Premier z pilnym apelem do prezydenta ws. SAFE. „Tu nie ma czasu na kombinacje”
Premier Donald Tusk zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o jak najszybsze podpisanie ustawy wdrażającej program SAFE. Zwrócił się także z prośbą do prezesa NBP Adama Glapińskiego o przekazanie precyzyjnej informacji o możliwościach finansowych NBP oraz o szczegółach propozycji „SAFE 0 proc.”.
W filmie zamieszczonym w czwartek na X premier podkreślił, że „Polska, polskie firmy, pracownicy tych firm, polskie bezpieczeństwo czekają na pieniądze z programu SAFE”. Zaznaczył, że pieniądze pochodzące z unijnego programu „są na stole”, a fabryki przygotowują się do produkcji uzbrojenia, które zostanie zakontraktowane.
Panowie, nie ma czasu na kombinacje. pic.twitter.com/P19kB7OMTK
— Donald Tusk (@donaldtusk) March 5, 2026
Zwracając się do Nawrockiego i Glapińskiego podkreślił, że obecna sytuacja polityczna na świecie „wymaga najwyższej powagi i odpowiedzialności”. - Nie ma mowy o jakichś politycznych gierkach - powiedział.
SAFE 0 proc. Premier zabrał głos
Premier stwierdził, że słuchał środowego wspólnego wystąpienia prezydenta i prezesa NBP z „narastającym zdumieniem”. Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński przedstawili w środę koncepcję „polski SAFE 0 proc.”, który ma być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. - Jeszcze w środę wyślę do premiera i szefa MON zaproszenie na spotkanie; w razie potrzeby wyjdę z inicjatywą ustawodawczą - zapowiedział prezydent.
Tusk przypomniał, że NBP poniósł straty w 2024 r. i 2025 r. oraz że Adam Glapiński zaznaczył w liście dotyczącym projektu nowelizacji ustawy o banku centralnym z grudnia ub. r., że niewykluczona jest sytuacja, w której NBP będzie notował straty także w następnych latach. - No to jak to jest? Albo dla naszych rządów pieniędzy nigdy nie było z NBP, bo są gigantyczne straty i nagle po wizycie u pana prezydenta pojawiają się jakieś cudowne możliwości - dodał.
Premier przedstawił prezydentowi Nawrockiemu oraz prezesowi NBP trzy postulaty ws. programu SAFE. - Pierwszy, proszę natychmiast podpisać SAFE - tu nie można zmarnować ani godziny. Drugi postulat - precyzyjna informacja o faktycznych możliwościach finansowych NBP i o projekcie, jak wykorzystać te pieniądze. I trzeci postulat - niech to polskie złoto, bo to nie jest złoto panów Nawrockiego, Glapińskiego czy Tuska, które dzisiaj jest rozsiane po bankach w kilku miejscach na świecie wróci wreszcie do kraju. Dodał, że liczy na „na szybkie decyzje i szybkie odpowiedzi”.
Prezes NBP o alternatywie dla SAFE
Glapiński wskazał w środę, że alternatywa proponowana przez niego oraz prezydenta „nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi” oraz że bank centralny nie planuje sfinansować propozycji z „żadnej części rezerw” NBP - gdyż ich przekazanie byłoby wbrew prawu - natomiast „środki, które zostaną wykreowane, zostaną przekazane tak jak każe prawo” Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz tłumaczył w czwartek w Polsat News, że w programie chodzi m.in. o wykorzystanie zysku wypracowanego z wykorzystaniem rezerw Narodowego Banku. Dodał, że tylko w ciągu ostatnich 30 miesięcy operacje inwestycyjne przyniosły NBP przychód na poziomie ponad 180 mld zł.
Prezes NBP zauważył w grudniu ub.r. w liście dotyczącym projektu nowelizacji ustawy o banku centralnym, że nie można wykluczyć straty banku centralnego w kolejnych latach. „Wskazujemy jednocześnie, że NBP poniósł stratę za 2024 r. oraz wysoce prawdopodobny jest ujemny wynik finansowy NBP w 2025 r. Nie można również wykluczyć straty NBP w kolejnych latach, w sytuacji, gdy utrzymają się obecnie dominujące tendencje aprecjacyjne kursu złotego do walut obcych. Z tego względu, wskazanie szerszych niż obecnie istniejące możliwości pokrywania przez NBP strat bilansowych, które na koniec 2024 r. przekroczyły już 60 mld złotych, a na koniec 2025 r. prawdopodobnie zbliżą się do 100 mld złotych, jest sprawą niezwykle pilną i ważną” – wskazywał wówczas Glapiński.
W 2024 r. NBP miał stratę w wysokości ponad 13,3 mld zł. W 2023 r. strata NBP przekroczyła 20 mld zł. Zgodnie z prawem, jeśli bank centralny notuje zysk, ma obowiązek przekazać 95 proc. zysku do budżetu państwa. Jeśli NBP ma stratę, nie wpłaca nic do budżetu.
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu pożyczek SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Chodzi o realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. programu SAFE do 20 marca. (PAP)
iwo/ mro/ ppa ał/