Premier Pakistanu poprosił Trumpa, by wydłużył ultimatum wobec Iranu o dwa tygodnie
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif wezwał we wtorek wieczorem prezydenta USA Donalda Trumpa do przedłużenia ultimatum wobec Iranu o dwa tygodnie, a władze w Teheranie - do otwarcia na ten czas cieśniny Ormuz. Apel Sharifa pojawił się na kilka godzin przed zapowiadanymi przez Trumpa zmasowanymi atakami na Iran.
„Dyplomatyczne wysiłki na rzecz pokojowego rozwiązania trwającej wojny na Bliskim Wschodzie przynoszą systematyczne i zdecydowane postępy i mogą w najbliższej przyszłości przełożyć się na realne rezultaty” - napisał Sharif na platformie X.
Premier Pakistanu wezwał też do dwutygodniowego rozejmu, by dać czas na dyplomatyczne zakończenie wojny.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała portalowi Axios, że Trump wie o propozycji pakistańskiego przywódcy i spotka się ona z odpowiedzią.
Agencja Reutera zacytowała wysokiego rangą irańskiego urzędnika, według którego Teheran „pozytywnie rozpatruje” wniosek Sharifa.
Pakistan jest jednym z mediatorów, którzy pośredniczą w działaniach na rzecz zakończenia trwającej od 28 lutego wojny. Dochodzą sprzeczne informacje o tym, czy Waszyngton i Teheran nadal utrzymują komunikację przez Islamabad lub innych pośredników.
W ostatnich dniach Trump wielokrotnie groził atakiem na irańską infrastrukturę, w tym elektrownie, mosty i instalacje odsalania wody, jeśli reżim w Teheranie nie zawrze akceptowalnego dla USA porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego i nie otworzy cieśniny Ormuz. Amerykański przywódca kilkakrotnie przekładał ostateczny termin, do którego Iran miał spełnić te warunki. Według ostatniej wersji ultimatum upływa o godz. 2 w środę czasu polskiego.
Przedstawiciele reżimu w Teheranie zagrozili już ciężkim odwetem na ewentualny zmasowany amerykański atak. (PAP)
adj/ mal/ grg/