Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego
Sejm w czwartek odrzucił wniosek Prawa i Sprawiedliwości o wyrażenie wotum nieufności dla szefa resortu rolnictwa Stefana Krajewskiego.
Za wnioskiem zagłosowało 201 posłów, przeciw było 235, nikt nie wstrzymał się od głosu.
W czwartek w trakcie sejmowej debaty Krajewskiego bronił szef rządu Donald Tusk.
Zarzuty PiS dotyczyły m.in. dopuszczenia do podpisania umowy UE-Mercosur i zgody na niekorzystną dla Polski - według nich - umowę UE-Ukraina. Ministra bronili posłowie koalicji rządzącej. Przekonywali, że wniosek miał charakter polityczny, a Krajewski odbudowuje w rolnictwie to, co zniszczył PiS.
W środę sejmowa komisja rolnictwa negatywnie zaopiniowała wniosek o wotum nieufności wobec Krajewskiego.
Wniosek o wyrażenie wotum nieufności może być zgłoszony przez co najmniej 69 posłów. Sejm wyraża ministrowi wotum nieufności większością głosów ustawowej liczby posłów.
Premier: Stefan Krajewski nadal będzie ministrem rolnictwa
Podczas sejmowej debaty premier zauważył, że nie uczestniczyli w niej prezes PiS Jarosław Kaczyński i b. premier Mateusz Morawiecki, dodając, że nie dziwi go to. Tusk przypomniał wypowiedzi przedstawicieli rządu Zjednoczonej Prawicy i b. komisarza UE ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego pochlebne wobec umowy UE-Mercosur.
Jak stwierdził, polityka rolna PiS jest porównywalna tylko z powodzią. - Nie wiem, co gorsze dla polskiego rolnictwa: wasze rządy czy powódź - powiedział Tusk. Podkreślił, że to PiS jest odpowiedzialny za umowę UE-Mercosur, Zielony Ład i napływ ukraińskiego zboża. Stwierdził też, że jego rząd w pierwszej kolejności musi po swoich poprzednikach sprzątać, a dopiero później realizować polskie interesy, w tym przypadku polskiego rolnictwa.
Podczas swojej wypowiedzi premier kilkukrotnie powtarzał, zwracając się do opozycji: „Dotarło, posłowie PiS?”
Szef rządu zaznaczył też, że w ramach Wspólnej Polityki Rolnej przewidziano rekordowy budżet dla Polski. Ocenił, że PiS robi wszystko, aby zablokować pieniądze dla Polski, zawsze wtedy, kiedy nie może ich ukraść.
- Minister Stefan Krajewski to przyzwoity, silny człowiek. To bardzo dobry minister rolnictwa. Minister Krajewski dobrze służy Rzeczpospolitej i będzie dalej ministrem, czy wam się to podoba, czy nie - oświadczył Tusk.
Krajewski: wniosek o wotum nieufności to akt zemsty politycznej
- Wniosek nie przedstawia ani jednego twardego faktu. To akt zemsty politycznej, że po moim wejściu do ministerstwa skończyły się układy, zaczęły się audyty i zostały złożone zawiadomienia do prokuratury - powiedział w Sejmie szef resortu rolnictwa. Przywołał sprawę działki w Zabłotni przeznaczoną pod inwestycję związaną z budową CPK, a sprzedaną przez KOWR za czasów rządów PiS.
W ocenie Krajewskiego, za zawarcie umowy przez Unię Europejską z krajami Mercosur odpowiada PiS, a zrzucanie na niego winy przez politycznych oponentów, to próba przykrycia nieudolności rządów poprzedników.
- Mercosur to nieślubne dziecko Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego, którym opiekowali się po kolei wszyscy ministrowie rolnictwa z PiS. Dziecko, które porzuciliście i dziś domagacie się od nas alimentów - powiedział, zwracając się do ław opozycji.
Minister rolnictwa zwracając się do posłów PiS stwierdził, że są „fałszywymi obrońcami” rolników. Zarzucał przeciwnikom, że w niekontrolowany sposób otworzyli polski rynek na eksport ukraińskiego zboża w tym tzw. zboża technicznego. Podkreślił, że za rządów PiS do Polski wjechało „60 razy więcej ukraińskiego zboża” niż przed nimi. Według Krajewskiego był to uderzenie w polskich rolników.
Krajewski podkreślił, że w 2025 roku wartość eksportu polskich towarów rolno-spożywczych osiągnęła 250 mld zł, o 50 mld zł więcej niż w 2022 roku. Dodał, że te towary odpowiadają obecnie za 16 proc. całego polskiego eksportu. Minister wskazał ponadto, że za rządów obecnej władzy otwarto kolejne rynki dla polskich towarów, m.in. w Azji.
PiS argumentuje wniosek
Minister rolnictwa Stefan Krajewski jest bierny wobec największego od lat kryzysu w rolnictwie, dopuścił do podpisania umów z Mercosur i Ukrainą - tak poseł PiS Krzysztof Ciecióra argumentował wniosek o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa.
W imieniu wnioskodawców Ciecióra zarzucał z sejmowej mównicy Krajewskiemu upartyjnienie instytucji, złamanie obietnic, doprowadzenie do braku opłacalności produkcji rolnej. „Rolnicy stracili opłacalność w praktycznie każdym obszarze działalności. Oczekujemy, że minister zapewni zbyt i płynność na rynku” - mówił Ciecióra. Jak dodał, Krajewski obiecywał zaskarżenie do TSUE umowy z Mercosur i przypomniał, że ma na to jeszcze 11 dni.
Posłanka PiS Anna Gembicka, prezentując stanowisko swojego klubu, powtórzyła pod adresem Krajewskiego zarzuty o niezaskarżenie umowy z Mercosur - pomimo obietnic. Jak dodała, zawetowana przez prezydenta ustawa o aktywnym rolniku w rzeczywistości - jej zdaniem - miała na celu ukrycie braku pieniędzy na rolnictwo w kolejnym budżecie UE, a minister jest skuteczny tylko w rozdawaniu posad partyjnym działaczom.
Zbigniew Konwiński (KO) stwierdził z kolei, że PiS obciąża Krajewskiego odpowiedzialnością za własne zaniechania. Jak mówił, to ministrowie z rządu PiS opowiadali się za zawarciem umowy z Mercosur, i jeśli kogoś za to odwołać, to powinien być to były premier Mateusz Morawiecki albo prezes PiS Jarosław Kaczyński. „To co PiS robił z rolnictwem można nazwać sabotażem” - oświadczył.(PAP)
wkr/ mrr/ ał/