokonano już w Teatrze TV zmian strukturalnych

"Stracił niezależność, bo przestała istnieć Agencja Kreacji Teatru Telewizji Polskiej, powołana 1 czerwca 2018 r., której dyrektorowała na początku Ewa Millies-Lacroix. Pozostało tylko trzech redaktorów. Zadaniem agencji było przygotowywanie oferty spektakli Teatru Telewizji dla wszystkich anten i dla TVP VoD oraz ich produkcja. Była szansa na konsolidację artystyczną i programową" – wskazuje dziennik.

Według "Rz" ówczesne deklaracje wzmocnienia Teatru TV przez m.in. zwiększenie liczby premier do dwóch w miesiącu w najstarszym poniedziałkowym wieczornym paśmie, a także wskrzeszenia Teatru Sensacji czy Teatru dla Dzieci i Młodzieży, są przeszłością. "Władze telewizyjne – zamiast pomnażać – redukują" – uważa dziennik.

"Rz" pisze, że Teatr Telewizji dla wielu milionów Polaków, żyjących poza miastami i dużymi ośrodkami, jest jedyną sceną, do jakiej mają dostęp.(PAP)

liv/