Pierwsza wizyta unijnych liderów w Syrii od upadku reżimu al-Asada
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz szef Rady Europejskiej Antonio Costa złożą w piątek pierwszą wizytę w Damaszku od upadku reżimu Baszara al-Asada. UE nadal zdecydowanie opowiada się za odbudową Syrii i pokojem wewnętrznym - zapowiedziała KE.
Von der Leyen i Costa spotkają się w Damaszku z syryjskim prezydentem Ahmedem al-Szarą.
Syria będzie jednym z przystanków w ramach bliskowschodniego tournee przywódców unijnych instytucji. W czwartek złożą oni wizytę w Jordanii, a w piątek - także w Libanie.
KE podkreśliła w komunikacie, że wizyta unijnych liderów na Bliskim Wschodzie jest konsekwencją przyjęcia Paktu na rzecz Śródziemnomorza, który ma „promować współpracę, dobrobyt i stabilność w regionie”. W pakcie tym nakreślono plan dalszej współpracy UE z Bliskim Wschodem, w tym działań na rzecz powołania Uniwersytetu Śródziemnomorskiego, inwestycji energetycznych, zarządzania granicami zewnętrznymi Unii oraz walki z przemytem ludzi.
Wizyta unijnych liderów w Syrii
Unia Europejska zerwała stosunki z Syrią w 2011 r. - po tym, gdy syryjskie władze zareagowały krwawymi represjami i wzmożeniem przemocy na serię manifestacji, zwanych arabską wiosną. UE utrzymywała swoje stanowisko do upadku reżimu al-Asada w 2024 r. i objęcia władzy przez lidera islamskich rebeliantów, al-Szarę.
Wspólnota w maju 2025 r. jako pierwsza zniosła część sankcji nałożonych na reżim al-Asada, co miało wspomóc wysiłki nowych władz w Damaszku na rzecz odbudowy Syrii po blisko 14 latach wojny domowej. Bank Światowy szacuje jej koszt na ponad 200 mld dolarów.
W grudniu 2025 r. szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas ogłosiła nowe partnerstwo polityczne UE z Syrią. - Jeśli nie zaangażujemy się w Syrii, to inni, w tym Rosja, wypełnią tę pustkę - powiedziała wówczas Kallas.
Miniony rok był okresem względnego spokoju w Syrii, pomimo aktów przemocy na tle wyznaniowym, w których zginęły setki osób. Wydarzenia te doprowadziły do nowych przesiedleń i pogłębiły nieufność mniejszości – głównie druzów i alawitów – wobec władz centralnych kraju.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ rtt/ ppa/