Prezydent zawetował ustawę o zapobieganiu zanieczyszczaniu morza przez statki
Prezydent Karol Nawrocki w czwartek zawetował ustawę o zapobieganiu zanieczyszczania morza przez statki; wdrożenie zmian — jego zdaniem — oznaczałoby w praktyce realizację założeń Zielonego Ładu, czemu Nawrocki się sprzeciwia. Według wiceministra infrastruktury, prezydent uderza w polską żeglugę.
Zawetowane przepisy miały nałożyć na armatorów obowiązek stopniowego ograniczania zanieczyszczeń oraz monitorowania wykorzystania paliw odnawialnych i niskoemisyjnych.
Nawrocki stwierdził w nagraniu zamieszczonym na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta RP, że wdrożenie przepisów ustawy oznaczałoby w praktyce realizację założeń Zielonego Ładu, czemu prezydent sprzeciwiał się od początku swojej kadencji. W jego ocenie nowe regulacje zwiększą koszty działalności przedsiębiorstw poprzez dodatkowe opłaty, obowiązki administracyjne oraz wysokie sankcje finansowe, co ma osłabić konkurencyjność polskich i europejskich portów.
- Mówię jasno: trzeba powstrzymać Zielony Ład. Chcę, aby w tym temacie wypowiedzieli się Polacy – powiedział Nawrocki. Jednocześnie prezydent zapowiedział ponowne złożenie wniosku o referendum ws. Zielonego Ładu.
Głos z resortu infrastruktury
Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka, komentując weto prezydenta na platformie X, podkreślił, że Karol Nawrocki „uderza w polską żeglugę”.
Prezydent Nawrocki uderza w polską żeglugę, wetując ustawę o zapobieganiu zanieczyszczania morza przez statki.
Projekt nie wprowadzał żadnych nowych wymagań środowiskowych. Wskazywał jedynie właściwy urząd morski do wydawania certyfikatów wymaganych przy zawijaniu statków do…— Arkadiusz Marchewka (@A_Marchewka) July 2, 2026
Zapewnił, że ustawa nie wprowadzała żadnych nowych wymagań środowiskowych. Dodał, że wskazywano jedynie właściwy urząd morski do wydawania certyfikatów wymaganych przy zawijaniu statków do portów w Europie. „Teraz nie będzie komu wydawać takich dokumentów, a bez nich jednostki polskich armatorów będą miały problemy z dostępem do europejskich portów” - zauważył wiceminister. Przypomniał ponadto, że to za rządów PiS przyjęto założenia Zielonego Ładu.
Założenia zawetowanej ustawy
Przygotowana przez resort infrastruktury ustawa miała nałożyć na armatorów obowiązek stopniowego ograniczania zanieczyszczeń oraz monitorowania wykorzystania paliw odnawialnych i niskoemisyjnych. Nadzór nad przestrzeganiem tych wymogów miał być powierzony dyrektorom urzędów morskich, którzy weryfikowaliby dokumentację statków zawijających do krajowych portów.
Za naruszenie norm zawetowana ustawa przewidywała kary finansowe, a pozyskane w ten sposób środki miały zasilić fundusze wspierające dekarbonizację infrastruktury portowej.
Przepisy ustawy doprecyzowywały też zasady gospodarowania odpadami na statkach, co miało uszczelnić system ochrony środowiska morskiego. Zdaniem ministerstwa inicjatywa to krok w stronę ekologicznej transformacji żeglugi i promowania nowoczesnych technologii energetycznych. (PAP)
jls/ mmu/ ał/