Polacy ewakuowani z Bliskiego Wschodu. Premier podał najnowsze dane
Od 1 marca ponad 2800 osób ewakuowało się z terenów zagrożonych; bardzo dużo ludzi czeka ciągle na pomoc oraz na informacje - podkreślił premier Donald Tusk na posiedzeniu zespołu koordynacyjnego ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie. Szef MSZ Radosław Sikorski dodał, że w piątek planowanych jest dla obywateli Polski w sumie osiem lotów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i z Omanu. Łącznie - podał - wróci nimi do kraju 1500 osób.
W piątek po godz. 11 rozpoczęło się spotkanie zespołu koordynacyjnego w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie z udziałem szefa rządu. Premier podziękował wszystkim za podjęte dotychczas działania, w tym za ewakuację osób potrzebujących pomocy medycznej samolotami wojskowymi.
- Mam informację, że od 1 marca ponad 2800 osób - czy to liniami cywilnymi, czy bezpośrednio przy pomocy naszych placówek konsularnych - ewakuowało się z tych terenów zagrożonych - przekazał Tusk.
💬 Premier @DonaldTusk ⤵️
Od 1 marca ponad 2800 osób - czy to liniami cywilnymi czy to bezpośrednio przy pomocy naszych placówek konsularnych - ewakuowało się z tych terenów zagrożonych. pic.twitter.com/6K37WqhsjD— Kancelaria Premiera (@PremierRP) March 6, 2026
Jak zaznaczył, nie jest to jednak powód do odczuwania satysfakcji, ponieważ „bardzo dużo ludzi czeka ciągle nie tylko na pomoc, ale bardzo często też na informacje”.
UE jest gotowa współfinansować ewakuację
Premier podkreślił , że „Unia Europejska jest gotowa współfinansować naszą akcję ewakuacyjną w ramach mechanizmu europejskiego, jeśli na pokładzie naszych samolotów miejsce znajdą także inni obywatele UE”.
- Oczywiście dla nas priorytetem są obywatele polscy, ale proszę elastycznie, inteligentnie korzystać z tego mechanizmu - zaapelował szef rządu.
Jak dodał, „nasi obywatele też będą mogli korzystać z tego mechanizmu w samolotach innych państw”. - Wszystkim zależy, aby maksymalnie wykorzystać każde miejsce w samolocie i żeby to miało charakter też koordynacji europejskiej. Nie bez znaczenia jest fakt, że wtedy także całość akcji jest finansowana przez Unię Europejską - powiedział Tusk.
Tusk: placówki muszą być w najwyższej gotowości
- Warto uświadomić wszystkim placówkom, wszystkim bez wyjątku ludziom, którzy zajmują lub powinni zajmować się obywatelami, którzy znaleźli się w kłopotach, że to jest sytuacja, która ma charakter taki wojenny - powiedział szef rządu podczas spotkania zespołu koordynacyjnego w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Premier zaznaczył, że chodzi zarówno o osoby, które utknęły w regionie objętym konfliktem, jak i o Polaków przebywających w innych częściach świata, znajdujących się w trudnej sytuacji. - Czy to jest turysta zabłąkany nie ze swojej winy w Wietnamie czy w Tajlandii i czekający na jakąkolwiek informację, albo czy to jest turystka - dostałem taki sygnał - która oczekuje pomocy od naszej ambasady w Tajlandii, bo skończyły się leki, które musi brać codziennie - zaznaczył premier.
Jak podkreślił, w obecnych warunkach trzeba „być wrażliwym i elastycznym i reagować na każdą potrzebę”. - To sytuacja nadzwyczajna, więc ona wymaga nadzwyczajnych wysiłków, żadnej rutyny i naprawdę niech nie liczą na pobłażliwość ci, co do których będziemy mieli pewność, że nie zdali egzaminu z jakiegoś niewyjaśnionego powodu. Wszyscy muszą absolutnie, to jest alert, muszą być w najwyższej gotowości i skoncentrowani tak, aby ta akcja przebiegła jak najsprawniej - oświadczył szef rządu.
Premier: musimy być nie reaktywni, ale aktywni i starać się docierać z informacją
Premier podkreślił, że „maksymalnie istotną potrzebą” jest w tej chwili informowanie polskich obywateli, którzy nie wiedzą, kiedy mogą liczyć na wylot z Bliskiego Wschodu.
- I według moich informacji szczególnie dużo napięcia i niepokoju jest w Dubaju - zaznaczył premier. Dodał, że to napięcie wynika z rosnącego zagrożenia i poczucia, że „tam wojna rzeczywiście też zaczyna być widoczna”.
Szef rządu podkreślił, że wiedza, kiedy będzie możliwy lot powrotny jest kluczowa. - Wiem, że jest infolinia - już sam sprawdzałem, czy ona działa i nie mam tutaj większych zastrzeżeń - ale to nie wystarczy. Musimy być nie reaktywni, ale aktywni i starać się docierać z informacją - powiedział premier.
Dodał, że to musi być informacja prawdziwa i zdecydowanie lepsza jest informacja, że „poczekajcie, dzisiaj nie ma lotu, będzie być może jutro, jutro damy informację” niż brak w ogóle informacji. - Także bardzo proszę o taką maksymalną koncentrację i docieranie do wszystkich zainteresowanych też wyprzedzająco z informacją - zwrócił się do członków zespołu Tusk.
Sikorski: na piątek planowane jest osiem lotów powrotnych z ZEA i z Omanu
- Dziś planowane jest 8 lotów w sumie: 6 z ZEA i 2 z Omanu dla obywateli naszego kraju, w sumie 1500 osób. Ruch turystyczny w Omanie sukcesywnie rozładowywany jest lotami czarterowymi. Prawdopodobnie 8 marca nastąpią ostatnie loty powrotne do Polski, głównie liniami Enter Air - powiedział szef MSZ na spotkaniu zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji na Bliskim Wschodzie.
💬 Wicepremier @sikorskiradek ⤵️
Służba dyplomatyczno-konsularna pracuje w trybie 24- godzinnym. Codziennie zbiera się zespół zarządzania kryzysowego i praktycznie skończyliśmy już ewakuację z Izraela, Jordanii i Libanu. pic.twitter.com/UhBo3AUFxG— Kancelaria Premiera (@PremierRP) March 6, 2026
Sikorski poinformował, że praktycznie zakończono ewakuację Polaków z Izraela, Jordanii i Libanu. Podał, że Jordanię opuściło ok. 800 osób, a Izrael - 360, zaś infolinia w centrali odebrała do czwartku 3700 połączeń, obsłużono też 350 maili dotyczących tego kryzysu.
Szef MSZ przekazał też, że wzmocniono obsadę konsularną o dwie osoby w Rijadzie, dwie w Abu Zabi, oraz czasowo wysłano też urzędnika konsularnego do Omanu. Przypomniał, że rozmawiał ostatnio z szefami MSZ wielu państw regionu, a jeszcze w piątek będzie rozmawiał z szefem MSZ Kataru.
Podkreślił, że po apelach rządu odwoływane są wycieczki turystyczne na Bliski Wschód. Zaznaczył, że konflikt się rozszerza na nowe kraje. - Mamy poważną sytuację naszych obywateli w Katarze, bo zwiększyła się liczba i intensywność nalotów. Tam są ataki balistyczne i drony - powiedział.
Relacjonował, że ruch turystyczny z ZEA jest rozładowywany przywracanymi połączeniami komercyjnymi. Ocenił, że przy utrzymaniu obecnej sytuacji bezpieczeństwa około 40 tys. osób dziennie, w tym Polacy, będzie opuszczać ten kraj. Zaznaczył, że szef MSZ tego kraju obiecał mu priorytetowo udostępniać rejsy przewoźników z Polakami na pokładzie. - I przylatuje do Polski jutro, będzie w Warszawie, i będziemy o tym pilnie rozmawiać - przekazał Sikorski. (PAP)
Wiceszef MON: bezpieczeństwo obywateli i lotów to priorytet
Wiceminister Tomczyk przyznał podczas spotkania zespołu koordynacyjnego dotyczącego m.in. kwestii ewakuacji polskich obywateli z krajów Zatoki Perskiej, że „dynamicznie zmienia się ocena wojskowa tego, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, też z punktu widzenia zagrożeń, które mogą towarzyszyć ewentualnej ewakuacji”. - W związku z tym jesteśmy w bieżącym kontakcie przede wszystkim z naszymi sojusznikami, ale też z Agencją Wywiadu, która przekazuje rekomendacje w tym zakresie - poinformował.
- Priorytetem z naszego punktu widzenia jest oczywiście bezpieczeństwo każdego polskiego obywatela i bezpieczeństwo lotów i tych, którzy je obsługują, w tym Sił Zbrojnych - mówił Tomczyk.
💬 Wiceminister @MON_GOV_PL @CTomczyk ⤵️
Od dzisiaj uruchamiamy też podwyższoną gotowość szpitali wojskowych, tak żeby one były w gotowości, jeżeli by się okazało, że jest taka potrzeba. pic.twitter.com/k2nyZ1joOe— Kancelaria Premiera (@PremierRP) March 6, 2026
Zaznaczył, że osoby już ewakuowane, bezpośrednio po przylocie, jeśli „wymagały takiej opieki, trafiły do właściwych szpitali, przede wszystkim do Wojskowego Instytutu Medycznego, który przez całą noc był w gotowości”.
- Od dziś uruchamiamy podwyższoną gotowość szpitali wojskowych tak, aby były w gotowości, jeśli okazałoby się, że jest taka potrzeba - poinformował Tomczyk.
Z kolei szef KPRM Jan Grabiec przekazał, że zgodnie z poleceniem szefa rządu „wszystkie samoloty rządowe są do dyspozycji akcji ewakuacyjnej - zarówno loty realizowane wczoraj przez wojsko odbywały się samolotami, które są normalnie w dyspozycji rządu, jak i plany lotów opierają się głównie o samoloty, którymi dysponuje rząd”. - Wszelkie loty VIP zostały zawieszone, a samoloty są do pełnej dyspozycji akcji ewakuacyjnej - powtórzył.
Rutnicki: dwa wojskowe samoloty są gotowe do lotu do Rijadu
Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki poinformował, że dwa samoloty wojskowe są gotowe do lotu do Rijadu; mają one zabrać, najprawdopodobniej w sobotę, polskich obywateli, którzy obecnie czekają na wyjazd z Kataru do Arabii Saudyjskiej. W poniedziałek będzie dodatkowy lot do Omanu - dodał.
Rutnicki powiedział podczas spotkania zespołu koordynacyjnego ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie, że w tej chwili przygotowywane są kolejne loty specjalne po polskich obywateli.
- Dwa samoloty wojskowe są gotowe do akcji, aby mogły polecieć, to będzie kierunek Rijad - przekazał minister.
Zaznaczył, że w tej chwili nie ma żadnych komercyjnych lotów z Kataru i stąd ewakuacja z tego kraju jest priorytetowa. Dodał, że dwa wojskowe samoloty, które mają zostać użyte do ewakuacji, będą wzmocnione także przez LOT „w taki sposób, żebyśmy maksymalnie, szybko i bezpiecznie mogliby wydostać z Kataru Polaków”.
💬 Minister @SPORT_GOV_PL @KubaRutnicki ⤵️
Dzisiaj rano 109 Polaków bezpiecznie wróciło do ojczyzny. pic.twitter.com/2TRgXCho0M— Kancelaria Premiera (@PremierRP) March 6, 2026
Rutnicki powiedział, że w tej chwili przygotowywany jest transport części Polaków z Kataru do Rijadu. Zaznaczył, że jest już też lista pozostałych osób, które chcą wyjechać i jak dodał, „Rijad będzie zabezpieczony najprawdopodobniej w sobotę”.
- A w poniedziałek też będziemy kierować lot dodatkowy do Omanu, który będzie przede wszystkim dla tych wszystkich osób, które najbardziej potrzebują tej ewakuacji - poinformował.
Przekazał też, że w piątek będą w Polsce dwa samoloty, które poleciały do Omanu, by przyjąć konwój ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich z 378 obywatelami polskimi. - W tej chwili już bezpiecznie część (osób) wylądowała w Katowicach, a za chwileczkę (pozostała część) wyląduje w Warszawie. Każdego dnia z Omanu wylatuje kilka samolotów polskich - powiedział Rutnicki.
Ponadto minister podkreślił, że „absolutnie w tej chwili priorytetem jest udrożnienie lotów z Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Polski”. (PAP)
andr/ ero/ nno/ par/ wni/ mja/ mok/ kos/ rbk/ know/