Niemieckie media: w debacie o mediatorach między Ukrainą i Rosją wymieniana jest Merkel
W debacie o potencjalnych mediatorach między Ukrainą a Rosją pojawia się również nazwisko byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel - poinformował we wtorek portal tygodnika „Der Spiegel”. Zastanawia się przy tym, czy osoba z Niemiec w ogóle może pośredniczyć między Kijowem a Moskwą.
Odnotowując, że europejscy przywódcy „przygotowują się do możliwych rozmów”, „Der Spiegel” zauważa, że w weekend w niemieckich kręgach rządowych w kontekście mediacji pojawiły się spekulacje dotyczące ewentualnego udziału prezydenta RFN Franka-Waltera Steinmeiera, który był wcześniej ministrem spraw zagranicznych.
Choć ma on „dobrze znać” prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i przywódcę Rosji Władimira Putina, to na przeszkodzie stoją „zarzuty ze strony Ukrainy, państw Europy Wschodniej oraz krajów bałtyckich o zbyt prorosyjską postawę”.
Kancelaria Steinmeiera nie odpowiedziała na prośbę „Spiegla” o komentarz do sprawy.
Portal zastanawia się czy w przypadku mediacji „osoba z Niemiec jest w ogóle sensownym pomysłem”.
Przytacza w tym kontekście wypowiedź czołowego niemieckiego dyplomaty i szefa Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfganga Ischingera, który ostrzega że „osoba z Niemiec mogłaby pełnić rolę mediatora tylko wtedy, gdyby cieszyła się szerokim poparciem na poziomie europejskim, szczególnie w Europie Wschodniej i państwach bałtyckich”.
„W tej kwestii nie może już być żadnych niemieckich samodzielnych działań” - stwierdza w rozmowie ze „Spieglem” Ischinger.
„Mimo to w debacie pojawia się teraz również nazwisko byłej kanclerz Angeli Merkel” - czytamy następnie na portalu.
„Spiegel” stwierdza, że jej przewagą nad Steinmeierem „jest to, że nie pełni już żadnego urzędu państwowego”. Na jej korzyść ma grać także to, że dobrze zna Putina i Zełenskiego, a „nawet mówi po rosyjsku”. Ewentualnymi przeszkodami byłby prawdopodobny opór państw UE oraz kanclerza Friedricha Merza, z którym Merkel ma „trudną relację”.
Prócz Merkel wśród spekulacji pojawia się także były szef Europejskiego Banku Centralnego i były premier Włoch Mario Draghi oraz prezydent Finlandii Alexander Stubb, który utrzymuje dobre kontakty z prezydentem USA Donaldem Trumpem - sygnalizuje portal.
„Der Spiegel” jednoznacznie negatywnie podchodzi do pomysłu Putina, by mediatorem w rozmowach między Kijowem a Moskwą został były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, którego wprost nazywa „kumplem prezydenta Rosji”. Taką propozycję nazywa „toporną” i spekuluje, że „może być ona kolejnym sygnałem rosnącej desperacji Kremla”. Wariant Schroedera jako pośrednika w rozmowach kategorycznie odrzucił już niemiecki rząd i władze Ukrainy.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ ap/ sma/