Niedobór snu wyrządza skórze większe szkody niż błędy w pielęgnacji
Aby zadbać o kondycję cery, zwykle koncentrujemy się na odpowiedniej pielęgnacji. Choć stosowanie adekwatnych do potrzeb skóry kosmetyków jest niewątpliwie istotne, nawet najdroższe i najbardziej zaawansowane preparaty nie zastąpią ośmiu godzin snu. Eksperci podkreślają, że w kontekście prawidłowego funkcjonowania bariery ochronnej skóry nocna regeneracja ma kluczowe znaczenie.
Większość z nas doskonale zdaje sobie sprawę, że zmęczenie po nieprzespanej nocy widać na pierwszy rzut oka. To właśnie poszarzała, pozbawiona blasku cera i cienie pod oczami natychmiast zdradzają niedobór snu. „Sen jest jednym z najważniejszych – i najczęściej pomijanych – filarów zdrowia skóry” – wyrokuje w rozmowie z magazynem „Real Simple” dermatolog James Kilgour. Podczas snu głębokiego zwiększa się przepływ krwi do skóry, następuje wzmożona produkcja kolagenu, a naprawa komórek przebiega w szybszym tempie. Innymi słowy, gdy śpimy, skóra naturalnie się regeneruje.
Dlatego też eksperci często zalecają stosowanie wieczorem preparatów zawierających składniki aktywne, takie jak retinoidy czy peptydy, aby wspomóc produkcję kolagenu i odnowę komórkową. „W nocy regeneracja skóry jest zmaksymalizowana dzięki układowi przywspółczulnemu i rytmowi dobowemu. Bez wystarczającej ilości snu te regeneracyjne cykle są zaburzone” – dodaje dermatolożka Ellen Marmur. A gdy niedobór snu staje się normą, do gry wkracza hormon stresu, który dodatkowo pogorsza sytuację. „Wzrasta wtedy poziom kortyzolu, ograniczając zdolność skóry do regeneracji i spowalniając krążenie” – precyzuje dermatolożka Hallie McDonald.
Czym grozi niedobór snu?
Niedobór snu jest jednym z głównych winowajców naruszenia bariery ochronnej skóry. W rezultacie staje się ona bardziej podatna na szkodliwe działanie czynników drażniących i bakterii, wykazując zarazem obniżoną zdolność do zatrzymywania wilgoci. „Niedostateczna ilość snu skutkuje upośledzeniem funkcji bariery ochronnej, co prowadzi do wolniejszego gojenia się stanów zapalnych i częstszego pojawiania się wyprysków. Jest ona także główną przyczyną występowania opuchlizny i cieni pod oczami, ze względu na negatywne oddziaływanie na układ limfatyczny” – przestrzega dr Kilgour.
Do podobnych wniosków doszli autorzy badania, którego wyniki opublikowano w zeszłym roku na łamach wydawanego przez Amerykańską Akademię Dermatologii czasopisma „JAAD Reviews”. Amerykańscy uczeni z Uniwersytetu Columbia i University of Wisconsin-Madison odkryli, że zaburzenia snu wiążą się z gorszą kondycją skóry, zwiększając ryzyko zaostrzenia objawów trądziku, pokrzywki, atopowego zapalenia skóry i łuszczycy. Jeśli zatem zależy nam na zdrowej, emanującej blaskiem cerze, zadbajmy nie tylko o pielęgnację, ale także – a może przede wszystkim – o 8-godzinny sen. (PAP Life)
iwo/ moc/ ppa/