Nowacka do Pełczyńskiej-Nałęcz: Polska 2050 ma zaproszenie do MEN od miesiąca
Od miesiąca Polska 2050 ma zaproszenie do resortu - tak ministra edukacji Barbara Nowacka zareagowała na słowa przewodniczącej Polski 2050 RP Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Zarzuciła ona szefowej MEN, że nie realizuje propozycji jej ugrupowania oraz że odrzuciła zaproszenie na spotkanie.
Ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała w czwartek, że od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym. Przekazała też, że nieobowiązkowy będzie jednak moduł dotyczący wiedzy seksualnej. O tym, czy dziecko weźmie w nim udział, zdecydują rodzice.
Zarzuty Pełczyńskiej-Nałęcz
Na tę informację zareagowała X przewodnicząca Polski 2050 RP, ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. „Szlag człowieka trafia, jak patrzy na to, co dzieje się w edukacji. Rok temu jako Polska 2050 mówiliśmy: edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa poza modułem edukacji seksualnej. Co na to mówiło Ministerstwo? NIE. Wszystko ma być obowiązkowe… po czym Barbara Nowacka zmieniła zdanie i wszystko stało się dobrowolne” - napisała na portalu X. „Po roku większość uczniów wypisało się z edukacji zdrowotnej, a sam przedmiot stał się niestety memem. I teraz MEN oferuje rozwiązanie, które było na stole rok temu” - dodała.
Szlag człowieka trafia, jak patrzy na to, co dzieje się w edukacji. Rok temu jako @PL_2050 mówiliśmy: edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa poza modułem edukacji seksualnej. Co na to mówiło Ministerstwo? NIE. Wszystko ma być obowiązkowe…po czym @barbaraanowacka zmieniła…
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) April 9, 2026
Pełczyńska-Nałęcz oceniła, że podobnie wygląda sprawa wprowadzenia zakazu smartfonów w szkołach. Przypomniała, że od pół roku jest w Sejmie projekt Polski 2050 w tej sprawie. Stwierdziła, że jest on „mrożony przez partyjną koleżankę Minister Nowackiej - Panią Szumilas w Komisji Edukacji”. „A MEN? Przez miesiące krytykował nasz pomysł, po czym zmienił zdanie. Ale Minister Edukacji nie weźmie przecież projektu innego koalicjanta, tylko zacznie wielotygodniowe prace nad nowym” - dodała.
Według Pełczyńskiej-Nałęcz taki tryb pracy mija się z sensem. Wskazała, że warto pójść zgodnie koalicyjnie z projektem, który jest w Sejmie, nie zważając na to czyj to projekt. Zarzuciła też ministrze edukacji, że odrzuciła zaproszenie na Klub Polski 2050 w Sejmie.
Odpowiedź Nowackiej
Szefowa MEN odpowiedziała jej na portalu X. „Od miesiąca klub Polska 2050 ma zaproszenie ode mnie. Ale - milczycie” - napisała Nowacka. Załączyła skan pisma, w którym szef jej gabinetu politycznego poinformował, że nie jest możliwe spotkanie w proponowanym terminie 10 marca, ale ministra edukacji jest zainteresowana spotkaniem i zaprasza na nie w terminie dogodnym dla obu stron.
Katarzyno,
Ależ od miesiąca klub Polska 2050 ma zaproszenie ode mnie. Ale - milczycie.
Oraz masz też wiceminister w MEN. Może choć z nią współpracujesz?
Rozumiem że jako szefowa walczysz o widoczność swojej partii, ale żale na X czy w mediach ani nie poprawiają Wam notowań… pic.twitter.com/say4sBfH7g— Barbara Nowacka (@barbaraanowacka) April 9, 2026
Ministra edukacji przypomniała też, że Polska 2050 ma swoją wiceminister w MEN (Izabelę Ziętkę - PAP). „Może choć z nią współpracujesz?” - zapytała Pełczyńską-Nałęcz ministra Nowacka.
„Rozumiem, że jako szefowa walczysz o widoczność swojej partii, ale żale na X czy w mediach ani nie poprawiają Wam notowań ani nie wzmacniają Twoich aspiracji. I nie na tym polega praca w tym samym rządzie i na rzecz wspólnych spraw. Bo przy takich wpisach dopiero trafia szlag - nie mnie i Ciebie ale wyborców demokratycznych” - napisała Nowacka.
Edukacja zdrowotna, która zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie, weszła do szkół w roku szkolnym 2025/2026 jako przedmiot nieobowiązkowy. Nauczana jest w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane tylko w pierwszym semestrze) i w szkołach ponadpodstawowych (w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata).
Jeden z rozdziałów podstawy programowej w szkołach podstawowych poświęcony jest dojrzewaniu, a w ponadpodstawowych – zdrowiu seksualnemu i to te treści wywołały kontrowersje części społeczeństwa przeciwnej „edukacji seksualnej” w szkole.
W tym roku szkolnym przedmiot – wbrew pierwotnym zapowiedziom resortu edukacji – jest nieobowiązkowy. MEN w listopadzie ub.r. podało, że w zajęciach z edukacji zdrowotnej w tym roku szkolnym uczestniczy około 30 proc. wszystkich uprawnionych uczniów. (PAP)
dsr/ agz/ know/