Oto najprzystojniejsi piłkarze mundialu okiem sztucznej inteligencji
Analitycy wykorzystali sztuczną inteligencję oraz metodę opartą na tzw. złotym podziale, aby wskazać zawodników o najbardziej harmonijnych rysach twarzy spośród uczestników tegorocznego mundialu. Nie wzięto pod uwagę popularności, stylu ubierania, charyzmy czy osiągnięć sportowych. Skupiono się wyłącznie na proporcjach twarzy. Najlepszy wynik osiągnął reprezentant Argentyny, Rodrigo De Paul.
Rumuńska firma DreamAI SRL przeanalizowała 150 piłkarzy uczestniczących w mistrzostwach świata, wybierając zawodników należących do najczęściej wyszukiwanych w Google. Następnie specjalne narzędzie AI – Golden Face Ratio – porównało ich rysy twarzy z założeniami złotego podziału, czyli koncepcji matematycznej od wieków wykorzystywanej do opisywania harmonii i estetyki. Ów złoty podział, zwany też złotym stosunkiem lub złotym środkiem, znany był już w starożytności. Stosowano go m.in. w planach budowli na Akropolu. Im bliżej uzyskany wynik znajdował się do proporcji 1,618, tym wyżej zawodnik plasował się w rankingu.
Cristiano Ronaldo daleko na liście
Pierwsze miejsce zajął Rodrigo De Paul. Argentyński pomocnik grający w Interze Miami uzyskał wynik 74,18 proc., wyprzedzając reprezentanta Niemiec Kaia Havertza, który osiągnął 74,10 proc. Trzecia lokata przypadła angielskiemu skrzydłowemu Noniemu Madueke z wynikiem 73,29 proc. W pierwszej piątce znaleźli się również Egipcjanin Mohamed Salah oraz Brazylijczyk Endrick Felipe Moreira de Sousa. Wysoko sklasyfikowani zostali także zawodnicy znani z europejskich boisk, między innymi Cody Gakpo, Bruno Fernandes, Alisson Becker, Neymar oraz Jude Bellingham.
Jednym z najszerzej komentowanych rezultatów okazała się zaskakująco niska pozycja Cristiano Ronaldo. Mimo że Portugalczyk od lat uchodzi za jednego z najbardziej rozpoznawalnych i dbających o wizerunek sportowców świata, w analizie DreamAI SRL zajął dopiero 45. miejsce.
Przedstawiciele firmy podkreślili, że ranking nie uwzględniał atrakcyjności rozumianej potocznie, lecz wyłącznie matematyczne proporcje twarzy. „Nie chodzi o ocenę stylu, wyglądu, pewności siebie ani atrakcyjności rynkowej danej osoby. To pokazuje, że piękno na papierze i piękno w rzeczywistości nie zawsze idą w parze. Zawodnik może mieć świetną prezencję i charyzmę, nie plasując się na szczycie rankingu” – zaznaczył Georgi Dimitrov, dyrektor generalny DreamAI SRL. (PAP Life)
iwo/ ag/ ppa/