Niemieckie media o Radzie Pokoju: wielkie plany, mało konkretów [WIDEO]
Prezydent USA Donald Trump ma wielkie plany wobec Rady Pokoju, ale nawet w sprawie Strefy Gazy konkretów jest niewiele - odnotowują w piątek niemieckie media. Inicjatywa porównywana jest do „klubu Trumpa w Mar-a-Lago”, gdzie ma on prywatną rezydencję.
Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” artykuł o czwartkowym posiedzeniu Rady Pokoju w Waszyngtonie tytułuje: „Wielkie plany, prawie nic konkretnego”. Gazeta z Monachium stwierdza, że na posiedzeniu nie przedstawiono planu demilitaryzacji Strefy Gazy, a to - podkreśla - stanowi podstawowy warunek odbudowy tej palestyńskiej półenklawy.
Jak dodaje „SZ”, tematem czwartkowych obrad Rady Pokoju w Waszyngtonie nie był Zachodni Brzeg, gdzie Izrael prowadzi sprzeczną z prawem międzynarodowym politykę osadnictwa oraz przemocy wobec Palestyńczyków.
Instytucja Trumpa zaszkodzi ONZ?
Dziennik stawia tezę, że jednym z powodów sceptycyzmu wobec inicjatywy Trumpa są obawy, że gremium to może „zepchnąć ONZ na margines”. Zauważa, że zgodnie ze statutem Rady Pokoju Trump jako przewodniczący stać będzie na jej czele także po zakończeniu swojej prezydenckiej kadencji.
Tygodnik „Der Spiegel” pisze natomiast, że w wizji amerykańskiego przywódcy Rada Pokoju ma stać się „wzorem dla ONZ”, „lepszym, bardziej efektywnym i zapewne silniej zorientowanym na interesy USA” niż Organizacja Narodów Zjednoczonych.
Odnotowuje zarazem, że w Radzie Pokoju nie ma niektórych tradycyjnych sojuszników USA, wśród których wymienia Niemcy, Francję, Kanadę oraz Japonię. „Powściągliwość tych państw wiąże się z organizacją Rady Pokoju, która w pewnym sensie przypomina klub Trumpa w Mar-a-Lago na Florydzie” - ocenia gazeta.
Jak dodaje, wielu partnerów „niepokoi fakt, że Trump jako przewodniczący przyznał sobie prawo weta wobec decyzji Rady”, a „dla większości Europejczyków nie do przyjęcia jest zaproszenie takich państw jak Rosja i Białoruś”.
„Der Spiegel” zauważa, że ambicje Trumpa w kontekście Rady Pokoju „wykraczają daleko poza Strefę Gazy”, a czwartkowe spotkanie prezydent USA wykorzystał m.in. do grożenia Iranowi.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ akl/ ppa/