Szwedzka konna Gwardia Królewska otrzymała nowe hełmy [WIDEO]
Pilnujący Zamku Królewskiego w Sztokholmie żołnierze szwedzkiej Gwardii Królewskiej dokonali w poniedziałek zmiany warty na koniach w specjalnie zaprojektowanych hełmach-kaskach. Nowe nakrycia głowy otrzymali również muzycy z orkiestry na siodłach, jednej z niewielu na świecie.
– Poprzednie stalowe hełmy pruskie ze szpikulcem, choć dobrze chroniły przed uderzeniem szablą, to jednak nie były bezpieczne w razie upadku. Nowy model przypomina z zewnątrz historyczny, ale w środku ma ochraniacze – powiedział PAP Karl Aenir z Gwardii Królewskiej.
Wcześniej żołnierze przez kilkanaście miesięcy po decyzji Urzędu ds. Bezpieczeństwa Pracy zmuszeni byli korzystać ze zwykłych, czarnych kasków jeździeckich. Nie pasowało to jednak do ich historycznych mundurów z końca XIX wieku.
Przemarsz przez miasto 50 koni, dosiadanych przez 32 żołnierzy i 18 muzyków, a także ceremonia zmiany warty jest gromadzącą tłumy atrakcją turystyczną. W rozpoczętym w poniedziałek sezonie obowiązuje nowa trasa, m.in. ul. Karlavaegen, nieopodal Ambasady RP w Sztokholmie. Kolumnę zabezpiecza policja, służby miejskie - sprzątają pozostawione przez konie nieczystości.
Historyczna gwardia
W Gwardii Królewskiej służy 80 koni rasy szwedzkiej, czeskiej, a także brytyjskiej. W stajni końmi zajmuje się 120 osób - żołnierze zawodowi, poborowi oraz stajenni. Przed wyruszeniem na zamek zwierzęta są starannie czyszczone, a kopyta nacierane. Następnie są wyczytywane po imieniu i wyprowadzane w kolejności odpowiadającej miejscu w kolumnie. Przemarsz trwa około 45 minut.
Żołnierze strzegący Zamku Królewskiego w Sztokholmie, będącego oficjalną rezydencją królów Szwecji, zaczęli zmieniać wartę przy udziale koni w obecnej formie od początku XX wieku. Od kwietnia do września przeprowadzanych jest ok. 40 parad. Gwardia konna istnieje od XVIII w., a straż przy zamku jest obecna od 1523 r.
W Szwecji tradycja konnej gwardii jest kontynuowana współcześnie dzięki zaangażowaniu stowarzyszenia, które zajmuje się zakupem koni i jest ich właścicielem. Znalezienie odpowiednich koni i ich szkolenie jest sztuką. Sponsorami oprócz firm są również prywatne osoby - każdy może zapłacić składkę członkowską. Dzięki temu rozwiązaniu wojsko przeznacza budżet na inne, bardziej współczesne wyzwania.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)
zys/ mal/ know/