Norwegia popiera Danię w obliczu żądań USA. Ekspert: norweskie poparcie może wynikać z lęku o Svalbard
Norwegia zdecydowanie popiera Danię w obliczu żądań USA wobec Grenlandii, ponieważ obawia się precedensu podważania suwerenności w Arktyce, który mógłby być wykorzystany przez Rosję w sporach o archipelag Svalbard - skomentował dla PAP norweski badacz stosunków międzynarodowych prof. Rasmus Gjedsoe Bertelsen.
Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere napisał w niedzielę wieczorem na platformie X, że „Grenlandia jest częścią Królestwa Danii” i że Oslo „w pełni i całkowicie” stoi po stronie Kopenhagi, komentując kolejne żądania Donalda Trumpa dotyczące odebrania Danii kontroli nad Grenlandią.
Profesor Bertelsen z Uniwersytetu w Tromsoe ocenił, że norweskie wsparcie dla Danii ma również wyraźny „norweski” wymiar. W jego opinii Oslo obawia się precedensu podważania suwerenności w Arktyce, który mógłby zostać wykorzystany przez Rosję w sporach o norweski archipelag Svalbard. Według rozmówcy PAP Moskwa będzie wykorzystywać każdy sygnał sugerujący, że Zachód godzi się na presję wobec terytoriów państw sojuszniczych.
Stawką jest także wiarygodność NATO. Grożenie przejęciem terytorium państwa sojuszniczego uderza w fundamenty całego systemu bezpieczeństwa
Od 2022 roku Rosja regularnie oskarża Norwegię o naruszanie zasady demilitaryzacji Svalbardu, zarzucając Oslo łamanie obowiązujących traktatów międzynarodowych. Zdaniem eksperta ewentualne przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone mogłoby zostać w Moskwie odebrane jako precedens otwierający drogę do rewizji statusu terytoriów arktycznych.
Z rosyjskiej perspektywy optymalnym rozwiązaniem byłoby przejęcie archipelagu. Drugim najlepszym scenariuszem jest pozostawienie go w rękach niewielkiego państwa, które w razie kryzysu nie może liczyć na swoich sojuszników
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ adj/ mhr/