Anarchistyczna grupa Provo, sprzeciwiając się masowej motoryzacji, ogłosiła w 1965 r. w Amsterdamie „Plan białego roweru”. W centrum stolicy Holandii ustawiono wówczas ok. 50 rowerów pomalowanych na biało, z których mieszkańcy mogli korzystać bezpłatnie. Pomysł przetrwał jednak tylko kilka dni, gdyż pojazdy były kradzione lub konfiskowane przez policję. Akcję tę uznaje się za początek ruchu na rzecz ekologii miejskiej oraz za podwaliny pod współczesne systemy rowerów miejskich. W tamtym czasie grupa Provo przedstawiła władzom miasta plan zakupu 20 tys. rowerów rocznie. Włodarze odrzucili jednak tę propozycję.
Obecnie funkcjonujący w Amsterdamie oraz w całej Holandii system rowerów miejskich OV-fiets obejmuje ponad 23 tys. pojazdów. Aby móc z nich korzystać, należy posiadać kartę używaną także do przejazdów pociągami, autobusami, tramwajami oraz metrem. Koszt wypożyczenia roweru na jeden dzień wynosi 4,80 euro. W całej Holandii znajduje się prawie 300 punktów, w których można wypożyczyć taki pojazd. Szacuje się, że w 2025 r. z systemu skorzystano ponad 6 mln razy.
W Kopenhadze, która dysponuje ok. 400 km ścieżek rowerowych, pierwszy system rowerów miejskich został uruchomiony już w 1995 r. W 2014 r. wprowadzono rowery elektryczne z GPS i tabletem, dostępne pod nazwą Bycyklen. Jednak w 2022 r. operator systemu zbankrutował, głównie z powodu braku reklamodawców, wycofania dotacji samorządowych oraz zakończenia współpracy z duńskimi kolejami państwowymi DSB.
W stolicy Danii działa obecnie co najmniej pięć mniejszych wypożyczalni rowerów, które często oferują również zwiedzanie miasta z przewodnikiem-cyklistą. W 2026 r. miasto wymusiło na operatorach udostępnienie danych o lokalizacji, dzięki czemu na popularnych aplikacjach do nawigacji widać rowery wszystkich firm na jednej mapie. Wśród studentów, którzy przebywają w Danii tymczasowo, szczególnie popularny jest system firmy Swapfiets, polegający na leasingu rowerów za miesięczną opłatą w ramach abonamentu.
W Sztokholmie, gdzie istnieje 1 140 km ścieżek rowerowych, w latach 2006-2018 funkcjonował system rowerów Stockholm City Bikes, zarządzany przez firmę Clear Channel. Po zakończeniu tej usługi miasto nie zdołało znaleźć nowego operatora. W 2022 r. wprowadzono rowery elektryczne, ale firma nie wywiązała się z umowy, a projekt wstrzymano na kilka lat. W 2025 r. został uruchomiony nowy system wypożyczania rowerów elektrycznych w oparciu o model prywatnych operatorów Bolt i Voi. Ponad 2 tys. rowerów jest dostępnych poprzez aplikację. W Sztokholmie można także tanio kupić rower z recyklingu. Firmy zajmujące się odnawianiem rowerów pozyskują je od wspólnot mieszkaniowych, które co roku oczyszczają swoje rowerownie z porzuconych jednośladów.
Pierwsze żółte rowery na ulicach Helsinek i leżącym nieopodal stolicy Finlandii Espoo pojawiły się w 2016 r. Sieć w obrębie stołecznym obejmuje łącznie ponad 5 tys. rowerów i blisko 500 stacji. W 2026 r. wprowadzono testowe partie rowerów elektrycznych, aby ułatwić mieszkańcom pokonywanie wzniesień w bardziej pagórkowatych dzielnicach Espoo. Według danych za rok 2025 i prognoz na 2026, co roku odbywa się ok. 2,5 mln przejazdów rowerami miejskimi rocznie. Według danych EMTA (European Metropolitan Transport Authorities) Helsinki notują jeden z najwyższych wskaźników rotacji na świecie, ze średnią od 4,7 do nawet 7–8 przejazdów na rower dziennie w szczycie sezonu.
Średnio co roku ok. 55 tys. osób wykupuje abonament na cały sezon (od kwietnia do października), który kosztuje 35 euro i uprawnia do nieograniczonej liczby przejazdów trwających maksymalnie 60 minut. Dostępne są również abonamenty tygodniowe (10 euro) i dobowe (5 euro). W Helsinkach znajduje się około 1,2 tys. km ścieżek rowerowych, a w Espoo 600 km. System działa także w Vantaa, tworząc metropolię stołeczną, zamieszkiwaną przez około 1,2 mln osób.
Sieć ścieżek rowerowych w Berlinie ma długość 2 376 km i obejmując zarówno centrum, jak i obrzeża miasta. To największa sieć wśród stolic europejskich.
Wypożyczenie roweru w stolicy Niemiec jest łatwe dzięki wielu usługom, takim jak Dott Bikesharing, Nextbike, Bolt Bikesharing, Call a Bike (system niemieckiej kolei Deutsche Bahn) czy LimeBike. Rejestracja do nich odbywa się za pomocą aplikacji mobilnych. Przykładowo, w Nextbike koszt wypożyczenia wynosi 1 euro za 15 minut, a maksymalna opłata dzienna wynosi 15 euro.
W Wiedniu, stolicy Austrii, działa miejski system wypożyczania rowerów WienMobil. Koszt jazdy na miejskim rowerze to 0,35 euro za pół godziny. Aby skorzystać z jednego z ponad 3 tys. dostępnych rowerów należy pobrać aplikację mobilną, za pomocą której można zeskanować kod QR i odblokować rower. W mieście znajduje się 240 stacji. System ten jest bardzo podobny do rozwiązania funkcjonującego w Warszawie i innych polskich miastach.
W 2025 r. sieć ścieżek rowerowych w Paryżu przekraczała 1000 km. 11 proc. przejazdów w stolicy stanowiły przejażdżki na rowerze, dla porównania, przed lockdownem podczas epidemii Covid-19 było to 5 proc.
W Paryżu i stołecznym regionie Ile-de-France działa 1500 stacji, w których można wypożyczyć rowery. Do dyspozycji jest 20 tys. rowerów, z czego 40 proc. ma wspomaganie elektryczne, są to pojazdy niebieskie, zaś klasyczne rowery są zielone.
Koszty korzystania z roweru zaczynają się od 3 euro za pojedyncze wypożyczenie na 45 minut. Abonament miesięczny (kursy do 60 minut rowerem zwykłym i maksymalnie dwa przejazdy dziennie - elektrycznym) to koszt 9,30 euro.
W systemie BiciMAD działającym w Madrycie dostępne są wyłącznie rowery elektryczne. Obecnie sieć obejmuje 7795 rowerów elektrycznych oraz 635 stacji. Operator chwali się, że rejestracją ponad 225 tys. użytkowników. Pierwsze 5 minut jazdy kosztuje 0,50 euro, a roczny abonament od 15 do 25 euro. Dostępne są także karnety kilkudniowe, wybierane często przez turystów.
Inaczej wygląda to w stolicy Katalonii, gdzie usługa rowerów publicznym pod nazwą Bicing obejmując zarówno rowery tradycyjne, jak i elektryczne. To ponad 500 położonych od siebie w odległości ok. 400 metrów stacji z 7 tys. rowerów, w tym ponad 3 tys. to elektryki. Usługa w Barcelonie nie jest jednak skierowana do turystów. Aby wykupić roczny karnet o wartości 50 euro trzeba mieć hiszpański dowód osobisty i specjalny numer identyfikacji cudzoziemca (NIE) dla osób z zagranicy mieszkających w Hiszpanii.
W Budapeszcie serwis miejskich rowerów znany jest pod nazwą MOL Bubi. W całym mieście jest ok. 220 stacji z 2,5 tys. jednośladów, zarówno klasycznych, jak i elektrycznych. Wypożyczać rowery mogą zarówno Węgrzy jak i turyści korzystając z aplikacji pokazującej położenie i dostępność rowerów. Jeżdżących po ścieżkach turystów można spotkać głównie w centrum miasta, m.in. na Wyspie Małgorzaty na Dunaju. Podczas ostatniej olimpiady szachowej w Budapeszcie miejskim rowerem na zawody dojeżdżał np. były mistrz świata Magnus Carlsen.
W Brukseli system wypożyczeń rowerów Villo! ma 360 stacji i ok. 5 tys. rowerów, w tym 1,8 tys. elektrycznych. Korzystanie z niego jest stosunkowo niedrogie: pierwsze pół godziny nie kosztuje nic, następne 30 min - 0,50 euro, a każde kolejne - 1 euro, 2 euro itd. Jednak o ile rower jest jednym z częściej wybieranych środków transportu w Brukseli, o tyle samo Villo! nie jest zbyt popularne (z systemu korzysta jedynie 5 proc. mieszkańców miasta). Jako jedno z utrudnień wskazuje się brak możliwości ładowania rowerów na stacjach – użytkownik musi posiadać własną baterię, co jest ewenementem na skalę europejską. Wynajęcie takiej baterii na miesiąc to koszt 7 euro. Według organizacji Good Move w regionie brukselskim sieć ścieżek wydzielonych dla rowerzystów ma długość 513 km.
Londyński publiczny system wypożyczenia rowerów, Santander Cycles, składa się z 800 stacji dokujących i około 12 tys. rowerów, w tym 2 tys. elektrycznych. Opłata za pierwsze 30 minut wypożyczenia wynosi 1,65 funta, a każde kolejne pół godziny kosztuje drugie tyle. Rower elektryczny jest droższy – 3,3 funta za pierwsze 30 minut oraz za każde kolejne pół godziny. Wypożyczenie roweru możliwe jest za pomocą aplikacji lub bezpośrednio przy użyciu karty bankomatowej na stacji dokującej.
Zgodnie z raportem Transport for London z 2026 roku, sieć tras rowerowych w Londynie przekroczyła 400 km. Londyński samorząd planuje rozbudowę tej sieci, aby do 2030 roku 40 proc. mieszkańców stolicy mieszkało w odległości nie większej niż 400 metrów od ścieżki rowerowej, w porównaniu do 22 proc. w 2022 r.
W Atenach jazda rowerem nie jest tak popularna jak w innych europejskich stolicach. Budowane są nowe ścieżki, ale generalnie infrastruktura dla cyklistów nie jest rozwinięta. W samym sercu miasta znajduje się trasa turystyczna, uwzględniająca ruch rowerowy, zwana Wielkim Spacerem, (Megalos Peripatos) o długości 6,8 km, jednocząca najważniejsze zabytki, takie jak Akropol i starożytna Agora.
Pierwszą stację z rowerami do wypożyczenia otwarto w 2016 r. W mieście działa kilka wypożyczalni. Niektóre firmy wypożyczające rowery elektryczne i hulajnogi wycofały się z greckiego rynku z powodu kradzieży i wandalizmu.
Władze miejskie Antalyi w Turcji uruchomiły w 2014 r. system wypożyczania rowerów ANTBIS, który obejmuje ponad 20 stacji i ok. 250 jednośladów. Za usługę można zapłacić za pomocą aplikacji, specjalnej karty subskrybenta, karty bankowej i karty miejskiej. Koszt pierwszej godziny to od 5 do 7 lir tureckich czyli mniej niż 1 zł. (PAP)
zys/ mrf/ ndz/ mws/ awm/ mol/ mzb/ awl/ bst/