Rzecznik KE: potraktowanie przez Izrael aktywistów z flotylli Sumud było poniżające i niewłaściwe
Rzecznik Komisji Europejskiej Anouar El Anouni przyznał w piątek, że traktowanie zatrzymanych przez Izrael aktywistów z Globalnej Flotylli Sumud było poniżające i niewłaściwe. Rzecznik powiedział, że w UE toczą się rozmowy o sankcjach, ale, na razie, na poziomie nieformalnym.
Zatrzymani przez Izrael aktywiści, w skład których weszli też obywatele Unii Europejskiej, w tym Polacy, zostali deportowani i w czwartek przybyli do Turcji. W rozmowie z mediami opisywali złe traktowanie i nadużycia, jakich doświadczyli podczas pobytu w izraelskim areszcie, padały także oskarżenia o przemoc seksualną.
Rzecznik KE ocenił w piątek w Brukseli, że potraktowanie aktywistów przez Izrael było poniżające i niewłaściwe. El Anouni podkreślił też, że zgodnie z prawem międzynarodowym każda zatrzymana osoba musi być traktowana z godnością i nie być narażana na niebezpieczeństwo. - Jako UE wezwaliśmy Izrael do zapewnienia ochrony i godnego traktowania tych aktywistów, w tym obywateli UE - powiedział.
Część państw członkowskich wezwała do zawieszenia umowy stowarzyszeniowej z Izraelem oraz do nałożenia sankcji na ministra bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamara Ben Gwira, który opublikował nagranie, na którym widać jak szydzi z zatrzymanych aktywistów inicjatywy Globalnej Flotylli Sumud. Pokazano tam m.in. kilkudziesięciu klęczących na ziemi działaczy, podczas gdy Ben Gwir macha izraelską flagą i krzyczy po hebrajsku: „Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy”. Nagranie to spotkało się z krytyką wielu państw; Polska nałożyła na Ben Gwira pięcioletni zakaz wjazdu.
Rzecznik przyznał, że kwestia nałożenia ewentualnych sankcji na Izrael zostanie prawdopodobnie poruszona w przyszłym tygodniu na nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE tzw. Gymnich, które odbędzie się na Cyprze. Przyznał jednak, że jest to spotkanie nieformalne, co oznacza, że nie zapadną na nim żadne wiążące decyzje.
El Anouni przyznał, że nieformalne rozmowy na temat ewentualnych sankcji już trwają, ale nie chciał zdradzić szczegółów. - Te dyskusje mają charakter poufny i leżą całkowicie w gestii państw członkowskich. Nie możemy komentować ich publicznie, co dotyczy zresztą wszelkich trwających, planowanych lub potencjalnych dyskusji związanych z sankcjami - powiedział przypominając, że nałożenie sankcji UE wymaga jednomyślności 27. państw członkowskich.
Faktem jest, że jeszcze w kwietniu o zawieszenie umowy stowarzyszeniowej zawnioskowały Hiszpania, Irlandia i Słowenia licząc, że uda się zawiesić chociaż część handlową umowy, co nie wymagało jednomyślności, a poparcia ze strony większości kwalifikowanej, czyli 15 państw Unii stanowiących 65 proc. ludności UE. Mimo to w kwietniu takiej większości nie udało się znaleźć.
Globalna Flotylla Sumud z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy wyruszyła w swój drugi rejs z Barcelony 12 kwietnia. Po drodze dołączały do niej kolejne jednostki. W ostatnich dniach siły izraelskie przechwyciły 50 jednostek wchodzących w skład konwoju; znajdowało się na nich 428 osób, wśród nich obywatele Polski.
Pierwsza flotylla, w której wzięło udział prawie 500 osób z 40 krajów świata, w tym Polski, wyruszyła do Strefy Gazy we wrześniu 2025 r. Tamta flotylla również zatrzymana została przez izraelską marynarkę wojenną. Aktywistów ujęto, a potem deportowano.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ kj/ grg/