Ponad 1000 kubańskich najemników w rosyjskiej armii. Ukraiński wywiad potwierdza
Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) potwierdził nazwiska ponad 1000 Kubańczyków, walczących po stronie Rosji w wojnie z Ukrainą. W rzeczywistości liczba najemników z tego kraju może sięgać nawet 15 tysięcy – powiedział przedstawiciel HUR Andrij Czerniak.
„Nie traktujemy kubańskich najemników jako jakiejś odrębnej siły wojskowej, która może wpłynąć na sytuację na polu walki. Ogólnie liczba ta może wynosić około 10, 12, 15 tysięcy. To niewielka liczba ludzi, których albo oszustwem, albo innymi sposobami zmuszono do podpisania kontraktu” – zaznaczył Czerniak, cytowany w poniedziałek przez Radio Swoboda.
Zdaniem HUR Rosja traktuje Kubę jako strefę swoich interesów geopolitycznych, dlatego werbowanie Kubańczyków do rosyjskiej armii wykorzystywane jest bardziej w celach propagandowych niż wojskowych.
„Wykorzystują to na arenie politycznej, dla wewnętrznego odbiorcy. Starają się pokazać, że Rosja nie jest agresorem, a inne kraje, powiedzmy tak, cywilizowanego świata również popierają idee i plany Rosji” – ocenił Czerniak.
Dokładne statystyki dotyczące liczby zagranicznych żołnierzy w armii rosyjskiej nie są jawne. Według szacunków HUR z grudnia 2025 roku, w wojnie przeciwko Ukrainie brało dotąd udział ponad 18 tys. zagranicznych najemników. Portal slidstvo.info podkreśla jednak, że są to tylko osoby zidentyfikowane, dlatego wszystkich najemników może być znacznie więcej.
Najemnicy w armii rosyjskiej pochodzą z 48 krajów. Pierwsze miejsca pod względem liczby najemników zajmują kraje Azji Południowej i Wschodniej oraz Afryki. Wśród walczących po stronie Rosji cudzoziemców zidentyfikowano także co najmniej kilkudziesięciu obywateli państw UE, pochodzących m.in. z Łotwy, Bułgarii, Włoch i Francji; są także z Bośni i Hercegowiny. Agencja Ukrinform podała, że liderem wśród krajów europejskich pod względem liczby zagranicznych najemników w armii rosyjskiej jest jednak Serbia. (PAP)
jjk/ ap/ sma/