Putin przyznał, że Rosja mierzy się z niedoborami paliwa po atakach Ukrainy
Przywódca Rosji Władimir Putin powiedział w niedzielę, że w niektórych regionach kraju występują problemy z dostawami paliw po ukraińskich atakach dronowych - przekazała agencja Reutera za rosyjskimi mediami. Ukraina zintensyfikowała długodystansowe ataki na cele przemysłowe w Rosji, w tym sektor naftowy.
- Dobrze wiecie, że utrzymują się problemy dla kierowców i przedsiębiorców (...) na stacjach benzynowych niestety nadal są kolejki - powiedział Putin na spotkaniu wyższych urzędników poświęconych temu problemowi.
Dodał, że „Rosja musi zminimalizować skutki ukraińskich ataków na infrastrukturę naftową, które przyczyniają się do niedoborów” paliw - podał Reuters.
Putin ogłosił, że nad rozwiązaniem problemu z dostawami paliw pracuje zespół zadaniowy. Dodał, że rozważany jest również zakaz eksportu oleju napędowego. Wicepremier Rosji Aleksandr Nowak wykluczał wcześniej takie posunięcie - przekazała rosyjska agencja Interfax.
Rosyjski przywódca podkreślił, że zapasy paliwa powinny być kierowane do rolnictwa, ponieważ od tego zależą zbiory.
W ostatnich miesiącach Ukraina zintensyfikowała kampanię powietrzną przeciwko rosyjskim instalacjom wojskowym i obiektom energetycznym. Zdaniem analityków jej sukces doprowadził m.in. do niedoborów paliwa i zakłóceń linii zaopatrzeniowych armii, co zahamowało działania wojenne Moskwy.
Z powodu niedoborów w połowie czerwca rosyjskie władze zezwoliły niektórym rafineriom na produkcję na rynek krajowy benzyny i oleju napędowego o niższych parametrach środowiskowych - informował Reuters.(PAP)
adj/ akl/ ał/