Pożar budynku na warszawskiej Białołęce. Jedna osoba trafiła do szpitala
Strażacy dogasili pożar na warszawskiej Białołęce. Zapaliła się tam elewacja nowo powstającego budynku. W wyniku pożaru uszkodzona została konstrukcja dźwigu. Jego operator trafił do szpitala. Ewakuowano także mieszkańców pobliskiego bloku i trzech budynków jednorodzinnych.
W środę zapaliła się elewacja nowo powstającego budynku przy ul. Portowej na stołecznej Białołęce. Kłęby dymu widać było nawet z centrum miasta. Jedna osoba – operator dźwigu – trafiła do szpitala.
– Na miejsce zadysponowano dziewięć zastępów straży pożarnej – przekazała mł. kpt. Karolina Jaworska, oficer prasowy mazowieckiego komendanta wojewódzkiego PSP.
Po godzinie 15 asp. Łukasz Wujek z miejskiej straży pożarnej poinformował, że zlokalizowano już zarzewie pożaru, trwa dogaszanie i przeszukiwanie terenu.
– 20 pracowników budowy ewakuowało się z budynku, ewakuowano również dwie osoby z budynku naprzeciwko. Uratowano operatora dźwigu uwięzionego w kabinie. Został przewieziony do szpitala – dodał.
Po godzinie 19 strażacy zakończyli prace – przekazał asp. Wujek.
– W wyniku pożaru naruszona została konstrukcja dźwigu na budowie. W związku z tym podjęto decyzję o ewakuacji mieszkańców pobliskiego bloku i trzech budynków jednorodzinnych – powiedział PAP młodszy aspirant Paweł Chmura z KRP Warszawa.
Przekazał, że dla tych osób pracownicy Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa zorganizowali autokary i noclegi. (PAP)
mgw/ joz/ js/ gn/ grg/