O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Szwajcarskie jezioro zamieni się w tor wyścigów konnych [ZDJĘCIA]

White Turf, jedno z najbardziej rozpoznawalnych zimowych wydarzeń w świecie wyścigów konnych w Europie, ponownie odbędzie się na zamarzniętej tafli jeziora w Sankt Moritz. Tegoroczna edycja szwajcarskiej imprezy zaplanowana jest na trzy niedziele lutego.

Wyścig White Turf. Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER
Wyścig White Turf. Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER

White Turf już od 1907 roku wpisuje się w międzynarodowy kalendarz wyścigów konnych. O wyjątkowości zawodów decyduje miejsce ich rozgrywania. Choć z początku rywalizacja odbywała się na ulicach miasta Sankt Moritz, obecnie toczy się na zamarzniętej tafli jeziora St. Moritzersee, znajdującego się w tym kurorcie. Najnowsza edycja wydarzenia rozpocznie się w przyszłym miesiącu i potrwa trzy kolejne niedziele: 8, 15 i 22 lutego.

Program obejmuje wyścigi koni pełnej krwi angielskiej, zawody kłusaków oraz skikjöring. W tej ostatniej, najbardziej oryginalnej konkurencji, ciągnięci przez nieosiodłane konie narciarze pokonują trasę o długości 2700 metrów, osiągając prędkości nawet do 50 km/h. Po trzech niedzielach rywalizacji zawodnik z najwyższą liczbą punktów zdobywa tytuł „Króla Engadyny”. Engandyna to nazwa doliny górskiej, w której położone jest Sankt Moritz.

Łączna pula nagród przekracza pół miliona franków szwajcarskich – czyli około 2,3 mln złotych – co czyni White Turf największym tego typu wydarzeniem w kraju kantonów. Oprócz rywalizacji sportowej organizatorzy przygotowują program towarzyszący (obejmujący m.in. koncerty i panele dyskusyjne) oraz strefy handlowe i gastronomiczne. Na świeżym powietrzu działają restauracje serwujące mniej i bardziej wykwintne dania, a goście zasiadają na krzesłach przykrytych owczymi skórami. Rywalizacja rozpoczyna się tuż po południu.

Historia Sankt Moritz sięga ponad trzech tysięcy lat – a związana jest z odkryciem tam przez Celtów leczniczych źródeł. Jak podają organizatorzy konkursu, przełomowym momentem dla tego regionu okazał się rok 1864. Hotelarz Johannes Badrutt założył się wówczas ze swoimi gośćmi z Anglii, że uda mu się nakłonić ich do dłuższego pobytu. A trzeba zaznaczyć, że w tamtych czasach wizja spędzenia zimy w górach jawiła się jako pomysł zgoła abstrakcyjny.

Badrutt tuż przed Bożym Narodzeniem opłacił przyjezdnym podróż z Londynu i obiecał, że mogą zostać tak długo, jak zechcą – na jego koszt. Po kilku dniach, zachwyceni zapierającymi dech w piersiach krajobrazami, Anglicy podjęli decyzję, że dłużej nie będą wykorzystywać szczodrości gospodarza. Ostatecznie zostali tam aż do Wielkanocy – samodzielnie opłacając resztę pobytu. W ten oto sposób zmyślny hotelarz zapoczątkował w słynnej dziś miejscowości turystykę zimową.

Kilka dekad później narodziło się wydarzenie, w którym możemy uczestniczyć do dziś. „Śmiały pomysł, by pozwolić koniom ścigać się po zamarzniętej tafli jeziora, stał się uosobieniem tego, czym Sankt Moritz pozostaje do dziś – pionierskiego ducha, stylu oraz odwagi, by być wyjątkowym” – czytamy na stronie internetowej White Turf.

Ceny biletów na imprezę zaczynają się od 25 franków szwajcarskich (ok. 114 zł), natomiast dzieci i młodzież do 16. roku życia mają darmowy wstęp. Dodatkowo organizatorzy przewidzieli bezpłatne Family Days, które odbędą się w tym roku 7, 14 i 21 lutego. Będą one doskonałą okazją do tego, by najmłodsi miłośnicy wyścigów mogli sprawdzić się m.in. w jeździe na kucykach. (PAP Life)

Autorka: Iwona Oszmaniec

iwo/ag/ grg/

Galeria (12)

  • Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER
    1/12

    Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER

  • Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER
    2/12

    Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER

  • Fot. EPA/PETER KLAUNZE
    3/12

    Fot. EPA/PETER KLAUNZE

  • Fot. EPA/PETER KLAUNZE
    4/12

    Fot. EPA/PETER KLAUNZE

  • Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER
    5/12

    Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER

  • Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER
    6/12

    Fot. EPA/GIAN EHRENZELLER

  • Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo
    7/12

    Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo

  • Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo
    8/12

    Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo

  • Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo
    9/12

    Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo

  • Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo
    10/12

    Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo

  • Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo
    11/12

    Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo

  • Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo
    12/12

    Fot. EPA/Giancarlo Cattaneo

Zobacz także

  • Kadr z filmu Fot. Next Film/Materiały prasowe
    Kadr z filmu Fot. Next Film/Materiały prasowe

    „Wielka Warszawska” - film o ciemnej stronie wyścigów konnych i pogoni za marzeniami – doczekał się teasera

  • Inauguracja sezonu wyścigów konnych na warszawskim Służewcu Fot. PAP/Leszek Szymański
    Inauguracja sezonu wyścigów konnych na warszawskim Służewcu Fot. PAP/Leszek Szymański

    Bomba w górę - inauguracja sezonu wyścigów konnych na Służewcu

  • „Wielka Warszawska”, kadr z filmu. Fot. materiały prasowe
    „Wielka Warszawska”, kadr z filmu. Fot. materiały prasowe
    Specjalnie dla PAP

    Tomasz Ziętek o przygotowaniach do roli dżokeja w filmie „Wielka Warszawska” [WIDEO]

  • Tomasz Kot, fot. PAP/Albert Zawada
    Tomasz Kot, fot. PAP/Albert Zawada

    Tomasz Kot wcieli się w... Lewandowskiego. To jednak nie piłkarz, ale właściciel koni [WIDEO]

Serwisy ogólnodostępne PAP