Strzały w fabryce w Łodzi. Ewakuowano pracowników, trwają negocjacje ze sprawcą
Były pracownik zakładów Gillette w Łodzi dostał się na teren zakładu, oddał strzał do jednego z pracowników firmy, a następnie uciekł. Na miejscu pracuje policja, która zlokalizowała sprawcę. Trwają negocjacje. Nikt nie został ranny.
Oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łodzi asp. Kamila Sowińska potwierdziła PAP, że mężczyzna, który jest podejrzewany o użycie broni w środę rano na terenie zakładów Gillette w Łodzi został zlokalizowany i trwają z nim negocjacje.
Na miejscu są duże siły policji, jest też pododdział antyterrorystyczny. Teren Nowego Józefowa w Łodzi, gdzie znajduje się zakład, został otoczony przez policjantów.
Policja ustaliła miejsce przebywania podejrzanego i trwają z nim negocjacje. Policja nie udziela jednak informacji ani o miejscu, w którym doszło do zdarzenia, ani o liczbie oddanych strzałów. Nie informuje też o hipotetycznym motywie działania sprawcy.
Do zdarzenia na terenie fabryki Gillette w Łodzi doszło w środę ok. godz. 7. Na teren zakładu dostał się były pracownik firmy i oddał strzał do mężczyzny zatrudnionego w firmie, potem uciekł.
W tym zdarzeniu nikt nie został ranny. Ewakuowano ok. 400 pracowników fabryki. (PAP)
jus/ agz/ jpn/ ep/