O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Pożyczka w ramach programu SAFE stała się powodem ostrych politycznych sporów

Unijna pożyczka w ramach programu SAFE wywołała w pierwszych tygodniach tego roku jeden z najostrzejszych politycznych sporów, mimo że program dotyczył finansowego wsparcia dla polskich sił zbrojnych. Przypominamy najważniejsze wydarzenia związane z tym sporem.

Transmitowane w telewizji orędzie prezydenta RP Karola Nawrockiego. Prezydent ogłosił, że nie podpiszę ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Transmitowane w telewizji orędzie prezydenta RP Karola Nawrockiego. Prezydent ogłosił, że nie podpiszę ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Fot. PAP/Maciej Kulczyński

Sprawa SAFE stała się w lutym i marcu przedmiotem sporu politycznego między rządem i opozycją. Rządzący podkreślali, że niskooprocentowane pożyczki z odroczoną spłatą to niespotykana szansa zarówno na modernizację polskiego wojska, jak i rozbudowę polskiego przemysłu obronnego. Jako dużą szansę dla Wojska Polskiego SAFE przedstawiali generałowie, w tym szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła.

Strona rządowa przekonywała, że w ramach unijnego programu rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Większość pieniędzy ma zostać przeznaczona na zakupy sprzętu wojskowego powstającego przede wszystkim w polskich zakładach - według deklaracji rządu do polskich zakładów ma trafić nawet 89 proc. środków.

Początkowo podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty planowana była na połowę marca. Pieniądze miały trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE - czyli funduszu, który miał powstać na mocy specjalnej ustawy.

Opozycja - w tym PiS i Konfederacja - od początku zgłaszała wątpliwości. Dotyczyły one przede wszystkim deklaracji rządu, który twierdzi, że 89 proc. środków z SAFE zostanie wydanych w Polsce. Opozycja twierdziła, że w programie jest zawarty mechanizm warunkowości, który pozwoli KE ingerować w polską politykę obronną przez decydowanie o tym, z których państw może pochodzić kupowana przez UE broń i sprzęt. Wśród zagrożeń opozycja wymieniała także m.in. możliwy spadek zamówień obronnych składanych u pozaeuropejskich partnerów, czyli przede wszystkim w USA i Korei Południowej.

Wątpliwości do program SAFE zgłaszał też prezydent Karol Nawrocki. Sprawa stała się jednym z kluczowych tematów posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które odbyło się 11 lutego. Po obradach szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki oceniał, że nie rozwiano wszystkich wątpliwości prezydenta dotyczących programu SAFE.

Więcej

Transmitowane w telewizji orędzie prezydenta RP Karola Nawrockiego, fot. PAP/Maciej Kulczyński
Transmitowane w telewizji orędzie prezydenta RP Karola Nawrockiego, fot. PAP/Maciej Kulczyński

Polska jedynym krajem UE, w którym SAFE stał się kwestią polityczną

Sejm przyjął ustawę o SAFE

12 lutego Sejm debatował nad rządową ustawą o SAFE, a przyjął ją dzień później. Podczas sejmowej debaty minister finansów Andrzej Domański podkreślał, że pożyczki z SAFE będą dużo korzystniejsze dla polskiego podatnika niż zawarte w jakikolwiek inny sposób, a ze względu na korzystne oprocentowanie pożyczki te pozwolą zaoszczędzić nawet do kilkudziesięciu miliardów złotych. Szef resortu finansów zwracał też uwagę, że środki z SAFE „uwolnią” część środków z innych źródeł finansowania modernizacji wojska - tj. budżetu MON oraz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych - co pozwoli np. na ewentualne dalsze zakupy w USA czy Korei Południowej.

Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przekonywała z kolei w tamtym czasie kilkakrotnie, że w przypadku programu SAFE „nie mamy mechanizmu warunkowości, czyli pieniądze za reformy”. - Tutaj mamy jedyną warunkowość, która wynika z rozporządzenia, jeśli dobrze pamiętam, Parlamentu Europejskiego o ochronie finansów Unii Europejskiej, która mówi o tym, że Komisja Europejska ma prawo sprawdzać, czy pieniądze unijne, które pochodzą przecież ze wspólnych środków, są wydawane zgodnie z prawem - mówiła.

- Zablokowanie programu SAFE będzie oznaczało uderzenie w samo serce naszych programów polskiego bezpieczeństwa; tu nie ma miejsca na politykę czy konflikty - przestrzegał 19 lutego premier Donald Tusk. Jednak dwa dni później były szef MON i szef klubu PiS Mariusz Błaszczak podkreślał, że nie wolno pozwolić na to, żeby Polska weszła do programu SAFE. - To mechanizm pożyczkowy, który „na łańcuchu” będzie trzymać państwa prowadzące samodzielną politykę - argumentował.

27 lutego Sejm zaakceptował część poprawek Senatu do ustawy o SAFE, w tym poprawki proponowane przez PiS i przedstawicieli prezydenta, przewidujące m.in. spłatę pożyczek spoza budżetu MON i ochronę antykorupcyjną projektu. Po głosowaniu szef KPRP Zbigniew Bogucki mówił jednak, że nie wszystkie poprawki prezydenta zostały uwzględnione.

Projekt "polski SAFE 0 proc."

4 marca, gdy uchwalona ustawa o SAFE czekała już na podpis prezydenta, Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński zapowiedzieli niespodziewanie program „polski SAFE 0 proc.”, który - jak stwierdził prezydent - miał być dla SAFE „konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywą, która nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi”.

Prezydencki projekt w tej sprawie trafił do Sejmu 10 marca. Zbigniew Bogucki przekonywał, że projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych ma pozwolić na wygenerowanie ok. 200 mld zł na armię w ciągu 4–5 lat bez uszczuplania rezerw Narodowego Banku Polskiego. Również 10 marca prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński spotkali się w te sprawie z premierem Donaldem Tuskiem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i ministrem finansów Andrzejem Domańskim.

Więcej

Adam Glapiński i Karol Nawrocki Fot. PAP/Paweł Supernak
Adam Glapiński i Karol Nawrocki Fot. PAP/Paweł Supernak

Ekspert o „polskim SAFE 0 proc.”: NBP nie może finansować budżetu państwa

Spotkanie niewiele dało, choć politycy obozu rządzącego podeszli do propozycji dodatkowego finansowania polskiego wojska pozytywnie, zaznaczając przy tym, że „SAFE 0 proc.”, nie może się wiązać z wetem europejskiego programu SAFE. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że po pierwsze liczy na podpis prezydenta pod ustawą mającą wdrożyć europejski program SAFE. Choć, jak dodał, jeśli pojawią się kolejne instrumenty finansowania armii - jako dodatkowe środki, a nie alternatywa - Wojsko Polskie na tym zyska.

Również 10 marca premier Tusk oświadczył, że spodziewa się weta prezydenta do ustawy o SAFE, a Sobkowiak-Czarnecka przyznawała, że w przypadku weta jest przygotowany plan B, zakładający wtłoczenie środków z programu do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Prezydenckie weto ws. SAFE

12 marca prezydent Karol Nawrocki poinformował, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. W specjalnym orędziu oświadczył, że nigdy nie podpisze ustawy, która „uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”. Uzasadniając decyzję, wskazał, że SAFE to kredyt zaciągany na 45 lat, a koszt jego odsetek może wynieść nawet 180 mld zł. W ocenie prezydenta „Polacy będą musieli więc zwrócić drugie tyle, co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe”.

Zdaniem Nawrockiego „SAFE to mechanizm, w którym Bruksela poprzez tzw. zasadę warunkowości może arbitralnie wstrzymać finansowanie, a nasze państwo i tak nadal będzie musiało spłacać ten dług”. Prezydent zaznaczył też, że „inwestycje w obronność są konieczne”, ale „muszą by prowadzone mądrze, odpowiedzialnie i w sposób, który nie ogranicza suwerenności państwa”. - Przedstawiłem więc realną alternatywę dla eurokredytu SAFE - to Polski SAFE 0 proc., czyli koncepcja Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych - przypomniał. Dodał, że projekt w tej sprawie już jest w Sejmie i stwierdził, że odwlekanie debaty o nim „szkodzi polskiej armii i polskiemu bezpieczeństwu”; zaapelował też o pilne prace nad projektem.

Więcej

Fot. PAP/Radek Pietruszka
Fot. PAP/Radek Pietruszka

Rząd przyjął uchwałę upoważniającą do podpisania umowy ws. SAFE. KPRP: to obejście prawa

Dzień po zawetowaniu przez prezydenta ustawy rząd zebrał się na nadzwyczajnym posiedzeniu i przyjął uchwałę, która miała pozwolić - mimo weta - na wykorzystanie unijnych środków z programu. Zamiast stworzenia specjalnego funduszu w Banku Gospodarstwa Krajowego do obsługi środków z unijnych pożyczek, jak zakładała ustawa, pożyczka z SAFE miała zostać zaciągnięta przez BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że uchwała ta jest sprzeczna z konstytucją. Jak dodał, nie sądzi, by „jakiś bank dawał nabierać na tego rodzaju nadużycie”. Nie ma żadnej gwarancji, że w przyszłości „jakiś przyzwoity polski rząd w ogóle będzie to uznawał” - mówił. Według Kaczyńskiego po tej sprawie widać „bardzo wyraźnie, że po prostu plany niemieckie, niemieckiej dominacji, które w tej chwili ewoluują (...) mają być realizowane”. - A obecny premier Polski jest po prostu jednym z wykonawców - oceniał szef PiS.

Również Zbigniew Bogucki powiedział, że uchwała, którą przyjął rząd, stanowi obejście prawa, powtarza wszystkie błędy ustawy o SAFE i powinna być zbadana przez Trybunał Konstytucyjny.

Reakcja na weto

Sprawa weta prezydenta do ustawy o SAFE wywołała również tego dnia burzliwą dyskusję w Sejmie. - Wasze zacietrzewienie, wasza nienawiść do nas, do budowy silnej i bezpiecznej Polski jest tak silna i tak obłędna w swoim działaniu, że jesteście w stanie nawet głosować przeciwko modernizacji polskiej armii - mówił do opozycji Kosiniak-Kamysz. Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski stwierdził z kolei, że prezydenckie weto do ustawy wdrażającej program SAFE jest jak „strzał w plecy polskiego żołnierza, armii i gospodarki”. Bogucki odpowiadał, że posłowie koalicji rządzącej zostali jak „psy gończe spuszczeni” na prezydenta Nawrockiego za to, że stoi w interesie i za interesem Polski.

Więcej

Umowa dot. programu SAFE podpisana. Fot. PAP/Marcin Obara
Umowa dot. programu SAFE podpisana. Fot. PAP/Marcin Obara

Szef BBN krytycznie o podpisaniu umowy ws. SAFE. Rzecznik rządu: albo kłamie, albo nie zna tego mechanizmu

Weto, co mówił 17 marca na komisji sejmowej szef MSWiA Marcin Kierwiński, spowodowało też, że podległe mu służby nie będą mogły otrzymać dodatkowych 7 mld zł. Również premier 20 marca w TVN24 przyznawał, że zawetowanie ustawy o unijnym programie SAFE utrudnia wykorzystanie środków, które miały być przeznaczone m.in. na Policję, Straż Graniczną i infrastrukturę cywilną służącą bezpieczeństwu. - Ja nie kapituluję także w tej sprawie i będziemy szukali jakichś innowacyjnych też metod, żeby jednak przynajmniej część tych planów zrealizować za te pieniądze. Czego nie da rady za SAFE, staramy się zrobić ze środków budżetowych - zapowiedział Tusk.

Dodał też, że poważnie traktował propozycję prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego i prezydenta Karola Nawrockiego nazywaną „polskim SAFE 0 proc.”, ale „nie ma rzetelnej informacji, jak ze 100 mld zł strat (w NBP) nagle miałby pojawić się zysk”. Jego zdaniem, motywacja propozycji prezydenta Nawrockiego i prezesa NBP była „polityczna” i miała na celu „dać alibi prezydentowi dla weta”. Z kolei marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że nie nada numeru druku prezydenckiemu projektowi ustawy ws. „polskiego SAFE 0 proc.” Zapowiedział, że skieruje wnioski o przygotowanie rozbudowanych analiz dotyczących projektu.

Niemniej 24 marca klub PSL złożył w Sejmie swój projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, analogiczny do prezydenckiego, ale, jak mówił Kosiniak-Kamysz, poprawiający jego błędy. Premier Tusk nie ukrywał jednak dystansu. Przyznał, że podobnie jak w przypadku prezydenckiej inicjatywy, tak i w tym przypadku kluczowym pytaniem jest, gdzie są „te legendarne zyski NBP”, o których jest mowa w obu projektach.

W połowie marca rzecznik KE Thomas Regnier mówił, że mimo wszystko Komisja Europejska finalizuje umowę pożyczkową w ramach SAFE, aby móc podpisać ją z polskimi władzami i wypłacić zaliczkę w kwietniu. Udało się to dopiero na początku maja. (PAP)

pś/ mro/ grg/

Zobacz także

  • . Prezes PSL, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, fot. PAP/Marcin Obara
    . Prezes PSL, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, fot. PAP/Marcin Obara

    Kosiniak-Kamysz: liczę, że projekt PSL ws. „SAFE 0 proc.” będzie procedowany po świętach

  • Prezydent Karol Nawrocki i wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/	Paweł Supernak
    Prezydent Karol Nawrocki i wicepremier, szef MON i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/ Paweł Supernak

    PSL złoży w Sejmie „poprawioną wersję” projektu prezydenta o tzw. SAFE 0 proc.

  • Donald Tusk Fot. PAP/Piotr Nowak
    Donald Tusk Fot. PAP/Piotr Nowak

    Premier: to czego nie uda się zrobić programem SAFE, chcemy zrobić środkami budżetowymi

  • Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Karol Zienkiewicz
    Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Karol Zienkiewicz

    Szef MON o zawetowaniu ustawy o SAFE: przeprosiny mogłyby oczyścić atmosferę

Serwisy ogólnodostępne PAP