O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Przydacz: w kwestii związanej z rotacją żołnierzy USA kluczowe zadanie ma w tej chwili MON

Szef BMP Marcin Przydacz uważa, że w kwestii związanej z rotacją żołnierzy USA kluczowe zadanie ma w tej chwili MON, by wyjaśnić sprawę w relacji bezpośredniej z Pentagonem. Jeśli to nie da pozytywnego skutku w perspektywie maksymalnie dni, „będziemy realizować zadania na poziomie politycznym” - dodał.

Marcin Przydacz. Fot. PAP/Leszek Szymański
Marcin Przydacz. Fot. PAP/Leszek Szymański

Agencja Reutera informowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, który towarzyszy prezydentowi Karolowi Nawrockiemu podczas wizyty we Włoszech, został zapytany na poniedziałkowym briefingu, czy kwestia stacjonowania w Europie i wstrzymania rotacji amerykańskich żołnierzy będzie też tematem rozmów z włoskimi politykami i czy prezydent zamierza skontaktować się osobiście w tych kwestiach z Białym Domem.

Według Przydacza, kluczowe obecnie zadanie ma Ministerstwo Obrony Narodowej, które w jego ocenie, przez ostatnie miesiące „nie zawsze zbyt aktywnie uczestniczyło w tej dyskusji”, czego efektem było jego zdaniem „pewne zaskoczenie” decyzjami podjętymi przez USA.

Będziemy na pewno współdziałać (…), ale liczymy ma to, że w pierwszej kolejności to zamieszanie i chaos komunikacyjny zostanie w odpowiedni sposób przecięty i wyjaśniony na poziomie Ministerstwa Obrony Narodowej

Marcin Przydacz

Podkreślił, że jeśli to nie przyniesie skutku, to zarówno prezydent, jak i jego zaplecze zaangażują się w sprawę bardziej i intensywnie, gdyż jest ona rzeczywiście ważna.

W pierwszej kolejności trzeba opanować chaos, w drugiej kolejności przeciwdziałać możliwym zapowiadanym potencjalnym decyzjom. Trzeba to najpierw zrobić w relacji bezpośredniej z Pentagonem, z Departamentem Wojny, przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Jeśli to nie przyniesie pozytywnego skutku w perspektywie następnych godzin, maksymalnie dni, to oczywiście będziemy realizować także zadania na poziomie politycznym

Marcin Przydacz

- Z jednej strony Pentagon, urzędnicy Pentagonu i Departament Wojny mówili jedne rzeczy, z drugiej strony politycy, także i w Kongresie prowadzili ten dialog w pełni zaskoczenia w samym dyskursie wewnątrzamerykańskim, więc widać tutaj pewnego rodzaju niekonsekwencję wewnętrzną, ale przede wszystkim - w moim przekonaniu - niepełną informację zgromadzoną przez MON, przynajmniej na pierwszym etapie - powiedział Przydacz. Ocenił, że premier Donald Tusk zapewniając w minionym tygodniu o stabilności sytuacji zapewne opierał się o informacje przekazane mu przez MON.

Przydacz został też zapytany, kiedy i od kogo prezydent Nawrocki dowiedział się o wstrzymaniu relokacji i czy dowiedział się o tym przed pierwszymi doniesieniami na ten temat, które pojawiły się w ubiegłą środę.

Pan prezydent jest w bezpośredniej relacji zarówno z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, bo jest to mu podległe biuro, ale także z Ministerstwem Obrony Narodowej (…). Informacje dopłynęły w zasadzie w zbieżnym terminie z tymi publikacjami medialnymi. Wcześniej nie było takich sygnałów, przynajmniej ja nic nie wiem o tym, aby prezydent wcześniej posiadał takie informacje 

Marcin Przydacz

Dodał jednak, że strona prezydenta słyszała „o pewnej psującej się atmosferze w Pentagonie” w kontekście, jak mówił, kwietniowego wywiadu premiera Donalda Tuska dla „Financial Times”.

Przypomniał również, że prezydent Nawrocki nie tak dawno rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem i ustalenia z tamtej rozmowy „absolutnie pozostają w mocy”. Podkreślił też, że prezydent pozostaje w kontakcie z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesławem Kukułą.

Rząd absolutnie może liczyć na wsparcie ze strony pana prezydenta, bo to jest sprawa absolutnie priorytetowa, kwestia polskiego bezpieczeństwa

Marcin Przydacz

Dodał jednak, iż ma przekonanie, że „pewne działania amerykańskie”, wynikają „nie tylko z ich własnych decyzji”, ale także i „z pewnej narracji, którą sączono przez ostatnie tygodnie i miesiące”. Składają się na nią - mówił Przydacz - negatywna wobec Amerykanów narracja i „często nieprzemyślane, niepotrzebne wypowiedzi”, które „dają asumpt tym, którzy chcieliby ograniczania wojsk amerykańskich w Europie”.

Image
Żołnierze USA w Europie, autor: PAP/Michał Czernek
Żołnierze USA w Europie, autor: PAP/Michał Czernek

Podkreślił, że prezydent oraz jego administracja starają się przekonywać stronę amerykańską co do wartości obecności wojsko USA w Europie. Zaapelował, aby premier Tusk i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty „powstrzymali się od tych fałszywych, niepotrzebnych i antyamerykańskich narracji”, które „nie pomagają sprawie”. Zaznaczył, że kontakty z USA będą utrzymywane, a on sam, jako szef prezydenckiego BPM, był w kontakcie z departamentem USA i Narodową Radą Bezpieczeństwa przy Białym Domu oraz z samym Białym Domem. – Stanowisko Polski jest znane - powtórzył.

Również szef kancelarii prezydenta, Zbigniew Bogucki zapewnił w poniedziałkowej rozmowie w Kanale Zero, że „wszystkie działania prezydenta Karola Nawrockiego są ukierunkowane na to, by żołnierze US Army pozostali w Polsce”. Dodał również, że obecnie nie ma „żadnych informacji” ze strony Waszyngtonu, które wskazywałyby na zmianę tego stanowiska.

Image
Amerykańskie bazy wojskowe w Europie, autor: PAP/Michał Czernek
Amerykańskie bazy wojskowe w Europie, autor: PAP/Michał Czernek

- Rządzący nie zrobili w tej sprawie nic pozytywnego. Jedynie przeszkadzali. Gdyby nie przeszkadzali panu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, to już by był sukces. I o to proszę w imieniu Polski, żeby nie przeszkadzali - dodał.

Po doniesieniach o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce kolejnej zmiany amerykańskiej brygady podczas piątkowej konferencji prasowej premier Tusk zapewnił, że on i wicepremier Kosiniak-Kamysz są w kontakcie m.in. z dowodzącym wojskami USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. - Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski - zapewniał szef rządu.

Kosiniak-Kamysz poinformował w piątek wieczorem, że w środę spotka się z gen. Danem Caine'm, przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA. Dzień wczesniej Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła spotka się z dowódcą wojsk USA i NATO w Europie gen. Alexusem Grynkewichem. (PAP)

nl/ sza/ wni/ mok/kgr/

Zobacz także

  • Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Fot. PAP/	Piotr Nowak
    Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Fot. PAP/ Piotr Nowak

    Przydacz: temat Zbigniewa Ziobry nie pojawił się ani razu w rozmowach prezydentów Nawrockiego i Trumpa

  • Sałwomir Mentzen. Fot. PAP/Leszek Szymański
    Sałwomir Mentzen. Fot. PAP/Leszek Szymański

    Zatrzymanie Mentzena na lotnisku w Londynie. Polska strona wysłała prośbę o wyjaśnienia

  • Prezydent Karol Nawrocki. Fot. PAP/Adam Warżawa
    Prezydent Karol Nawrocki. Fot. PAP/Adam Warżawa

    Prezydent udaje się do USA z dwudniową wizytą roboczą. W sobotę weźmie udział w konferencji CPAC

  • Zbigniew Bogucki i Marcin Przydacz. Fot. PAP/	Radek Pietruszka
    Zbigniew Bogucki i Marcin Przydacz. Fot. PAP/ Radek Pietruszka

    Prezydenta Nawrockiego zabraknie na Radzie Pokoju. Zastąpi go Marcin Przydacz

Serwisy ogólnodostępne PAP