Libicki: to przykre, że Grodzki nie zareagował na słowa Nitrasa o opiłowywaniu katolików z przywilejów

2021-08-29 16:24 aktualizacja: 2021-08-29, 20:44
Senator PSL Jan Filip Libicki. Fot. PAP/Paweł Supernak
Senator PSL Jan Filip Libicki. Fot. PAP/Paweł Supernak
To przykre, że marszałek Senatu Tomasz Grodzki nie zareagował na słowa Sławomira Nitrasa (PO-KO) o karaniu Kościoła katolickiego i "opiłowywaniu" katolików z przywilejów - powiedział senator Jan Filip Libicki (PSL-KP) w niedzielnej rozmowie z portalem wPolityce.pl.

Libicki nie chciał skomentować samych słów posła. "Zdaję sobie sprawę, że poseł Nitras bywa często człowiekiem pobudzonym. Jest znany z tego, że jest człowiekiem impulsywnym. Nie będę się odnosił do wypowiedzi ludzi, którzy często wypowiadają publicznie swoje opinie w stanie pewnego pobudzenia" - powiedział senator.

Zaznaczył jednak, że jest katolikiem i nie może się doczekać, kiedy poseł zacznie go "opiłowywać z przywilejów, bo w ogóle nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak to w stosunku do mnie będzie wyglądało".

"Jest mi przykro jako senatorowi, że pan marszałek Grodzki na to nie zareagował, ponieważ wypowiedzi posła Nitrasa mają charakter dyskryminujący pewną poważną grupę polskich obywateli" - cytuje Libickiego portal.

Jego zdaniem nie jest dobrą rzeczą, że marszałek Senatu nie zajmuje stanowiska, gdy ktoś w jego obecności wzywa do dyskryminowania takiej grupy.

"Chciałbym, jako osoba, która tworzy większość, która wybrała pana marszałka Grodzkiego, żeby pan marszałek Grodzki w tej sytuacji zareagował i jest mi przykro, że tak się nie stało" — dodał.

Pytany przez portal, czy taki pogląd na Kościół podzielają inni członkowie Platformy Obywatelskiej przypomniał, że był w tej partii przez osiem lat i są tam różni ludzie. "Z całą pewnością są tacy, którzy podzielają pogląd pana Nitrasa, z całą pewnością są tacy, którzy uważają, że pan Nitras przesadził i z całą pewnością są tacy, którzy są ta wypowiedzią zbulwersowani, podobnie jak ja" - ocenił senator PSL-KP.

Nitras w sobotę podczas Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie jako jego główny organizator rozmawiał z gościem imprezy - marszałkiem Grodzkim, a potem obaj politycy odpowiadali na pytania młodzieży. Jeden z uczestników zadał pytanie o rozliczenie obecnej władzy po ewentualnym zwycięstwie obecnej opozycji, a także o doprowadzenie do realnego rozdziału Kościoła od państwa, wobec - jak mówił - nadmiernego dziś "sojuszu tronu z ołtarzem".

"Nie wiem, czy przyjazny rozdział Kościoła od państwa jest dzisiaj możliwy. Bo coś się stało" - powiedział poseł. "Mam takie poczucie, że w ostatnich 6-7 latach Kościół wypowiedział trochę posłuszeństwo temu państwu, złamał pewien standard, który w państwie obowiązuje" - dodał.

"Dlatego nie wiem, czy nam jest potrzebny przyjazny rozdział Kościoła od państwa? A może potrzebna jest jakaś kara za to zachowanie? Np. nie wiem, czy powinniśmy utrzymać religię w szkołach" - zaznaczył Nitras.

Jego zdaniem, tak czy inaczej, w pewnym momencie dojdzie do ograniczenia roli Kościoła w państwie, bo "nawet za naszego życia katolicy w Polsce staną się mniejszością".

Zorganizowany przez ruch Rafała Trzaskowskiego zjazd Campus Polska Przyszłości rozpoczął się w piątek w Olsztynie. Bierze w nim udział 1000 uczestników poniżej 35. roku życia i 200 prelegentów, w tym politycy, działacze społeczni i twórcy. Impreza, w ramach której odbywają się dyskusje panelowe i warsztaty, zaczęła się od debaty Trzaskowski-Tusk. Prezydent Warszawy wyraził nadzieję, że spotkanie będzie się odbywać co roku służąc zachęceniu młodzieży do angażowania się w życie publiczne.(PAP)

autor: Aleksander Główczewski

kgr/